Od wielu lat wiele mówi się o bardziej zrównoważonym podejściu do kupowania ubrań, a także o tworzeniu kolekcji kapsułowych, a nawet o rezygnacji z kupowania nowych rzeczy. Z najnowszego raportu Europejskiej Agencji Środowiska wynika jednak, że rzeczywistość ma niewiele wspólnego z proekologicznymi deklaracjami wielu mieszkańców Unii Europejskiej.
Przeciętny mieszkaniec UE kupuje rocznie 8 kilogramów ubrań
Okazuje się, że takie trendy promujące bardziej zrównoważone kupowanie ubrań, ich recykling czy upcykling dotyczą zbyt małej liczby konsumentów, aby ich styl życia miał pozytywny wpływ na środowisko. Liczba tekstyliów, które kupujemy z roku na rok jest coraz większa.
Z raportu, który opublikowała właśnie Europejska Agencja Środowiska, wynika, że Europejczycy kupują coraz więcej ubrań, obuwia i innych tekstyliów, które często lądują na wysypiskach śmieci. Rok 2022 był pod tym względem rekordowy.
Czytaj więcej
Polacy nie mają wątpliwości: pieniądze dają szczęście. W szczególności są tego pewni młodzi ludzie – to w największym skrócie podsumowanie badań pr...
W 2022 roku statystyczny Europejczyk kupił 19 kilogramów tekstyliów i butów – o dwa kilogramy więcej niż w roku 2019. Na owe 19 kilogramów składa się osiem kilogramów ubrań, cztery kilogramy obuwia i siedem kilogramów tekstyliów wykorzystywanych w domu (np. pościel, ręczniki).
W całej Unii Europejskiej wygenerowaliśmy w 2022 roku prawie 7 milionów ton odpadów. W przeliczeniu na osobę to około 16 kilogramów śmieci.
Zdaniem autorów raportu problem tkwi między innymi w niebywałej popularności wpisujących się w sferę „szybkiej mody” (ang. fast fashion) internetowych sklepów odzieżowych, które dodatkowo promują influencerzy. W ofertach tanich marek znajdują się wyroby kiepskiej jakości, które szybko się zużywają – i trafiają na śmietnik.
Co więcej, kupując ubranie online, nie jesteśmy w stanie go przymierzyć. W rezultacie często zwracamy zakupy, których transport generuje dodatkową porcje gazów cieplarnianych – a czasem nawet zwyczajnie wyrzucamy ubrania, zwłaszcza jeżeli były bardzo tanie. Policzono, że aż 22-44 procent tych rzeczy nie trafia ponownie do sprzedaży – zamiast tego ulegają zniszczeniu.
„Fast fashion” w UE: historyczny rekord
Kolejnym problemem jest fakt, że nie poddajemy recyklingowi zbyt wielu tekstyliów, które wyrzucamy. W 2022 roku Europejczycy nie posegregowali aż 85 procent odpadów tekstylnych.
Autorzy raportu wskazali na pilną potrzebę odejścia od „szybkiej mody”, a także na „systemową zmianę” w branży tekstylnej. Ich zdaniem do rozwiązania problemu śmieci tego rodzaju może przyczynić się moda cyrkularna oraz produkcja trwałych ubrań wysokiej jakości, które później będzie można łatwo naprawić, poddać upcyklingowi lub recyklingowi.
Eksperci mają też nadzieję na pozytywne zmiany wskutek unijnej dyrektywy, która weszła w życie 1. stycznia tego roku. Zabrania ona wyrzucania odpadów tekstylnych do zbiorników z odpadami mieszanymi.
Z danych Europejskiej Agencji Środowiska wynika, że udział odpadów tekstylnych, które lądują na wysypiskach śmieci, spadł z 21 procent w 2010 roku do 12 procent w roku 2022. Jak jednak zauważają, nadal istnieje problem, który wykracza poza granice UE.
Coraz więcej tekstyliów, które produkuje się w Unii, trafia bowiem na eksport – głównie do Azji i Afryki. Część z tych wyrobów nie ulega recyklingowi czy upcyklingowi. Zamiast tego, są one palone lub wyrzucane na dzikich wysypiskach.