Przed trwającą sześć lat renowacją 18-piętrowy obiekt przez trzy dekady popadał w coraz większą ruinę. Jego wnętrza, które ponad 110 lat temu zaprojektowano w stylu art nouveau, długo były jedynie echem dawnego splendoru.
Zdewastowany, pokryty graffiti dworzec nadal cieszył się dużą popularnością – zarówno wśród miłośników urbexu, jak i filmowców. Na terenie Michigan Central Station kręcono zdjęcia do takich filmów jak „8 Mila”, „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości” czy „Transformersi”.
Słynny opuszczony dworzec w nowej roli
Odrestaurowany obiekt ponownie otwarto w czerwcu ubiegłego roku. Teraz ogłoszono, że kilka pięter budynku zajmie luksusowy hotel o nazwie „NoMad Detroit”, działający pod egidą sieci Hilton. Jego otwarcie planuje się na 2027 rok.
Czytaj więcej
Ma prawie 600 metrów i od 11 lat stoi niedokończony w chińskim mieście Tianjin. Przez wielu nazywany jest najsłynniejszym opuszczonym wieżowcem na...
Mieszczący około blisko 180 pokojów (w tym 30 luksusowych apartamentów) hotel zajmie pięć najwyższych kondygnacji w zachodniej części budynku. We współpracy z lokalnymi artystami i rzemieślnikami wnętrza przyszłego hotelu zostaną odrestaurowane z zachowaniem historycznych dekoracji i elementów konstrukcyjnych.
W ramach przekształcenia części budynku na hotel renowację przejdzie też dawna restauracja i hangar. Po remoncie będą tu działać restauracje i bary. W hotelu będzie można też skorzystać między innymi z luksusowego spa.
Michigan Central Station: najsłynniejszy opuszczony dworzec na świecie
Dworzec Michigan Central Station wybudowano w 1913 roku. Autorami projektu budynku byli architekci z biur Warren & Wetmore i Reed & Stem – ci sami, którzy zaprojektowali słynny dworzec Grand Central w Nowym Jorku.
Dla Detroit – wówczas czwartego najludniejszego miasta Stanów Zjednoczonych i prężnie rozwijającego się ośrodka przemysłu motoryzacyjnego – były to początki zaledwie kilku dekad świetności. Budynek Michigan Central Station, z monumentalnymi kolumnami i dekoracjami w hali głównej, miał być symbolem dynamicznego rozwoju miasta.
W latach 50. Detroit zaczęło podupadać, rosło bezrobocie, a mieszkańcy miasta zaczęli masowo opuszczać je w poszukiwaniu lepszego życia gdzie indziej. Na przestrzeni kolejnych 30 lat również Michigan Central Station stopniowo wygaszało swoją działalność.
Ostatni pociąg odjechał ze ikonicznej stacji w Detroit w 1988 roku. Budynek szybko stał się squatem, w międzyczasie wykradziono z niego wszystkie elementy, które miały jakąkolwiek wartość.
Po renowacji obiekt stał się centrum badań i rozwoju marki Ford, znajdują się tu również biura wielu międzynarodowych korporacji i małych startupów. W ciągu ostatniego roku przez ogólnodostępne przestrzenie dawnego dworca przewinęło się już kilkaset tysięcy turystów.