Wyrafinowane kreacje i wybitne rzemiosło znów przemawiają silnym głosem. Zapowiadała to to kolekcja haute couture Balenciagi z 2021 roku – pierwsza od wielu dekad. Również takie domy mody jak Chanel czy Dior ponownie pełnymi garściami czerpią inspiracje z najlepszych krawieckich tradycji.

„Couture-mania” ogarnia świat mody

Patrząc na najnowsze kolekcje czołowych projektantów, można śmiało stwierdzić, że akcent zdecydowanie przesuwa się na haute couture, którego wyznacznikami są pieczołowita praca ludzkich rąk i trwałość kreacji obliczona na dekady. Królują misterne aplikacje, koronki, pióra, niemało połysku, kolor i niezwykle wyrafinowane, kobiece kroje, nawiązujące do tych z poprzednich dekad.

Copyright CHANEL

Wiele z tych elementów pojawiło się w najnowszej jesienno-zimowej kolekcji haute couture Chanel na sezon jesień-zima 2022/23. „W nowej kolekcji mamy zarówno garnitury, jaki długie suknie – takie jak wyobraziła je sobie Mademoiselle Chanel w latach 30.” – powiedziała Virginie Viard, dyrektorka kreatywna francuskiego domu mody.

Copyright CHANEL

„Ubrania są lekkie, kobiece, zaprojektowane po to, aby je nosić. Nie wyobrażam sobie, abym robiła to w inny sposób” – stwierdziła Viard, która stworzyła w tym roku także kolekcję biżuterii „1932”. Nazwa mówi sama za siebie, bo projekty nawiązują do kolekcji „Bijoux de Diamants”, którą właśnie w tym roku zaprojektowała Coco Chanel.

Czytaj więcej

100 tysięcy euro: Dior żąda odszkodowania za pokaz mody Valentino w sercu Rzymu

O ile Chanel nieustannie przemyca i kreatywnie reinterpretuje swoje tradycyjne kody, to na przykład w przypadku Diora każda kolejna kolekcja jest zdecydowanie mniej zachowawcza. Ostatnia, będąca niejako kontynuacją poprzedniej, stanowi bardzo wyraźny ukłon w stronę wyrafinowanego rzemiosła – czegoś, co stanowi trzon haute couture.

Copyright CHANEL

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

W swojej jesiennej kolekcji projektantka Maria Grazia Chiuri po raz kolejny postawiła nacisk na bogate zdobienia i wzornictwo nawiązujące do folkloru z różnych stron świata. To wszystko na tle stonowanej, naturalnej kolorystyki i fasonów, które nadają się do założenia tu i teraz.

Podobnym tropem podążają na swój sposób również inne czołowe domy mody. Pełne kolorów i objętości projekty Valentino i Dolce & Gabbana, surrealistyczna kolekcja Schiaparelli czy migotliwe suknie Fendi, Giambattisty Valli i Armani Privé sprawiały wrażenie zaskakująco „praktycznych”, sprawiających wrażenie kreacji, które można by niemal nosić na co dzień.

Haute couture: wciąż aktualna, ale w nowym wydaniu

W kierunku wysokiego krawiectwa podążyła też zorientowana na młodszą klientelę, awangardowa Balenciaga. Udowodniła to głośnym zeszłorocznym pokazem swojej kolekcji haute couture – pierwszej od 1968 roku.

W 2022 roku Balenciaga zaprezentowała swoją interpretację haute couture po raz kolejny, nie odchodząc od awangardowego stylu dyrektora kreatywnego Demny Gvasalii (który od pewnego czasu każe siebie nazywać po prostu Demna). Co więcej, słynąca z innowacyjnych pomysłów marka otworzyła niedawno sklep internetowy. Projekty z najnowszej kolekcji haute couture można kupić w nim od ręki.

To absolutny ewenement, bo dotąd moda wysoka kojarzyła się z projektami ekskluzywnymi, kupowanymi w zaciszu butików. Wprowadzenie jej do sprzedaży online w modelu „zobacz dzisiaj, kup dzisiaj”, jest pójściem pod prąd, ale Gvasalia przyzwyczaił wszystkich do tego, że za nic ma obowiązujące reguły i woli ustalać własne. W ciągu kilku lat gruziński projektant z buntownika awansował do grona twórców, którzy wyznaczają kierunek rynkowi mody na świecie.

Choć stylistycznie skrajnie odmienna od takich domów mody jak Chanel czy Dior, to Balenciaga jest kolejną marką, która wysyła nam jasny sygnał: że kreacje z półki haute couture niekoniecznie muszą być aż tak bardzo oderwane od rzeczywistości. To projekty do kupienia i noszenia, choć w kwestii cen – tradycyjnie – o żadnej inkluzywności oczywiście nie może być mowy.