Spór rozpoczął się w 1997 roku, kiedy przedstawiciele Adidasa zarzucili H&M wykorzystanie motywu pasków na ubraniach. Wieloletni proces rozstrzygnięto ostatecznie na korzyść szwedzkiej marki, jednak po drodze nad sprawą musiała głowić się armia prawników i wielu sędziów.

H&M kontra Adidas: batalia prawna, która trwała ćwierć wieku

Z którą marką kojarzą się równolegle biegnące paski umieszczone na butach spodniach, bluzacj czy kurtkach? Odpowiedź jest oczywista: z Adidasem, który symbolikę trzech pasków od lat wykorzystuje w swoim marketingu. Jednak od lat wiele marek używało tego motywu w swoich kolekcjach.

Czytaj więcej

H&M rusza w Polsce z nowym, innowacyjnym sklepem

Jedną z tych firm był szwedzki H&M. W drugiej połowie lat 90. ubiegłego stulecia Szwedzi wypuścili kolekcję ubrań sportowych, która rozwścieczyła Adidasa. Dwa równoległe paski pojawiły się na butach, rękawach bluzek i bokach nogawek spodni.

Podobne projekty znalazły się w kolekcjach kilku innych marek, między innymi C&A. Adidas pozwał również i te firmy. Zarzucił im, że, po pierwsze, wykorzystują motyw pasków, który znajduje się w logotypie Adidasa, i po drugie, że wprowadzają tym samym konsumentów w błąd.

W odpowiedzi na te zarzuty przedstawiciele H&M zaprzeczyli, jakoby podwójne paski miały być konkretnym znakiem towarowym czy jednoznacznie wskazywać na pochodzenie ubrań – tak jak to jest w przypadku nazwy marki czy logotypu. Utrzymywali, że funkcja pasków na ubraniach była tylko i wyłącznie dekoracyjna. Co więcej, wyrazili opinię, że również inne marki odzieżowe mogły swobodnie używać tak uniwersalnego i powszechnego elementu jak równoległe paski.

Dwa paski to nie trzy paski

Tak zaczęła się trwająca 25 lat wojna. Sprawa przewędrowała przez kilka instancji – od Sądu Rejonowego w Bredzie po Sąd Apelacyjny w Hadze. Batalia Adidasa ze szwedzką marką dotarła nawet do europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Sędziowie zastanawiali się, gdzie leży granica między dopuszczalnym zastosowaniem prostego elementu dekoracyjnego a naruszeniem praw Adidasa.

W międzyczasie H&M pozostał sam na polu walki. Innym markom udało się zakończyć proces wcześniej, lecz niemiecko-szwedzka wojna o paski trwała dalej w najlepsze. W 2008 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości wziął nawet stronę Adidasa, twierdząc, że kluczowa jest w tym wszystkim społeczna percepcja nieszczęsnych pasków. A te, zwłaszcza jeżeli znajdują się w konkretnych miejscach, jednoznacznie kojarzą się z niemiecką marką.

Wojna, którą toczono jeszcze w kilku innych sądach z różnymi rezultatami dla obydwu stron, miała swój koniec w Sądzie Apelacyjnym w Hadze 28 stycznia 2021 roku. Wyrok sądu zapadł z korzyścią dla H&M: nie doszukano się podstaw, aby ukarać szwedzką firmę. W wyroku sąd wskazał na fakt, że istnieją znaczące różnice między emblematycznymi trzema paskami Adidasa a dwoma, które projektanci H&M umieścili na swoich ubraniach.

Przytoczono też wyniki badań, według których tylko 10 procent konsumentów przypisało Adidasowi ubrania z paskami marki H&M. W opinii sądu nie naruszono więc żadnych praw Adidasa.

Adidas w międzyczasie złożył kolejną apelację. Zdaniem przedstawicieli firmy sąd w Hadze niedostatecznie uzasadnił swój wyrok.

Starania Adidasa okazały się bezskuteczne. 8 października 2021 roku niderlandzki Sąd Najwyższy odrzucił apelację. Co więcej, zarządził, że Adidas musi zwrócić szwedzkiej firmie ponad 80 tysięcy euro rekompensaty za koszty, jakie poniosła ona w wyniku wszczęcia procedury kasacji wyroku sądu w Hadze.

Źródło: The Fashion Law