Szukaj

Placek śliwkowy dla zapracowanych

Czasem chodzi za nami placek… śliwkowy. Szczególnie jesienią. A może wykorzystać wizytę znajomych i podejść do tematu samodzielnie? A przy okazji zabłysnąć, bo to jest najłatwiejszy placek na świecie.

 1 i 1/2 szklanki mąki

1 jajko

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/2 szklanki cukru

2 torebki cukru waniliowego

zapach waniliowy

słoiczek powideł śliwkowych

1/2 kg śliwek – węgierek lub innych

1 masło – 250 gram

cukier puder

Zagniatamy ciasto: mąka przesiana przez sito, posiekane masło, proszek do pieczenia, cukier waniliowy, cukier zwykły, jajko.

Należy zdjąć obrączkę, sygnet lub pierścionek (jeśli ktoś nosi), wymieszać porządnie składniki na stolnicy lub w dużej misce, aż do uzyskania jednolitej masy. Zawinąć w lnianą ściereczkę lub pergamin czy tez folię i schować do lodówki.

Śliwki poprzecinać na pół, zasypać cukrem waniliowym.

Po 30 minutach wyjąć ciasto i kształtując palcami małe płaskie kawałeczki, na dnie okrągłej foremki, posmarowanej masłem i posypanej tartą bułką uformować, czy może bardziej ulepić placek.

1/5 ciasta trzeba zostawić na później.

Nakłuć placek widelcem, włożyć do piekarnika nagrzanego na 180 stopni. Piec ok. 15 minut, wyjąć ostrożnie i posmarować powidłami, potem ułożyć na nim śliwki, a z reszty ciasta zrobić kruszonkę (szarpiemy surowe ciasto na drobne kawałeczki lub „wałkujemy” obiema dłońmi w powietrzu, tak żeby małe „kluseczki” odrywały się i spadały na placek), okruszki ciasta mają równomiernie zająć całą powierzchnię placka. Można też zrobić kratkę, czyli uformować wałeczki i poukładać je w poprzek placka równolegle i prostopadle.

Piec kolejne 25 minut, uważając by ciasto nie spiekło się za bardzo. Jeśli wyda się wam zbyt ciemno brązowe, przykryjcie placek do końca pieczenia pergaminem  lub folią aluminiową. Na koniec można jeszcze posypać cukrem pudrem.

Jeśli nie ma śliwek, można… użyć moreli i morelowego dżemu lub powideł.

Czas przygotowania: ok. 65 minut, z czego 40 minut to pieczenie

Zamknij
Zamknij