Szukaj

Zupa wewnętrznej energii

Jedna z moich ulubionych zup – zarówno ze względu na smak, jak i łatwość (szybkość) przygotowania.Szczególnie w okresie świątecznym, kiedy potrzebna nam jest regeneracja i nowy zapas sił.

Po raz pierwszy spróbowałam zupy marchewko-pomidorowej w zwykłym barze. Zaintrygowana jej smakiem, postanowiłam zdobyć przepis i jak to w moim przypadku zwykle bywa, zamiast wypróbować któryś z już istniejących, potraktowałam te, które znalazłam w sieci, jako inspirację do własnych, kulinarnych działań.

SKŁADNIKI:
1 spora cebula
4-5 średniej wielkości marchewki
1 pietruszka (opcjonalnie)
1 puszka pomidorów pelati
2 łyżki oleju, oliwy lub masła

Przyprawy: pieprz cayenne lub papryczki chili, kilka ziaren ziela angielskiego, liść laurowy, sól, bazylia, szczypta cukru

Do dekoracji, ale też dla podniesienia walorów smakowych: mozzarella, ser cheddar, śmietana lub jogurt, świeża pietruszka, ziarna sezamu, płatki migdałowe czy co tam nam nasza własna fantazja podpowie.

Jeśli chcesz przygotować zupę szybko i sprawnie zacznij od wybrania odpowiedniego garnka – takiego, w którym można i podsmażyć cebulę, i zmiksować zupę – zawsze to mniej przekładania z jednego naczynia do drugiego, a i mniej zmywania po gotowaniu.

W garnku rozgrzej tłuszcz. Ja dodaję odrobinę oleju rzepakowego, a na nim roztapiam masło. Potem wrzucam pokrojoną cebulę. Pozwalam, by cebulka podsmażyła się dłużej – cebula, ale również i por podczas smażenia na maśle wytwarzają naturalny aromat, który zdecydowanie lepiej niż chemiczne ulepszacze w postaci glutaminianu sodu, nadają potrawom smakowitą nutę.

W czasie, gdy cebulka szkli się na dnie garnka, obieram marchew oraz pietruszkę i kroję w kostkę. Pokrojone warzywa wrzucam do garnka, mieszam drewnianą łyżką i pozwalam, by przez 2-3 minuty wszystko razem dalej się dusiło.
Dodaję przyprawy – najpierw coś na ostro czyli chili (1- 2 pokruszone papryczki) lub pieprz cayenne, następnie daję kilka ziaren ziela angielskiego i liść laurowy. Potem płaska łyżka soli i woda (zimna lub wrzątek) – ważne, by woda ledwie zakrywała warzywa – dzięki temu po zmiksowaniu uzyskamy pożądaną, kremową konsystencję.

Gotuję pod przykryciem na małym ogniu około 15 minut. Po tym czasie dodaję pomidory z puszki, szczyptę bazylii oraz szczyptę cukru, mieszam drewnianą łyżką i gotuję kolejne 5 minut. Na koniec odstawiam zupę z palnika i w tym samym garnku miksuję na krem. Krem rozlewam do miseczek, dodaję połówki kuleczek mozzarelli lub pokruszony ser cheddar i przyozdabiam świeżą pietruszką.

Smacznego!

Zamknij
Zamknij