Niezwykle ciekawy pomysł architektki zakłada, że materiałem budowlanym dla ekologicznych „miast przyszłości” może być zastygła lawa. Rozwiązanie jest odpowiedzią na rosnący problem z pozyskiwaniem innych materiałów budowlanych, ma też stanowić bardziej przyjazną dla środowiska alternatywę dla tradycyjnego betonu i stali.

Jak zbudować domy i miasta z lawy?

Oczywiście nie chodzi o budowę domów bezpośrednio z płynnej lawy. Aby stać się budulcem, z którego powstaną drogi, domy i inne elementy tkanki miejskiej, ta lawa musi zastygnąć i przyjąć odpowiednie kształtu.

Założycielka islandzkiej pracowni Studio Arnhildur Palmadottir opracowała nowatorską technologię, dzięki której można doprowadzić do tego szybko i niskim kosztem. Swoją koncepcję o nazwie „Lavaforming” po raz pierwszy zaprezentowała na zakończonym niedawno festiwalu „DesignMarch” w Rejkiawiku, poświęconym modzie, designowi i nowym technologiom.

„Lawa kształtowała krajobrazy przez miliardy lat, ale ludzie od zawsze uważali ją za destrukcyjną siłę. Strumienie bazaltowej lawy zawierają wystarczająco dużo materiału budowlanego, aby stworzyć fundamenty miasta, które może powstać w kilka tygodni” – pisze na swojej stronie Palmadottir.

Jak to ma działać w praktyce? Podstawą działania systemu są otwory wydrążone w ziemi, które umożliwią bezpośredni dostęp do lawy. Aby uformować z niej materiał budowlany, lawę można poprowadzić specjalnymi kanałami do wcześniej przygotowanych form, w których lawa zastygnie i osiągnie pożądany kształt.

Czytaj więcej

Kto odbuduje Ukrainę? Ukraińscy architekci studzą zapał słynnego designera

Autorka projektu proponuje też kontrolowany wylew lawy na konkretnym obszarze – tak, aby stworzyć z niej fundamenty dla nowego miasta. Najśmielszym pomysłem architektki jest druk 3D z użyciem ciekłej lawy.

Ujarzmić lawę. Budulec przyszłości?

Użycie lawy jako materiału budowlanego znane jest od lat. Każdy, kto był w miastach znajdujących się w pobliżu wulkanów, z pewnością spostrzegł, że drogi i domy zbudowano w nich z czarnego i ciemnoszarego bazaltu.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Takie obiekty można zauważyć chociażby w miejscowościach znajdujących się na Sycylii, zwłaszcza w okolicy wulkany Etna czy na Lanzarote. Na całym świecie od wieków ludzie wykorzystywali do budowy domów i całych miast przede wszystkim to, co jest pod ręką.

Z czasem ludzie zaczęli używać bardziej nowoczesnych materiałów budowlanych, co doprowadziło do kurczenia się naturalnych zasobów i nadmiernej emisji CO2. Według koncepcji Arnhildur Palmadottir użycie bazaltu ma być powrotem do tradycyjnego, zrównoważonego budownictwa.

Wykorzystywanie naturalnych materiałów i technologii o niskiej emisji dwutlenku węgla to zresztą coraz bardziej widoczny trend w budownictwie. Jednym z przykładów jest budowanie domów z pozyskiwanego lokalnie drewna i innych ekologicznych materiałów.

Koncepcja islandzkiej artystki jest tyleż radykalna, co nieco utopijna. Przede wszystkim jednak pokazuje, jak gigantycznym wyzwaniem jest dla ludzi przestawienie się z tradycyjnych technologii na te bardziej przyjazne dla środowiska – choć spora jest już świadomość, że tak naprawdę jest to jedyne słuszne rozwiązanie.