Reklama

„Tesla wśród owoców”. Te truskawki kosztują 20 zł za sztukę

To nie są truskawki z Hiszpanii. Te superdrogie owoce pochodzą z Japonii, a znawcy rynku nazywają je „Teslą na rynku truskawek”. Dlaczego te owoce kosztują takie pieniądze?

Publikacja: 20.04.2021 15:55

„Tesla wśród owoców”. Te truskawki kosztują 20 zł za sztukę

Foto: Fot: Oishii Berry

Czy owoce mogą występować w wersjach luksusowych? Jak pokazuje przykład produktu Oishii Berry Omakase – jak najbardziej. Te truskawki podbiły już nowojorskie restauracje, mimo – a może właśnie z tego powodu – że jedna sztuka może kosztować równowartość ponad 25 złotych.

Czytaj też: „Płynne złoto”: oto tajemnica zawrotnych cen miodu manuka

Wkrótce truskawki Oishii Berry Omakase mogą trafić na kolejne rynki, bo założona w 2018 roku firma zyskała od inwestorów 50 milionów dolarów na rozszerzenie działalności.

Japońskie truskawki: Tesla wśród owoców

Omakase to jedna z 250 odmian japońskich truskawek, które do tej pory naturalnie występowały tylko zimą, u podnóża Alp Japońskich. Amerykanom owoc przypadł do gustu, ponieważ zawiera dwa razy więcej cukru niż truskawki amerykańskie, ma też inną, bardziej kremową teksturę, a na dodatek zachwyca intensywnym zapachem. Wg przedstawicieli firmy Oishii Berry wystarczy jeden owoc, by po kilku minutach w całym pomieszczeniu unosił się słodki aromat.

""

Fot: Oishii Berry

Foto: sukces.rp.pl

By móc sprzedawać rzadkie owoce na rynku amerykańskim, Oishii Berry musiało odtworzyć w New Jersey specyficzne warunki klimatyczne panujące w Alpach Japońskich. Hiroki Koga, założyciel i dyrektor generalny firmy, wyjaśnił w rozmowie z serwisem „Grub Street”, że w osiągnięciu tego celu pomogli eksperci z Japonii, którzy dostarczają informacje na temat temperatury, wilgotności, poziomu dwutlenku węgla i prędkości wiatru.

Reklama
Reklama

Firma korzysta też z zastrzeżonej metody zapylania przez pszczoły w pomieszczeniach zamkniętych oraz z uczenia maszynowego. Dzięki technologicznym innowacjom i ambicjom szybkiego przebicia się do głównego nurtu marka bywa nazywana (ku radości założyciela) „truskawkową Teslą”.

Choć truskawki z Japonii są co najmniej dziesięciokrotnie droższe niż inne odmiany dostępne na rynku amerykańskim, nie jest to jedyny przykład na to, że Japończycy potrafią docenić wyjątkowy owoc. Wyróżniające się ciemną skórą i różowym wnętrzem arbuzy Densuke, które rosną tylko na Hokkaido, mogą kosztować nawet 6 tysięcy dolarów za sztukę. Kiść winogron Ruby Roman, również uprawiane w centralnej Japonii, sprzedano na jednej z aukcji za ponad 9 tysięcy dolarów. Tysiące dolarów płacą również nabywcy mango nazywanego Taiyo no Tamago – „jajem słońca”.

Kuchnia
Nie tylko samochody: Chiny podbijają kolejny kluczowy dla Europy rynek
Kuchnia
Najsłynniejszy mistrz sushi na świecie kończy 100 lat. Jego sekret? „Praca”
Materiał promocyjny
Dziczyzna nie tylko smaczna, ale także zdrowa
Kuchnia
Dwie pizzerie z Polski wśród najlepszych w Europie. Kulinarna potęga pod Łodzią
Kuchnia
Eksperci ogłosili listę smaków roku 2025. Słodycz i hedonizm z nutą umami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama