Spowolnienie w branży luksusowej jest wyzwaniem nawet dla czołowych graczy. Lanvin Group, kontrolowany przez Chińczyków, miał być chińskim odpowiednikiem francuskiego koncernu LVMH, ale sytuacja na rynku wymusiła zmiany strategii.
Lanvin Group sprzedaje włoską markę Caruso
Lanvin Group – dawniej Fosun Fashion Group – to chiński koncern z siedzibą w Szanghaju, który jeszcze kilka lat temu notował dobre wyniki finansowe. Przedsiębiorstwo śmiało weszło na międzynarodowy rynek dóbr luksusowych, miało ambicję zagrozić europejskim rywalom. Sposobem na zyskanie wysokiej pozycji na rynku było przejmowanie kolejnych zachodnich marek z górnej półki.
W 2017 r., jeszcze pod poprzednią nazwą, chiński koncern kupił włoską markę odzieży męskiej Caruso z siedzibą w miasteczku Soragna niedaleko Parmy, która produkuje wyroby zarówno pod własną marką, jak i dla innych podmiotów na rynku. Rok później Fosun przejął najstarszy francuski dom mody Lanvin. W 2021 r. chiński koncern zmienił nazwę na Lanvin Group, dając sygnał, że aspiruje do roli czołowego gracza w branży luksusowej.
Czytaj więcej
Uruchomienie własnej marki było dla Phoebe Philo strzałem w dziesiątkę. Brytyjska projektantka, wcześniej dyrektorka kreatywna marek Chloé i Celine...
Po niecałej dekadzie kontrolowania Caruso Lanvin Group ogłosił, że sprzedaje włoską markę. Jej nowym właścicielem stała się firma MondeVita Italy, należąca do funduszu inwestycyjnego Mondevo Group ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Kwoty transakcji nie ujawniono. Wiadomo jednak, że skład zarządu Caruso pozostanie bez zmian, a projektant Max Kibardin zachowa swoje stanowisko dyrektora kreatywnego marki. Nie zmieni się też dwukierunkowy profil działalności Caruso, która nadal będzie sprzedawała swoje wyroby pod własną marką oraz produkowała dla innych marek.
Chiński gigant stawia na czołowe marki ze swojego portfolio
Poza okrągłymi słowami o dążeniu do zrównoważonego rozwoju marek w portfolio Lanvin Group przedstawiciele koncernu nie wyjaśnili, dlaczego pozbywają się marki Caruso. Analitycy nie są jednak zaskoczeni.
Chińskiemu gigantowi ciążył przede wszystkim dom mody Lanvin, którego przychody spadły we wspomnianym okresie o 42 proc. Mniejsze lub większe spadki dotknęły wtedy zresztą wszystkie marki należące do Lanvin Group, a więc St. John, Wolford i Sergio Rossi.
Jeżeli chodzi o Caruso, to włoska marka zanotowała spadek przychodów o 10,7 proc. do kwoty 17,6 miliona euro. To znacznie mniej niż w przypadku Lanvin, jednak ich właściciel postanowił sprzedać właśnie Caruso.
To nie powinno dziwić: zatrudniająca około 450 osób włoska marka jest stosunkowo niewielka. Ma też najmniejszy udział w przychodach Lanvin Group. Wygląda więc na to, że chiński koncern woli skupić się na swoich większych markach.
Sprzedaż Caruso firmie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wskazuje na jeszcze inne zjawisko – coraz wyraźniejszą obecność firm z Zatoki Perskiej na rynku dóbr luksusowych. Przedsiębiorstwa z tego regionu w ostatnich latach przejęły lub zaangażowały się kapitałowo w tak znane marki jak Valentino, Balmain czy Roberto Cavalli.