Szukaj

Pola Negri: „Przestań, kochanie, bo wystraszysz panów…”

Była pierwszą zagraniczną aktorką zaproszoną do Stanów Zjednoczonych. Już jej podróży przez ocean towarzyszyła wielka ekscytacja mediów i miłośników kina. A gdy w dniu przyjazdu wybrała się jako widz na spektakl w Metropolitan Opera, publiczność powitała ją wielką owacją na stojąco. Już tego pierwszego dnia – 12 września 1922 r. – Polka podbiła Amerykę. Pola Negri stała się jedną z największych gwiazd kina niemego na świecie.

Pola Negri, lata 20. fot.: LASKI DIFFUSION / EAST NEWS

Wielu kochało się w Poli Negri. Była narzeczoną Charliego Chaplina, kochanką Rudolpha Valentino, żoną gruzińskiego księcia Serge’a Mdivaniego, ba, nawet ulubienicą Adolfa Hitlera. Kochały ją także kobiety, do dziś krążą plotki o jej miłości i związku z Margaret West. Ale to nie jej uroda czy seksapil przyczyniły się do niezwykłej popularności. Pola Negri (właściwie Barbara Apolonia Chałupiec) po prostu nieźle grała. I… wykorzystała niemal każdą szansę, jaką otrzymała. Przebieg jej kariery godny jest określenia gwiazdy z „Fabryki snów”.

Początki i film, który zmienił wszystko

Początkowo Pola miała zostać primabaleriną, ale leczenie ciężkiej gruźlicy uniemożliwiło jej kontynuowanie szkoły baletowej. Leżąc w łóżku w zakopiańskim sanatorium zaczytywała się w wierszach włoskiej poetki Ady Negri, na której cześć przyjęła później swój artystyczny pseudonim.

Jako młodziutka dziewczyna swoją uwagę skierowała więc ku aktorstwu. Po dobrze przyjętej roli w „Ślubach panieńskich” wystawianych w Teatrze Małym, zagrała w rządowym Teatrze Wielkim w „Sumurun”, co przyniosło jej wiele propozycji nowych angaży. Zainteresowanie nową, uzdolnioną dziewczyną o egzotycznej urodzie, było tak wielkie, że mając zaledwie 17 lat stała się prawdziwą ulubienicą Warszawy.

Aktorką zainteresował się nawet Aleksander Hertz, twórca wytwórni filmowej Sfinks. Złożył jej propozycję, która zdecydowała o całej jej późniejszej – międzynarodowej – karierze. Negri zagrała w „Bestii” – tragicznej historii miłosnego trójkąta. Film opowiadał historię Poli, dziewczyny z prowincji, która wykorzystując zakochanego w niej Dmitriego, uciekła z domu. Trafiła do wielkiego miasta, gdzie została znaną tancerką i poznała bogatego przedsiębiorcę Alexisa. Niebawem do miasta przyjechał szukający zemsty Dmitri.

HOTEL IMPERIAL, Pola Negri, 1927.

Dzięki roli w „Bestii” Pola Negri została dostrzeżona zagranicą i po zerwaniu kontraktu ze Sfinksem kontynuowała swoją karierę w Niemczech. Nawiązała tu współpracę z cenionym reżyserem Ernstem Lubitschem. To otworzyło jej drzwi do Hollywood…

Dziś „Bestia” to najstarszy i jedyny zachowany film z Polą Negri z polskiego okresu jej kariery. Wszystkie polskie kopie „Bestii” zaginęły lub zostały zniszczone w czasie II wojny światowej. Kopia nitro filmu zachowała się jednak w Museum of Modern Art w Nowym Jorku, aż w latach 60. trafiła do Polski i została przekazana Centralnemu Archiwum Filmowemu w Warszawie (obecnie Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny, FINA). Film przetrwał dzięki dystrybucji w USA i marketingowemu fortelowi nowojorskiego prawnika, który z polskiej „Bestii” zrobił amerykańską „The Polish Dancer”.

W grudniu 2019 r. FINA – sto lat po premierze – po restauracji cyfrowej wydała ten tytuł na Blue-ray. Obraz ma rozdzielczość 4K, a nową muzykę napisał do niego Włodek Pawlik, wybitny kompozytor i pianista jazzowy, zdobywca Grammy, autor ścieżek dźwiękowych m.in. „Pora umierać” (reż. Dorota Kędzierzawska) czy „Nightwatching” (reż. Peter Greenaway).

– Dzięki wielomiesięcznej pracy filmografów, konserwatorów i restauratorów oraz cyfrowym technologiom 4K stare kino zyskało nowe życie – mówi Anna Sienkiewicz-Rogowska, wicedyrektor FINA. – Zapraszamy do obejrzenia filmu i poznania jego opisanej przez nas, rozgrywającej się poza kadrem historii. Wydawnictwem „Bestia/The Polish Dancer” inicjujemy kolekcjonerską serię wyjątkowych filmów odrestaurowanych przez Filmotekę Narodową – Instytut Audiowizualny.

Amerykańska kariera Poli Negri

Jak przebiegała kariera Poli Negri po premierze „Bestii”? Po wyjeździe do Berlina aktorka występowała u Maxa Reinhardta, ale to kontakt z reżyserem Ernstem Lubitschem okazał się być przełomowy.

Pola Negri w Carmen Ernsta Lubitscha 1918 r.

Rozpoczęło się pasmo sukcesów w kinie niemym. Najpierw były „Oczy mumii Ma” (1918) – film z ogromnym budżetem produkcyjnym. Rozgrywał się na pustyniach Egiptu i na europejskich salonach. A później przyszedł czas na „Carmen” (1918), „Madame Du Barry” (1919) i „Sumurun” (1920). Trzy lata później Pola została zaproszona do USA.

Należy tutaj zauważyć, że zaproszenie do Stanów było czymś naprawdę wyjątkowym. Wszak działo się to jeszcze przed czasami Marlene Dietrich, Grety Garbo czy Ingrid Bergman. Pola trafiła jednak do fabryki snów dzięki pomocy Charliego Chaplina, który po powrocie z Europy, na pytanie co go najbardziej zachwyciło na starym kontynencie odpowiedział krótko „Pola Negri”. Lepszej rekomendacji być nie mogło.

Studia filmowe zaczęły walczyć o kontrakt z polską aktorką. Negocjacje wygrał słynny Paramount Pictures…

Pola Negri i Rudolf Valentino

W Hollywood Negri z konkurowała z wielką divą Glorią Swanson. Wystąpiła w filmach, które były świetnie oceniane przez amerykańską krytykę. To m.in. „Hiszpańska tancerka” (rola cygańskiej wróżki), „Cesarzowa” (rola carycy Katarzyny), „Hotel Imperial” czy „Miłość aktorki”. To dzięki nim stała się prawdziwą gwiazdą kina niemego.

Okrzyknięto ją także symbolem seksu, choć Negri nie była jakąś niebywałą pięknością. Ale miała egzotyczną urodę i umiała pozować przed obiektywem, co spodobało się m.in. słynnemu hollywoodzkiemu fotografowi Eugene’owi Robertowi Richee. Z kolei w kinie niemym przydały jej się umiejętności wyniesione ze szkoły baletowej, bo w filmach bez dźwięku aktorki i aktorzy musieli grać całym swoim ciałem, a o ekspresji ich ról decydowała mimika twarzy i nawet najdrobniejsze gesty.

Pola była w centrum zainteresowania mediów także z powodu swojej odwagi w dyktowaniu trendów mody. Uważa się, że to ona zapoczątkowała modę malowania paznokci na czerwono. Nosiła odważne makijaże, turbany czy buty obszywane futerkiem. Wszystko to składało się na jej wyjątkowy wizerunek, dodawało tajemniczości i rozpalało zmysły publiczności.

Kariera w USA była duża, ale nie tak wielka, jakiej się spodziewano. Negri jednak żyła i zachowywała się jak gwiazda. Niestety media tak intensywnie informowały o jej konflikcie z Glorią Swanson, że na plan dalszy spychały jej dokonania filmowe. Niemniej schemat europejskiej gwiazdy, rola, w jaką wpadła w swoim życiu Negri, stał się kanwą jednego z filmów („Bezwstydna kobieta”, 1925).

Kiedy nadeszło zapomnienie…

Negri pragnęła sławy. Wielkiej sławy. Dziś powiedzielibyśmy, że miała „parcie na szkło”. Wypracowała sobie pozycję godną największych sław. Podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych stała się prawdziwą maszyną do autopromocji. Dbała o zainteresowanie mediów, żyła jak wielka gwiazda. Jeździła rolls roysem z białą tapicerką, mieszkała w rezydencji w Beverly Hills, ubierała się ekstrawagancko, wdawała się w głośne romanse i nawet, gdy nie stała przed filmową kamerą odgrywała określone role (np. podczas pogrzebu Rudolfa Valentino).

Niestety nie przetrwała na aktorskim rynku po wprowadzeniu kina dźwiękowego. Jej zachrypnięty głos, silny akcent odczytywane były jako wulgarne, widzom nie spodobał się także jej ślub z prowadzącym hulaszcze życie księciem Mdivanim. To wszystko po prostu nie pasowało do wizerunku vampa i Negri przestała być tajemniczą pięknością pożądaną przez tłumy.

Polska aktorka zaczęła więc wracać do Europy, podpisała tu m.in. gwiazdorski kontrakt ze swoją wcześniejszą wytwórnią UFA, zagrała w kilku kolejnych filmach, w tym w „Mazurze” – jednym z ulubionych obrazów Adolfa Hitlera. Pojawiły się w związku z tym plotki o jej romansie z führerem…

Po dojściu do władzy nazistów, niemiecki minister propagandy Joseph Goebbels zakazał podpisywania z Polą Negri kontraktów filmowych, z powodu jej rzekomo żydowskiego pochodzenia. Negri została jednak uwolniona od tych podejrzeń dzięki osobistej interwencji Hitlera. Zagrała później w kilku filmach – np. „Madame Bovary” (1937), „Tango Notturno” (1937), czy „Die Nacht der Entscheidung” („Decydująca noc”, 1938).

Przed wybuchem II wojny światowej wróciła do Stanów Zjednoczonych, gdzie pokazała się na wielkim ekranie jeszcze w „Hi Diddle Diddle” (1943) czy w „Księżycowych prządkach” (1964).

W Londynie, przed premierą „Księżycowych prządek”, 67-letnia Pola Negri wciąż jeszcze miała wielkie nadzieje na kontynuację wielkiej kariery. Na konferencji prasowej pojawiła się w swoim słynnym turbanie, eleganckiej sukni i… z gepardem na smyczy. Gdy dziki kot warknął i pokazał kły powiedziała do niego: „Przestań, kochanie, bo wystraszysz panów”…

Silent movie star Pola Negri, 66-years-old, gets friendly with Teddy, a tame 20-month-old cheetah, at a press reception in a hotel in London, England, Oct. 25, 1963, to promote the new film she is to appear in, Walt Disney’s

To był jej ostatni film.

Później żyła w dostatku, spokojnie, ale popadła w zapomnienie… Zmarła w wieku 90 lat na zapalenie płuc.

Zamknij
Zamknij