Szukaj

Pyszne sekrety i zdrowe zalety kaszy gryczanej

„Gryka jak śnieg biała” pisał nasz wieszcz narodowy, wzdychając z utęsknieniem do ojczystego kraju, gdzie po horyzont rozpościerały się szumiące łany zbóż. Ja, zapewne jak większość Polaków, najczęściej widuję grykę nie na polach, lecz na talerzu – w postaci brązowych, trójkątnych nasionek.

Kasza gryczana spośród wszystkich kasz, makaronów, klusek czy kopytek stanowi mój ulubiony dodatek do gulaszu, zrazów i sosów grzybowych, a bywa, że jest nie tylko dodatkiem, ale i daniem głównym (kasza gryczana z podsmażaną cebulką). Apetyt na grykę dopisuje mi stale. I nic dziwnego.

Kasza gryczana – palona lub nie – skrywa w sobie prawdziwe bogactwa. Przede wszystkim możemy odkryć w niej pokłady doskonale przyswajalnego białka. Dla kogoś, kto jak ja, niezbyt życzliwym okiem patrzy na mleko, jogurty, soję czy fasolę, jest to prawdziwy dar, tym większy, że białko występuje tu w doborowym towarzystwie minerałów: wapnia, żelaza, magnezu, fosforu, potasu, sodu i cynku. O witaminach w tym B6 i o błonniku też warto wspomnieć. Wszystkie te naturalne elementy są łatwo i w całości przyswajane przez organizm, w przeciwieństwie do suplementów diety, tworzonych w laboratoriach. Jedna z zasad zdrowego i smacznego jedzenia brzmi: „Jeśli coś zostało wyprodukowane w laboratorium, potrzebuje laboratorium, by to strawić. Jedzmy to, co rośnie i dojrzewa naturalnie”.

A więc jedzmy GRYKĘ! Patrzmy jednak uważnie na to, skąd ona pochodzi. Praktycznie nie ma już roślin, które nie zawierałyby pestycydów, ważne jednak, by wybierać te surowce, które mają ich jak najmniej. Ważne również jest i to, by nie dać się zwariować i nie wyrzekać się całkowicie pożytecznego dla zdrowia produktu, gdy niektórzy z producentów wprowadzają na rynek towar odbiegający od zalecanych norm. Śledźmy uważnie etykiety, zestawienia oraz rankingi i wybierajmy to, co cenne. A kasza gryczana cenna jest, zwłaszcza dla osób z niedoborem magnezu, dla tych, którzy mają kłopoty z jelitami, dla tych, którzy są nieco anemiczni, dla diabetyków, którzy ze słodkościami muszą obchodzić się ostrożnie, dla osób z wysokim ciśnieniem – że wspomnę tylko o niektórych bolączkach ucywilizowanego człowieka. A żeby jedzenie nie było nudne i monotonne, poniżej dwa przykłady dań z kaszą gryczaną w roli głównej.

Jak zatem kaszę gryczaną łatwo i szybko przygotować?

Przygotowanie kaszy gryczanej

Wybieramy garnek o grubym spodzie i powierzchni wewnętrznej, do której nie przylegają potrawy. Garnek stawiamy na płycie palnika i na średnim ogniu podgrzewamy w nim na sucho szklankę kaszy gryczanej. Przez ten krótki czas, gdy kasza się praży w garnku, gotujemy wodę, po czym zmniejszamy ogień pod garnkiem do minimum i zalewamy grykę dwoma szklankami wrzątku (uwaga, jeśli nie zmniejszymy ognia pod garnkiem, możemy być świadkiem wybuchu mini-gejzera w kuchni), dodajemy łyżeczkę soli i gotujemy pod przykryciem 20-25 minut na malutkim ogniu – tak, by ledwo „pyrkała”. Taka kasza będzie zawsze aromatyczna i sypka. Jeśli kasza ma na opakowaniu informację, która mówi, że gotuje się ją tylko 15 min (lub mniej) prawdopodobnie oznacza to, że została poddana wstępnej obróbce i ma nieco gorsze właściwości odżywcze.

Unikajmy jak ognia gotowania w plastikowych woreczkach. Nie tylko fundujemy sobie dietę „wzbogaconą” szkodliwymi substancjami, ale również namęczymy się usiłując świeżo wyjęty z wrzątku woreczek obmyć, otworzyć i opróżnić z zawartości. Ani to wygodne, ani zdrowe… A kaszę gotowaną bezpośrednio w garnku od razu można podać na stół. Na przykład z mozzarellą i pomidorami albo w parze z indykiem curry w warzywach.

Kasza gryczana z mozzarellą i pomidorami

SKŁADNIKI:
1 spora cebula
1 szklanka ugotowanej kaszy gryczanej

kilka kulek mozzarelli
pomidory suszone z oliwy (lub oleju)
masło lub inny tłuszcz do smażenia

Przyprawy: pieprz, sól, świeża pietruszka

Na patelni rozgrzewamy tłuszcz do smażenia. W trakcie, gdy tłuszcz się rozgrzewa, kroimy drobno cebulę, po pokrojeniu wrzucamy na patelnię, doprawiamy pieprzem i solą, dodajemy kaszę gryczaną, mieszamy drewnianą łyżką i kilka minut trzymamy na małym ogniu pod przykryciem. Następnie dodajemy kuleczki mozzarelli, przykrywamy, czekamy kolejnych kilka minut, żeby ser lekko rozmiękł, ale by całkiem się nie rozpuścił. Kaszę z mozzarellą delikatnie zdejmujemy z patelni i przekładamy do miseczek lub na talerze. Dodajemy suszone pomidory (można je wcześniej przekroić na pół) i przystrajamy świeżą pietruszką.

Kasza gryczana i indyk curry w warzywach

SKŁADNIKI GŁÓWNE:
40-50 dkg mięsa z indyka (np. polędwicy)

1-2 marchewki

1 pietruszka

2 cebule

3 papryki (żółta, czerwona, zielona)

Tłuszcz do smażenia (np. olej rzepakowy)

Przyprawy: 2 łyżeczki curry, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, sól, 2 łyżeczki musztardy, majeranek lub bazylia

Mięso kroimy na kawałki, posypujemy lekko pieprzem, solą, dodajemy łyżeczkę musztardy, oprószamy majerankiem, skraplamy oliwą lub olejem, mieszamy wszystko (najlepiej ręką), by przyprawy równomiernie się rozprowadziły, wkładamy na do lodówki na co najmniej 2 godziny.

Po marynowaniu wyjmujemy mięso z lodówki, na dużej patelni podgrzewamy olej, kroimy cebulę w pióra, na rozgrzaną patelnię dajemy cebulę i mięso (ważne, by mięso nie było stłoczone, gdy jest go za dużo, nie opiecze się dobrze przed duszeniem).

Po kilku minutach dodajemy pokrojone warzywa (czasem trzeba ponownie dolać trochę oleju), 2 łyżeczki curry, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, doprawiamy solą, dodajemy łyżeczkę musztardy i majeranek lub bazylię. Dusimy pod przykryciem na małym ogniu 40-50 minut i podajemy z kaszą gryczaną.

Smacznego!

Zdjęcia: autorka

Zamknij
Zamknij