Szukaj

Raport: w pandemii wydaliśmy online dodatkowy bilion dolarów

Pandemia okazała się okresem ogromnego wzrostu dla handlu online. Efekt? W ostatnim roku w sieci wydaliśmy globalnie dodatkowe 900 miliardów dolarów. Co najchętniej kupowaliśmy w sieci?

Blisko bilion dolarów – to dodatkowa kwota, którą w ubiegłym roku wydano globalnie na transakcje online. Co piąty dolar wydany globalnie na zakupy trafił do sklepów prowadzących sprzedaż przez internet. Ten trend już z nami zostanie – tak prognozują autorzy raportu Mastercard zatytułowanego „Commerce E-volution”.

Raport: na co wydawaliśmy w sieci w czasie pandemii?

Przygotowany przez Mastercard raport daje globalne spojrzenie na to, jak zmieniły się zwyczaje zakupowe konsumentów w czasie pandemii. Lockdown stał się doświadczeniem niemal wszystkich społeczeństw, a tradycyjne sposoby spędzania wolnego czasu – zakupy czy wizyty w restauracjach – stały się niemożliwe. Częściowo odpowiedzią stały się więc zakupy realizowane przez internet. Zdaniem autorów raportu spora część wydatków online stanie się zwyczajem czasów po pandemii. Ile? Eksperci, którzy przygotowywali raport przewidują, że średnio może to być 20-30 procent kwoty, która trafiła do e-commerce’u w wyniku pandemii. 

Czytaj też: Rafał Reif z firmy doradczej Accenture: „Przyszłością rynku mody są rzeczy używane”

Raport Mastercard przynosi dużą dawkę wiedzy na temat tego, jak zmieniły się zwyczaje zakupowe w ostatnich miesiącach. Można z niego się dowiedzieć między innymi, które branże najmocniej odczuły zmianę nawyków zakupowych klientów i ich większe zainteresowanie zakupami online.

Największe wzrosty w szczycie lockdownu zanotowały sklepy z elektroniką, sklepy z ubraniami, a także sklepy z zabawkami i sprzętem sportowym. Pierwsze miejsce, z wynikiem 78 procent sprzedaży online, zajęły w raporcie ex aequo sklepy z ubraniami i z elektroniką. To dość oczywiste, w większości krajów zamknięto wszystkie obiekty, które nie były obywatelom niezbędne do codziennego funkcjonowania. To dotyczyło także domów towarowych i centrów handlowych, gdzie przed pandemią głównie kupowano ubrania. Dlatego nie powinien dziwić błyskawiczny skok – w szczycie pandemii blisko 80 procent zakupów ubrań odbywało się online. Autorzy raportu zauważają jednak, że ten trend szybko osłabł i po ubiegłorocznym szczycie sytuacja wróciła do normy, a udział online’u w sprzedaży ubrań zwiększył się o 10-20 punktów procentowych. To niedużo – w przypadku zakupów spożywczych blisko 80 procent wiosennego wzrostu sprzedaży online będzie stałą zmianą w tym sektorze. W przypadku restauracji (w ujęciu globalnym), autorzy raportu oceniają, że stałą zmianą na korzyść sprzedaży online będzie ok. 30-40 procent wiosennych wzrostów zamówień przez internet.

Co jeszcze uległo zmianie? Liczba sklepów internetowych, które odwiedzamy. W pandemii globalnie było ich aż o jedną trzecią więcej. Zamiast opierać się na kilku sprawdzonych adresach, szukaliśmy nowych dostawców internetowych. Zmiana dotyczy także sklepów mających siedzibę w innych krajach. Międzynarodowe zakupy online stały się symbolem ubiegłorocznych lockdownów.

Jest jeszcze jeden wniosek z raportu Mastercard i dotyczy on rynku restauracji – zdaniem autorów raportu widać duże rozbieżności między tym, jak radzą sobie w pandemii małe restauracje i wielkie sieci restauracyjne. Te drugie dużo łatwiej są w stanie przystosować się do nowej rzeczywistości, więc w niektórych przypadkach notują bardzo duże wzrosty sprzedaży, czego nie da się powiedzieć o małych lokalach.  

 

 

 

Zamknij
Zamknij