Matthieu Blazy, który prawie dwa lata temu objął najbardziej pożądane stanowisko świata mody i stanął na czele domu mody Chanel, zaprezentował swoją kolejną kolekcję prêt-à-porter. Belgijski projektant po raz kolejny złożył hołd kobiecości, wchodząc w poetycki dialog z dorobkiem Gabrielle Chanel.
Kolekcja Chanel na wiosnę i lato 2027: Transformacje kobiecego stylu
W książce pt. „Mémoires de Coco” z 1999 r. jej autor, Louise de Vilmorin, przytacza cytat z Gabrielle Chanel: „Dziewczynka, którą niegdyś byłam, jest dziś ze mną. Zrealizowałam jej plany. Zaspokoiłam jej upodobania. To od niej przejęłam swoje wysokie standardy i to właśnie jemu zdołałam dogodzić. Nikt nie jest mi bliższy niż ona. Ona zawdzięcza mi wszystko, a ja jej – to, co zdołałam wnieść do swojej epoki”.
Kolekcja, którą Matthieu Blazy zaprezentował w paryskim Grand Palais, ukazuje ewolucję podejścia do projektowania Gabrielle Chanel, a także tego, jak sama się ubierała. Projektantka była jedną z pionierek współczesnej mody damskiej, można więc powiedzieć, że kolekcja Blazy’ego niejako ukazuje historię ewolucji kobiecego ubioru.
Czytaj więcej
Jonathan Anderson, który od roku kieruje domem mody Dior, zaprezentował kolekcję na lato 2027. Było magicznie i nieziemsko, a modelki niemal unosił...
Jak jednak podkreśla projektant, jego kolekcja nie ma stricte historycznego charakteru. „To opowieść o wielu kobietach w jednej kobiecie. W szczególności opowieść o Gabrielle, która stała się Chanel” – podkreśla.
W trakcie pokazu każda kolejna kreacja, jaka pojawiała się na wybiegu, zawierała jakiś stylistyczny cytat ze swojej poprzedniczki. Kolejny fason lub element stylizacji znikał, aby zrobić miejsce kolejnemu.
Pokaz Chanel w paryskim Grand Palais
Pokaz rozpoczęły pełne przeźroczystości projekty w lekkim, bieliźnianym wydaniu, a zakończyły – tweedowe garsonki z lekkich i elastycznych, nowoczesnych tkanin. Wielości tekstur i tkanin towarzyszyła wyjątkowa różnorodność kolorów: od subtelnych pasteli po soczyste czerwienie i żółcie.
W projektach Blazy’ego pojawiły się subtelne nawiązania do edwardiańskich gorsetów, które Gabrielle Chanel porzuciła na rzecz swobodniejszych fasonów, a także elementy męskiego uniformu, które projektant przekształcił w kobiece garsonki. W ten sposób Blazy opowiedział osobistą podróż Coco Chanel przez czas, jej filozofię mody i wreszcie nieustannie ewoluującą kreatywność.
Wiosenno-letnia kolekcja Chanel jest manifestem tego, w jaki sposób kobieta może zmienić się w ciągu jednego dnia lub całego życia, wciąż pozostając sobą. Symbolem tej koncepcji była modelka Dyanira Hurbuscher, która rozpoczęła i zakończyła pokaz. Prezentując dwie różne kreacje, trzymała w dłoni ten sam model ikonicznego modelu torebki Chanel – „2.55”.
Tłem dla kolekcji była scenografia, która przypominała naturalny krajobraz. Nad głowami modelek i widzów unosiły się rzeźby dwóch niezwykle szybkich ptaków – jerzyków i jaskółek.
Według Blazy’ego ptaki symbolizowały swobodę ruchu, ekspresję i wolność, czyli wartości, które stały się fundamentem dla kolekcji i na których opierała się też cała filozofia mody Gabrielle Chanel. „Ostatecznie Chanel nabrała rozpędu, a każdy kolejny krok przybliżał ją do wolności – niczym u ptaka” – podsumowuje swoją kolekcję Matthieu Blazy.