„Candela” mieści się w jednej kamienic w madryckiej dzielnicy Lavapiés. Bar był sercem madryckiej kultury flamenco i miał wpływ na to, że ta muzyka przeniknęła do popkultury w latach 80. ubiegłego stulecia.

Z mapy Madrytu znika słynny bar flamenco

Jeżeli Madryt jest stolicą flamenco, to „Candela” była sercem tej stolicy. Muzyka rozbrzmiewała w barowej piwnicy niemal przez całą dobę.

Trudno zliczyć gości „Candeli”, którzy przewinęli się przez to miejsce przez to miejsce. Wstępowali tam przypadkowi ludzie z ulicy, wiedzeni dźwiękami flamenco. To nieformalne centrum kultury flamenco przyciągało też profesjonalnych muzyków i tancerzy, i to nie tylko tych skupionych wokół tradycyjnej hiszpańskiej muzyki.

Czytaj więcej

„Nie przyjeżdżajcie”: nietypowy apel do turystów w Hiszpanii

Do „Candeli” przychodzili wszyscy. Była miejscem spotkań, występów, prób i przesłuchań. Dawała szansę młodym, utalentowanym artystom na nawiązanie nowych znajomości, kuratelę wybitnych muzyków i rozwój kariery. Przynosiła też inspirację tym, którzy w swojej twórczości szukali nowych ścieżek. Dla wielu muzyków wszystko, co najlepsze, zaczęło się właśnie tutaj.

„Wszyscy gitarzyści i artyści flamenco odwiedzali „Candelę”. Wstępowali też do niej ci, którzy tylko przechodzili obok” – powiedział gitarzysta Gerardo Núñez w rozmowie z Fermínem Lobatónem, reporterem dziennika El País. Núñez był jednym ze stałych bywalców baru, którzy rozwijali w „Candeli” swoje umiejętności i dawali regularne występy.

W „Candeli” bywały między innymi takie sławy jak znany amerykański pianista Chick Corea, wybitny gitarzysta Paco de Lucía, śpiewak flamenco Enrique Morente czy legendarny hiszpański muzyk i producent flamenco José Manuel Gamboa. W barze pojawiał się nawet reżyser Pedro Almodóvar i niemiecka choreografka Pina Bausch.

Można śmiało powiedzieć, że to było najbardziej kultowe miejsce na muzycznej mapie stolicy Hiszpanii. Teraz drzwi „Candeli” są już zamknięte – jego obecni właściciele postanowili sprzedać lokal.

„Candela” – świątynia flamenco w Madrycie

Bar „Candela” założył Miguel Aguilera Fernández, zwany też po prostu Miguelem Candelą. Był ogromnym miłośnikiem flamenco, dlatego postanowił stworzyć miejsce, w którym artyści związani z tym gatunkiem muzyki będą mogli swobodnie rozwijać swoje umiejętności. Od przychodzących tu muzyków, tancerzy i śpiewaków nie pobierał żadnych opłat.

W krótkim czasie „Candela” stała się najważniejszym miejscem na hiszpańskiej mapie flamenco i przyczyniła się do wybuchu tak zwanej rewolucji flamenco. Godziny prób, występów i wzajemna wymiana inspiracji między artystami pozwoliła stworzyć współczesne oblicze tej muzyki, które przenikło do świadomości ludzi na całym świecie.

O sukcesie „Candeli” zdecydowała działalność energicznych twórców skupionych wokół tego miejsca, a także otwartość jego właściciela na inne gatunki muzyczne. W pewnym momencie do baru „wpuszczono” jazz, co zapoczątkowało ciekawą fuzję tego gatunku z flamenco, która z czasem zyskała dużą popularność.

W 2008 roku Miguel Candela nagle zmarł. Jego śmierć wyznaczyła początek końca „Candeli”, którą aż do teraz zarządzała jego rodzina. Niestety, nieobecność założyciela pozbawiła to miejsce wyjątkowej atmosfery. Doszły do tego nieporozumienia między spadkobiercami „Candeli”, którzy ostatecznie postanowili sprzedać lokal.