Zaskakujące kolaboracje z markami odzieżowymi, coraz częstsza obecność w świecie gier i sporcie – marki modowe na wiele sposobów próbują przyciągnąć jeszcze szersze grono klientów. Od pewnego czasu coraz więcej z nich próbuje swoich sił w gastronomii, zakładając restauracje i kawiarnie.

Moda i fine dining – luksusowe marki otwierają swoje restauracje

Zwiedzając Rzym, od kilku dni można już wstąpić do świeżo otwartej kawiarni marki Boss. Znajdująca się przy Placu Świętego Wawrzyńca elegancka kafejka zastąpiła istniejącą tu wcześniej kultową Café Vitti. Oprócz łyka espresso marki Boss, elegancka, utrzymana w czerni i beżach kawiarnia oferuje czarne drinki i burgery z własnym grawerem. Miejsce lokalu jest strategiczne: nieopodal znajduje się firmowy butik niemieckiej marki.

Na otwarcie kolejnego już lokalu zdecydowała się tez niedawno marka Dior, otwierając w Paryżu restaurację „Monsieur Dior” w miejscu swojego flagowego butiku. Na czele restauracji stoi znany francuski szef kuchni, Jean Imbert, zwycięzca programu „Top Chef”, który swój kucharski kunszt doskonalił u legendarnego Alaina Ducasse’a. Lokal mieści też cukiernię „Dior Patisserie”.

Z kolei w Saint-Tropez powstała wiosną tego roku kolejna restauracja Louis Vuitton. Jej nazwa, „Mory Sacko at Louis Vuitton”, nawiązuje do nazwiska zarządzającego nią szefa kuchni. Ta lokalizacja również nie jest przypadkowa – nieopodal, w należącym do koncernu LVMH hotelu „White 1921” znajduje się butik Louis Vuitton.

Czytaj więcej

Rynek zegarków luksusowych odczuwa kryzys. Tanieją najbardziej pożądane modele

Jeszcze jednym przykładem jest marka Jimmy Choo, która w londyńskim Harrod’s dopiero co otworzyła „Choo Cafe”. W bardzo „instagramowej”, utrzymanej w odcieniu intensywnego różu kafejce można przekąsić kanapkę lub coś słodkiego – i oczywiście napić się kawy. Wszystko podaje się tam w różowej zastawie w złote logotypy marki.

W ślad za wielkimi domami mody o długiej historii podążają również młodzi gracze z branży mody. Swoje lokale otworzyły marki Jaquemus i Borsalino czy Jeanne Damas, francuska influencerka modowa i właścicielka paryskiego butiku Rouje.

To tylko kilka z wielu marek i osobistości z branży mody, które postanowiły wykorzystać postpandemiczny powrót klientów do normalnego życia, którego istotną częścią było spotykanie się na mieście. Nowe lokalne powstają zresztą nie tylko w sąsiedztwie butików. Tak jak w przypadku Diora, restauracje zastępują niekiedy kiepsko prosperujące butiki.

Restauracje i kawiarnie: nowe przestrzenie obcowania z marką

Dywersyfikacja źródeł dochodów poprzez otwieranie lokali gastronomicznych nie jest w branży mody nowym zjawiskiem. Dior posiada już swoje kawiarnie i restauracje na całym świecie – w Saint-Tropez, Tokio, Seulu i Miami. Louis Vuitton z kolei ma po jednej restauracji i kawiarni w Osace i jeszcze jedną kawiarnię w Seulu.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Jednym z pionierów tego zjawiska był Giorgio Armani, który od końca lat 90. otworzył już 20 restauracji i kawiarni. Własne lokale posiadają też takie marki jak Gucci, Versace, Bulgari, Prada, Tiffany, Burberry i oczywiście Chanel. Na czele tokijskiej restauracji Chanel stanął nie kto inny, jak wspomniany Alain Ducasse. Nie ma zaskoczenia, że luksusowe marki stawiają właśnie na fine dining.

Wkraczanie firm z branży mody na pole gastronomii wpisuje się w trwający już od dłuższego czasu trend tworzenia przez marki czegoś więcej niż tylko samej mody. Chodzi o wyrafinowane doświadczenie i specyficzny, luksusowy styl życia, którego marki chcą być kreatorami.

Ludzie odpowiedzialni za ich biznesowy rozwój z pewnością wiedzą, co robią. Obcowanie z czymś tak przyjemnym jak znakomite jedzenie natychmiast zachęca klienta, aby jeszcze bardziej zagłębić się w świat produktów danej marki. Zresztą, domy mody zawsze mogą liczyć na swoich wiernych fanów, dla których lunch w restauracji ich ulubionego domu mody będzie miłym przystankiem w drodze do pobliskiego butiku.