Longines Conquest Heritage Central Power Reserve: jubileusz na trzy sposoby

70 lat temu Longines po raz pierwszy zaprezentował zegarki z kolekcji Conquest, która z czasem stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych w ofercie firmy. Pora na model jubileuszowy, który na nowo odkrywa jeden z klasycznych zegarków Longines z lat 50.

Publikacja: 29.01.2024 17:12

Ozdobą zegarka jest centralnie umieszczone wskazanie rezerwy chodu.

Ozdobą zegarka jest centralnie umieszczone wskazanie rezerwy chodu.

Foto: Materiały prasowe

Conquest to jedna z najbardziej znanych i rozpoznawalnych kolekcji zegarków marki Longines. Jej początki sięgają 1954 roku, gdy pojawił się pierwszy model o tej właśnie nazwie. Longines postanowił uczcić 70-lecie linii Conquest premierą zegarka wprost nawiązującego do jednego z nieco zapomnianych modeli z lat 50, w którym po raz pierwszy wykorzystano pewne bardzo oryginalne rozwiązanie.

Longines Conquest Heritage Central Power Reserve: centralna rezerwa chodu

Rezerwa chodu to w zegarkach mechanicznych sprawa wręcz kluczowa. To od niej zależy prawidłowa i nieprzerwana praca mechanizmu. Rezerwa chodu to nic innego jak zapas energii zgromadzony przez zegarek.

Niektórzy producenci decydują się na to, by umieścić na tarczy zegarka wskazanie rezerwy chodu, co ma pomagać właścicielowi zegarka kontrolować jej poziom. To niełatwe zadanie – tarcze z reguły „lubią” minimalizm, każdy dodatkowy element to ryzyko zaburzenia harmonii. Jak wybrnąć z tego wyzwania? Longines znalazł własne rozwiązanie. 

Czytaj więcej

Longines Master Collection GMT: początek roku w dwóch kolorach złota

W przypadku jubileuszowego modelu Longines Conquest Heritage Central Power Reserve rezerwa chodu stała się centralnym elementem tarczy, podobnie jak w modelu z lat 50. do którego nawiązuje tegoroczna nowość. Mamy zatem dwa dyski – jeden z skalą rezerwy chodu, drugi ze wskazówką, która pozwala sprawdzić, ile energii pozostało zegarkowi.

Longines chwali się, że poza nim żadna inna firma nie stosuje takiego rozwiązania. Mechanizm można nakręcić manualnie, za pomocą koronki, lub zdać się na pracę mechanizmu automatycznego, który „przechwytuje” energię z ruchów nadgarstka.

Całość prezentuje się bardzo efektownie, a zarazem minimalistycznie, nie przytłaczając tarczy, na której – swoją drogą – sporo się dzieje. Są bowiem indeksy (w zależności od wersji kolorystycznej tarczy – stalowe, w odcieniu różowego lub żółtego złota), jest podziałka minutowa oraz okienko datownika umieszczone nietypowo, bo na godzinie 12.

Tarczę (trzy wersje do wyboru – kremowa, czarna lub antracytowa) przykrywa wypukłe, pudełkowate szkło szafirowe z obustronną, wielowarstwową powłoką antyrefleksyjną. Całość jest spójna i bardzo klasyczna, jak przystało na zegarek, który odwołuje się do pierwowzoru z lat 50. XX wieku.  

Materiały prasowe

Stalowa koperta, satynowana i polerowana, ma średnicę 38 milimetrów. Mało? Może kilka lat temu takie twierdzenie byłoby uprawnione. Dzisiaj zegarki nieco mniej dominujące na nadgarstku to norma.

Materiały prasowe

Wewnątrz pracuje zupełnie nowy mechanizm automatyczny o numerze L.896.5 z rezerwą chodu określoną na poziomie 72 godzin, krzemowym włosem balansu, odpornym na działanie pół magnetycznych i dużym, centralnym wahnikiem ozdobionym stylizowanym logotypem Longines oraz pasami genewskimi. Jego pracę można obserwować poprzez przeszklony i zakręcany dekiel zegarka.

Całość wieńczy pasek ze skóry aligatora – czarny lub szary, w zależności od wersji.

Conquest to jedna z najbardziej znanych i rozpoznawalnych kolekcji zegarków marki Longines. Jej początki sięgają 1954 roku, gdy pojawił się pierwszy model o tej właśnie nazwie. Longines postanowił uczcić 70-lecie linii Conquest premierą zegarka wprost nawiązującego do jednego z nieco zapomnianych modeli z lat 50, w którym po raz pierwszy wykorzystano pewne bardzo oryginalne rozwiązanie.

Longines Conquest Heritage Central Power Reserve: centralna rezerwa chodu

Pozostało 86% artykułu
Zegarki
Tissot T-Touch Connect Sport: jak połączyć wodę z ogniem
Zegarki
Omega Speedmaster Chronoscope: czas na igrzyska
Zegarki
Rosyjski zegarek na cześć Gagarina. Wskazówki kręcą się w nim w drugą stronę
Zegarki
Flipperzy przejmują kolejną branżę. Magnesem są rekordowe zyski
Zegarki
Moonswatch Snoopy 'Mission to the Moonphase New Moon': czarna strona Księżyca