Fila wróciła z niebytu: od dresów do kolekcji z domami mody

W ostatnich kilku latach, dzięki nostalgii za latami 90., Fila, marka jeszcze niedawno zapomniana, zbudowała pozycję jako firma lifestyle’owa.

Publikacja: 02.03.2021 10:20

Fila wróciła z niebytu: od dresów do kolekcji z domami mody

Foto: Sklep marki Fila w Hong Kongu/ Fot: S12morela, Wikimedia Commons

Fila, znana marka sportowa sprzed kilku dekad, w ostatnim czasie świetnie wykorzystała falę nostalgii za latami 80. i 90. W tym roku firma obchodzi 110. rocznicę powstania. Jubileusz uświetni nowa kolekcja, zaprezentowana niedawno podczas mediolańskiego tygodnia mody, obok takich marek . Jeszcze 14 lat temu, gdy Fila została przejęta przez koreańską grupę Yoon, podobne zainteresowanie jej produktami w świecie ekskluzywnej mody wydawało się niemożliwe.

Tęsknota za latami 90.: tajemnica sukcesu marki Fila

Tym, co wpłynęło na sukces Fili w ostatnich latach, oprócz mody na retro, jest też rozwój rynku obuwia sportowego, w tym m.in. popularność tzw. dad shoes. Decyzja o wznowieniu produkcji słynnego modelu Fila Disruptor z połowy lat 90. okazała się strzałem w dziesiątkę – buty stały się jednym z najczęściej poszukiwanych produktów roku w wyszukiwarce Lyst, ustępując tylko paskowi Gucci, a współpraca z Fendi czy gwiazdą sentymentalnego streetwearu Goshą Rubchinskiym umocniła pozycję marki Fila.

Najnowsza kolekcja Fila ma być początkiem ponownego zwrotu w kierunku odzieży sportowej. Nic dziwnego: choć po przejęciu przez Korańczyków z Yoon marka ewoluowała w kierunku lifestyle’u, a jej korzenie to sprzedaż bielizny, to przez dekady Fila była ściśle związana ze sportem. W latach 70. Fila ubierała m.in. tenisistów (Bjorn Borg), a w latach 90. – koszykarzy (Grant Hill). W późniejszym czasie w wyniku zmian wewnętrznych włoska marka straciła pozycję jednego z dominujących graczy na rynku odzieży sportowej, tracąc dystans do szybko rosnących gigantów takich jak Nike czy Adidas. Jednak dziś, mając ponad 30 sportowych ambasadorów (takimi jak m.in. Ashleligh Barty czy Karolina Pliskova), Fila znów zamierza powalczyć o tę część rynku.

Czytaj też: Świątynia streetwearu: oto luksusowy salon marki Kith w Paryżu

Na zwrot w kierunku odzieży sportowej marka zdecydowała się w trudnym momencie. W 2019 roku Fila była na fali wznoszącej – Fila Holdings, właściciel amerykańskiego i koreańskiego oddziału firmy, zanotowała ponad 3 miliardy dolarów przychodu, osiągając roczny wzrost wielkości 19%. Pandemia sprawiła, że przychody w trzecim kwartale 2020 roku spadły o 12%. To jednak wciąż mniej niż spadki Adidasa (18%) czy Reeboka (20%). Wynik porównywalny jest ze stratami całego segmentu, gdzie przychody spadły o 14%.

Gene Yoon, prezes marki, wierzy w możliwość sięgnięcia do korzeni dla dalszego rozwoju firmy. „Fila narodziła się jako marka sportowa. Sport to nasza dusza” – powiedział w rozmowie z „Business of Fashion”. Analitycy branży mody sportowej, tacy jak Matt Powell z NPD Group, uważają jednak, że do przekonania klientów o zaletach marki jako producenta obuwia do tenisa czy koszykówki jeszcze długa droga. „Mimo że Fila posiada w swoim katalogu buty, które można traktować jako buty wyczynowe, to moim zdaniem w ostatnich latach jest traktowana przede wszystkim jako marka modowa” – powiedział Powell.

Styl
Pierpaolo Piccioli odchodzi z Valentino. To on uratował słynny włoski dom mody
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Styl
Rośnie fala „przyjaznych oszustw” w e-sklepach. To problem przed Black Friday
Styl
Barbara M. Roberts, czyli Barbie. Kto wymyślił najsłynniejszą lalkę świata?
Styl
Jak się ubrać na koronację króla? Karol III zmienia wielowiekowe zasady
Styl
„Rośliny niezłomne”. Chwasty gwiazdami słynnej wystawy ogrodniczej w Londynie