Torebka-Frankenstein: jej twórcy zadarli z czołowymi domami mody. Będą pozwy?

Artyści z amerykańskiego kolektywu artystycznego MSCHF słyną z prowokacyjnych pomysłów. Ich najnowszy projekt to torebka, która wykorzystuje elementy znane z produktów czołowych domów mody.

Aktualizacja: 16.02.2024 12:28 Publikacja: 15.02.2024 13:05

Torebki Global Supply Chain Telephone Handbag powstawały w czterech różnych fabrykach rozsianych po

Torebki Global Supply Chain Telephone Handbag powstawały w czterech różnych fabrykach rozsianych po świecie, a projektanci wykorzystali charakterystyczne rozwiązania stosowane przez znane domy mody.

Foto: MSCHF

Jakiej marki jest torebka o nazwie „Global Supply Chain Telephone Handbag”, którą zaprezentowali światu artyści z kolektywu MSCHF? Trudno powiedzieć, podobnie jak trudno określić, gdzie dokładnie powstała. Kolejny projekt MSCHF wyśmiewa w ten sposób świat mody, globalizację oraz konsumpcjonizm.

MSCHF: Frankenstein w świecie torebek  

Działający w Nowym Jorku kolektyw artystyczny MSCHF stworzył swoje kolejne dzieło, które – jak wszystkie dotychczasowe – wyśmiewa świat luksusowej mody, napędzany trendami konsumpcjonizm oraz kapitalizm. Najnowszym projektem grupy jest osobliwa torebka będąca zlepkiem charakterystycznych elementów wykorzystywanych przez czołowe domy mody, a do tego pochodząca z kilku krajów rozsianych na całym globie.

Czytaj więcej

Koniec mody na niechlujność. Słynny projektant ogłasza: wraca elegancja

Trudności zaczynają się już w kwestii nieregularnego, trudnego do określenia kształtu torebki. Artyści z MSCHF przyrównują go do telefonu – i tak też nazwali torebkę. Kolejny problem to określenie marki i kraju pochodzenia wyrobu.

„Cztery fabryki, cztery kraje, jedna torebka” – tak w skrócie kolektyw MSCHF opisuje swój najnowszy projekt. Za tym krótkim opisem stoi zakrojone na globalną skalę przedsięwzięcie. Torebkę „Global Supply Chain Telephone Handbag” wyprodukowano w czterech fabrykach: w Peru, Portugalii, Indiach i Chinach – czyli w krajach, w których powstaje lwia część ubrań, które mamy w naszych szafach.

Na oficjalnej stronie projektu „Global Supply Chain Telephone Handbag” twórcy torebki krok po kroku opisują proces jej powstania. Lokalizacje fabryk, które zaangażowano do projektu, są tajemnicą – wiadomo jedynie, w jakich krajach się znajdują.

Wszystko zaczęło się w Peru, a punktem wyjścia była słynna torebka „Birkin” marki Hermès. Pracowników fabryki poproszono, aby rozłożyli ją na części pierwsze. W takim stanie wyrób trafił do fabryki w Portugali, gdzie pofragmentowaną „Birkin” połączono z torebką marki Celine.

Kolejnym krokiem było przekazanie projektu do fabryki w Indiach, gdzie dodano do niego elementy torebki Diora. Ostatnim przystankiem prawie gotowego produktu były Chiny. W tamtejszej fabryce doszyto fragmenty torebki Balenciagi – i nadano tak powstałej torebce ostateczny kształt.

MSCHF: kolejna prowokacja twórców butów Big Red Boots 

Torebka stanowi komentarz grupy MSCHF na temat tego, co w opinii konsumentów decyduje o wartości i autentyczności jakiegoś wyrobu. Przekazując zadanie kreatywnego zaprojektowania torebki w ręce pracowników fabryk, artyści chcieli uwypuklić pracę anonimowych ludzi, która z perspektywy konsumenta, a nawet samego projektanta, pozostaje niewidoczna.

„Na świecie istnieje tylko jedno narzędzie. Globalny łańcuch dostaw jest jednym wielkim ekosystemem z miriadami interfejsów. My, na samym szczycie tego łańcucha, używamy tego samego narzędzia. I to narzędzie jest żywe” – czytamy w manifeście artystów.

Skórzana torebka „Global Supply Chain Telephone Handbag” o wymiarach 27 x 24 x 11 centymetrów jest dostępna w czterech wersjach kolorystycznych: czarnej, różowej, niebieskiej i pomarańczowej. Jak większość projektów kolektywu MSCHF, również i ten wyrób już niebawem będzie można kupić. Cena wynosi 650 dolarów.

Mając w pamięci poprzednie projekty, które wyprzedawały się na pniu, można przypuszczać, że tak samo będzie w przypadku całkiem stylowej i solidnie wykonanej torebki-Frankensteina. Przypomnijmy, że ostatnimi dziełami MSCHF były między innymi gigantyczne buty „Big Red Boots” i mikroskopijna wersja torebki „OnTheGo” marki Louis Vuitton.

Moda
Marki luksusowe tracą cierpliwość do Rosji. „Po co utrzymywać puste butiki?”
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Moda
Rekordowy wzrost rynku odzieży używanej. To nie tylko kwestia niższych cen
Moda
Nadchodzi „Fashion-tainment”. Wielka moda staje się luksusem dla wszystkich
Moda
Wraca trend, który wypromowało pierwsze pokolenie influencerek. „Styl szafiarek”
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Moda
Dom mody Valentino znalazł się na krawędzi. Co dalej ze słynną marką?