Barcelona od lat mierzy się z problemem nadmiaru samochodów na ulicach miasta – w mieście jest ich 6000 na kilometr kwadratowy, to najwyższy wynik w Unii Europejskiej. Władze miasta chcą rozwiązać ten problem zmniejszając ruch samochodowy, to jednak nie jedyne korzyści, jakie niesie ze sobą projekt zwany przez władze miasta „Superilla” co tłumaczyć można jako „superkwartał”.

Barcelona: ławki zamiast miejsc parkingowych 

Burmistrzyni Barcelony Ada Colau zintensyfikowała niedawno prace nad wieloletnim planem odświeżenia mocno zanieczyszczonego i tłocznego centrum miasta. Celem tego planu jest uczynienie miasta bardziej przyjaznym pieszym i rowerzystom.

Na czym to polega? Barcelona jest stopniowo dzielona na „superkwartały” o wymiarach 400 na 400 metrów. Są to obszary wyłączone z ruchu samochodowego. W obrębie „superkwartałów” ulice zamyka się dla ruchu samochodowego i umieszcza ta, place zabaw, zieleń miejską czy stoły piknikowe. Miejsca parkingowe są zastępowane przez ławki i stojaki na rowery.

Czytaj więcej

W Barcelonie wymieniają nawierzchnię ulic. Zamiast asfaltu – odpady plastikowe

W „superkwartałach” samochodami mogą poruszać się jedynie służby publiczne i dostawcy. Maksymalna prędkość wynosi 10 km/h, aby nie stwarzać niebezpieczeństwa dla pieszych. Również oświetlenie miejskie wymienia się na takie, które mają służyć mieszkańcom, a nie kierowcom.

Prace nad kolejnym etapem wdrażania projektu „superkwartałów” ruszy w czerwcu 2022 roku. Obejmie cztery place i ulice: Rocafort, Comte Borrell, Girona and Consell de Cent. Wszystkie znajdują się w najbardziej zanieczyszczonej dzielnicy Eixample.

Do 2030 roku planuje się zrewitalizować 21 ulic i tyle samo dużych placów. Docelowo w Barcelonie mają powstać 503 „superkwartały”.

Superilla: produkt eksportowy Barcelony

Założenia „superkwartałów” w dużej mierze pokrywają się z koncepcją „miasta 15-minutowego”. Obydwie zakładają, aby każdy mieszkaniec miasta mógł załatwić wszystkie swoje codzienne sprawy odpowiednio w 15 minut lub w jedną minutę, poruszając się wyłącznie pieszo lub rowerem.

Aby to było możliwe, adaptuje się przestrzeń tak, aby piesi i rowerzyści mogli swobodnie poruszać się w przestrzeni miasta, a także spotykać się ze sobą nawzajem i móc realizować inne aktywności. Założenia miasta 15-minutowego wprowadza się już w Paryżu, a minutowego – w Sztokholmie.

Koncepcja „superbloków” nie jest zupełnie nowym pomysłem. Z myślą o Barcelonie stworzyli go architekci Josep Lluís Sert i Le Corbusier w latach 30. XX wieku, jednak przez wiele lat ta idea nie doczekała się realizacji na większą skalę.

Pierwszy „superblok” w Barcelonie powstał w 1993 w dzielnicy El Born. W kolejnych latach stopniowo oddawano pieszym i rowerzystom kolejne obszary miasta. W 2016 roku, już za kadencji Ady Colau, prace nad stworzeniem następnych sześciu „superbloków” nabrały tempa.

Taki sposób na stworzenie w kwartałach przyjaznej przestrzeni do życia, a także wprowadzenie bardziej ekologicznych sposobów poruszania się, zdobywa coraz większą popularność również w innych miastach. W ślad za Barceloną poszły już takie hiszpańskie Vitoria, La Coruña, Ferrol, Viladecans i El Prat, a także belgijska Gandawa. O implementacji takiego modelu rozmawia się też w Wiedniu.

Również burmistrz Budapesztu Gergely Karácsony stwierdził niedawno, że projekt „superkwartałów” to eksportowy hit Barcelony. Jako jego wielki entuzjasta, Karácsony zapowiedział uruchomienie przetargu na najlepszy pomysł na rewitalizację stolicy Węgier w duchu barcelońskiej „Superilli”.