18 kwietnia 2022 roku Norman Foster, jeden z najbardziej znanych żyjących architektów, współtwórca dziesiątek ikonicznych budynków na całym świecie i założyciel pracowni Foster + Partners, spotkał się w Genewie z merem Charkowa Ihorem Terechowem. Konferencja odbyła się w ramach organizowanego przez ONZ Forum Burmistrzów.

Na spotkaniu padła deklaracja, że Charków zostanie odbudowany według projektu Normana Fostera i innych wybitnych architektów, urbanistów i ekspertów z wielu dziedzin.

Na nowo miałaby powstać cała infrastruktura Charkowa, a więc między innymi budynki mieszkalne, szpitale, szkoły czy instytucje kulturalne. Efektem tych prac ma być stworzenie ultranowoczesnego, ekologicznego „miasta przyszłości”, które jednocześnie zachowa elementy swojego dziedzictwa.

Swoje założenia pracownia Fostera opublikowała w krótkim manifeście. I choć pomysł uzyskał aprobatę mera Charkowa, nie wszyscy pochwalają pośpiech w tej kwestii.

Kto odbuduje Charków? 

Swój sceptycyzm wyraził Sława Balbek, założyciel znanej kijowskiej pracowni Balbek Bureau. Ocenia się, że w Charkowie wojska rosyjskie zniszczyły około 25 procent budynków różnego typu, wśród nich co najmniej 30 zabytkowych obiektów. Jak podkreśla Sława Balbek miasto wciąż jest ostrzeliwane, lista zniszczeń rośnie, więc rozpoczynanie prac nad planami odbudowy Charkowa na tym etapie jest „całkowicie nieskuteczne”.

Czytaj więcej

Te oliwkowe bluzy zna cały świat. Zełenski rozsławił ukraińską markę ubrań

„Bombardowanie jeszcze się nie skończyło. Jak można opracować zakres prac jeszcze zanim nie przeanalizowało się stopnia zniszczeń?” – stwierdził Slava Balbek w rozmowie z Jennifer Hahn, redaktorką poświęconego architekturze i designowi serwisu „Dezeen”.

„Jest stanowczo za wcześnie, aby angażować kogokolwiek w tę pracę. W tym momencie jest to całkowicie nieskuteczne” – dodał architekt.

Na Ukrainie zniszczono dziesiątki miast

Sława Balbek w rozmowie z „Dezeen” zwrócił też uwagę na to, że potrzebne jest szersze spojrzenie na skalę zniszczeń i nie można się w tym ograniczać do jednego miasta. Jego zdaniem inwestowanie ogromnych pieniędzy w odbudowę samego Charkowa nie jest dobrym rozwiązaniem w sytuacji, kiedy w wyniku działań zbrojnych ucierpiały dziesiątki innych miejscowości, które również trzeba odbudować.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

A tych ostatnich jest w Ukrainie bardzo dużo. Jak dotąd w największe zniszczenia dotknęły Mariupol – niegdyś prężnie rozwijające się miasto portowe nad Morzem Czarnym. Szacuje się, że rosyjscy agresorzy zrównali z ziemią około 80 procent miasta.

W wojnie ucierpiały też takie miasta Chersoń, Melitopol, Mikołajew i Zaporoże na południu kraju. Na wschodzie są to między innymi Ługańsk, Donieck, Kramatorsk, Bachmut i Rubiżne.

Oprócz większych ośrodków, na liście dotkniętych bombardowaniami miast znajdują się też dziesiątki wsi i małych miasteczek. Nieustannie aktualizowaną, interaktywną mapę miejscowości, które ucierpiały w wojnie, stworzyła niezależna grupa śledcza Bellingcat. Na stronie grupy znajduje się też wiele zdjęć dokumentujących zniszczenia.