Szukaj

Produkty z CBD: w Polsce hit, w Chinach chcą ich zakazać

Produkty na bazie konopi cieszą się zainteresowaniem na całym świecie, także w Polsce, w której kosmetyki z dodatkiem CBD błyskawicznie zyskały popularność. W Chinach produkty z CBD też świetnie się sprzedają. Dla władz w Pekinie to sygnał, że trzeba ich zakazać. Skąd ta obawa przed konopiami?

Chiński rząd rozważa wprowadzenie przepisów mających zakazać używania w kosmetykach konopi indyjskich i pochodnych, w tym m.in. oleju konopnego i kanabidiolu (CBD). Nowe prawo ma być zgodne z wcześniejszymi działaniami władz – od 1985 roku marihuana i konopie w Chinach uznawane są za groźny narkotyk, a za ich posiadanie można trafić do więzienia. To zupełnie inne podejście niż w krajach Zachodu, gdzie wykorzystanie CBD jest coraz powszechniejszy, a kosmetyki z dodatkiem CBD stały się powszechnym widokiem w drogeriach.

Czytaj też: Skinfluencerzy: w taki sposób TikTok zmienia branżę kosmetyczną

Co ciekawe, choć Chiny chcą zakazać korzystania z produktów zawierających CBD i pochodne konopi, to jednocześnie ten kraj pozostaje największym producentem konopi, z których pozyskiwane jest CBD – Chiny odpowiadają za niemal połowę światowych upraw. Wprowadzenie nowego prawa w Chinach oznaczałoby, że w tym kraju legalna jest uprawa konopi, ale nie wolno posiadać produktów zawierających składniki z nich pozyskiwane. Ograniczyłoby też możliwość podbicia chińskiego rynku zachodnim firmom, które w ostatnich miesiącach zaczęły oferować swoje produkty na platformie Tmall, a także zablokowałoby funkcjonowanie lokalnych start-upów, jak Cannafever czy Simpcare. Ich działalność umożliwiła decyzja z 2015 roku o częściowym zalegalizowaniu CBD w Chinach.

Producenci ze Stanów Zjednoczonych, które odpowiadają za 40% światowego rynku kosmetyków z dodatkiem CBD, na ryzyko zaostrzenia przepisów reagują spokojem. Bruno Schiavi, współzałożyciel popularnej amerykańskiej marki Uncle Bud, która w ciągu kilku miesięcy zdobyła w Chinach ok. 10% wszystkich swoich klientów, tłumaczy, że firmy działające globalnie w przypadku CBD muszą liczyć się ze zmiennością lokalnych rynków. Przykładowo w Nowej Zelandii i w Kanadzie olej konopny jest legalny, ale CBD – już nie. „Stany Zjednoczone przez to przeszły, Wielka Brytania przez to przeszła, teraz zmiany czekają Australię” – mówi w rozmowie z serwisem internetowym Glossy. Jego zdaniem prace nad zaostrzeniem przepisów zaowocują ściślejszymi regulacjami i rygorystycznymi testami, ale do całkowitego zakazu nie dojdzie.

Na początku roku firma Million Insights, która niedawno przygotowała raport na temat rynku luksusowych torebek, przeanalizowała perspektywy dla globalnego rynku kosmetyków zawierających CBD. Ten segment ma notować w latach 2019-2025 imponujący skumulowany roczny wskaźnik wzrostu na poziomie 32,9%. Popularność produktów wykorzystujących konopie widać również w Polsce – wg danych Euromonitor International wartość rynku produktów wykorzystujących konopie i ich pochodne w 2025 roku wyniesie 5 mld złotych.

Zamknij
Zamknij