Było piątkowe przedpołudnie, 25 lutego 2022 roku, dzień po inwazji Rosji na Ukrainę, gdy Jose Andres zapowiedział, że na pomoc uchodźcom z Ukrainy przeznaczy 100 milionów dolarów, czyli całą dotację, którą prowadzona przez niego organizacja „World Central Kitchen” otrzymała w 2021 r. od Jeffa Bezosa na akcje humanitarne.

„Ludzie całego świata… podobnie jak wy, jestem zrozpaczony obserwując atak na Ukrainę. Musimy zjednoczyć się jako siły dobra!” – mówił Andres w wideo zamieszonym na Twitterze.

W tym samym czasie wolontariusze rozstawiali już mobilne kuchnie w Medyce. W niedzielę Andres relacjonował: „Dzisiaj jest poniżej zera i spotykam się z tyloma uchodźcami, rodzinami, które uciekają i nie wiedzą, co dalej… Zrobimy co w naszej mocy, aby ich nie zawieść”. Tego dnia „World Central Kitchen” wydała ponad 8 tysięcy darmowych posiłków.

Wolontariusze „World Central Kitchen” są także w Szeginiach, gdzie współpracują z Caritasem.

Oraz na przejściu granicznym Hrebenne – Rawa Ruska

W poniedziałek ludzie z „World Central Kitchen” i ich mobilne kuchnie pojawili się w Mołdawii. Sam Andres zapowiada, że jeśli tylko będą mogli wjechać do Ukrainy, natychmiast to zrobią.

Czytaj więcej

José Andrés: człowiek, któremu Bezos dał blisko pół miliarda

Jose Andrés założył World Central Kitchen w 2010 roku, aby nieść pomoc mieszkańcom Haiti, dotkniętych silnym trzęsieniem Ziemi. Wolontariusze jego organizacji pomagali takżę mieszkańcom Puerto Rico, po przejściu huraganu Maria oraz Nowego Orleanu nawiedzonego przez huragan Ida.

W 2020 r. – w szczycie pandemii koronawirusa - Andres przekształcił swoje dwie nowojorskie restauracje w kuchnie na wynos oferując posiłki za 10 dolarów. W 2019 r. Andres i prowadzona przez niego organizacja „World Central Kitchen” byli nominowani do Pokojowej Nagrody Nobla.