Po śmierci Pierre’a Cardina, Rodrigo Basilicati-Cardin, bratanek mistrza, przejął schedę w firmie stworzonej przez słynnego projektanta. Widać już pierwsze efekty nowych rządów. Marka Pierre Cardin wraca na paryski tydzień mody, po ponad dwudziestoletniej nieobecności. To zapowiedź zmian, które czekają markę noszącą imię słynnego francuskiego projektanta.

Pierre Cardin: rewolucjonista świata mody

Trwa właśnie Paris Couture Week. Po trwającej dwie dekady nieobecności na imprezach haute couture 28 stycznia – jako zwieńczenie tego święta wysokiej mody – odbędzie się w Paryżu pokaz upamiętniający dorobek Pierre’a Cardina.

Czytaj więcej

Bąbelkowy Pałac: co się stanie z willą Pierre’a Cardina?

W świecie mody będzie to wydarzenie przełomowe. Ambicją Rodrigo Basilicati-Cardina, który po śmierci wuja został dyrektorem generalnym Pierre Cardin, jest to, aby jego marka wróciła tam, skąd pochodzi, czyli do sfery haute couture.

Marka Pierre Cardin w ciągu ostatnich kilku dekad odniosła spektakularny sukces komercyjny, a jego projekty trafiły do bardzo szerokiej dystrybucji. Z tego powodu projektant mógł odpuścić sobie promocję na tygodniach mody.

Rodrigo Basilicati-Cardin i Pierre Cardin w 2012 roku.

Rodrigo Basilicati-Cardin i Pierre Cardin w 2012 roku.

Copy user, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

„Kiedy skończył 80 lat, (Pierre Cardin – przyp. red.) powiedział, że jest tylu młodych projektantów, którzy powinni być częścią tygodni mody, nie chciał więc stać im na drodze” – powiedział Rodrigo Basilicati-Cardin w rozmowie z francuską agencją prasową AFP.

Jednak spadkobierca kultowego projektanta, który sam jest projektantem, ma wobec marki inny plan. Pokaz w Paryżu ma być symbolicznym powrotem domu mody Pierre Cardin na należne mu miejsce i otwarcie nowego rozdziału w historii kultowej marki.

Pierre Cardin – od awangardy do komercji

Urodzony w północnych Włoszech Pierre Cardin (a właściwie: Pietro Constante Cardin) był wizjonerem. Jako jeden z kilku projektantów w latach 60. i 70. ubiegłego stulecia wyznaczył ówczesnej modzie zupełnie nowy kierunek. Jego futurystyczne projekty doskonale wpisywały się w trwającą wówczas erę pierwszych lotów w kosmos, a także fascynację wszystkim, co innowacyjne i nie z tego świata.

Rok 1978, Pierre Cardin podpisuje prywatny odrzutowiec pomalowany wedle jego projektu.

Rok 1978, Pierre Cardin podpisuje prywatny odrzutowiec pomalowany wedle jego projektu.

News service, domena publiczna, Wikimedia Commons

Nowoczesny sznyt i często awangardowy charakter projektów Pierre’a Cardina przysporzyły mu tyluż krytyków, co zwolenników. Jego popularność, którą zyskał zwłaszcza w latach 70., sprawiła, że projektantowi udało się zbudować ogromne modowe imperium. Każdy chciał nosić jego ubrania – i Cardin ochoczo odpowiadał na te potrzeby.

Z czasem jednak projektant zaczął rozmieniać się na drobne. Kreacje jego marki można było znaleźć w każdym supermarkecie, co przynosiło mu ogromne zyski. Kiedy jednak w sprzedaży zaczęły pojawiać się najrozmaitsze przedmioty codziennego użytku sygnowane marką Pierre Cardin, był to dla niej początek końca jej prestiżu.

I choć Pierre Carden nigdy nie stracił statusu wizjonera i innowatorka, jego marka zeszła z panteonu najważniejszych domów mody na świecie. Komercyjnym projektom Cardina zarzucano kiczowatość i odejście od ikonicznej stylistyki.

Prestiż marki drastycznie zmalał. Rodrigo Basilicati-Cardin wie, że w obecnych czasach, gdy luksusowa moda przynosi coraz większe zyski, niegdysiejsze podejście jego wuja do biznesu jest zgubne.

„Chcemy wracać na tygodnie mody co najmniej raz w roku. Potrzebujemy reklamy” – powiedział Basilicati-Cardin w wywiadzie z AFP.