Popularna wśród biegaczy aplikacja Strava w nieoczekiwany sposób stała się narzędziem do wyboru najlepszego miejsca do zamieszkania. Użytkownicy aplikacji korzystają z jednej z jej funkcji – Global Heatmap. Ostatnio zauważyli, że mapy z najpopularniejszymi trasami stały się wyznacznikami obszarów, w których żyje się najlepiej – a także enklaw luksusu.
Gdzie kupić mieszkanie? Podpowie Strava, aplikacja dla aktywnych
Przestrzeń, dużo zieleni, odpowiednia infrastruktura oraz pieniądze i wolny czas, aby z tego wszystkiego korzystać. Takimi właśnie zasobami dysponują ludzie o wysokich zarobkach, mieszkający w tak zwanych lepszych dzielnicach.
Taką globalną mapę bogactwa – przynajmniej zdaniem rosnącej liczby internautów – ujawnia aplikacja dla aktywnych Strava, z której obecnie korzysta ok. 200 mln użytkowników na całym świecie. Biegacze, rowerzyści i inni aktywni użytkownicy rejestrują w aplikacji swoje trasy, które potem widać w narzędziu Global Heatmap. Najbardziej wyraźne trasy to te, po których porusza się najwięcej użytkowników aplikacji.
Czytaj więcej
Dawna fabryka Perun na Grochowie zmieni się w nowe miejskie osiedle, ale nie straci swojego przemysłowego charakteru. Wokół historycznych, ponadstu...
I właśnie te najbardziej uczęszczane trasy stały się wskaźnikami miejsc, w których infrastruktura sprzyja przyjemnym biegom, spacerom i przejażdżkom rowerem. Mowa o trasach biegnących przez parki, wzdłuż rzek i stawów. O przyjemnych, zacisznych chodnikach i alejkach, a nade wszystko – o miejscach, które uchodzą wśród mieszkańców za bezpieczne.
Takie cechy posiadają owe „lepsze” dzielnice. W opinii wielu internautów, ale również ekspertów zajmujących się urbanistyką i sprawami społecznymi, mapy w Stravie pokazują nie tylko to, gdzie i jak często ludzie wychodzą pobiegać czy pojeździć. Siatki tras w Global Heatmap stały się w istocie mapami nierówności społecznych.
Strava ujawnia enklawy luksusowego stylu życia w miastach
Kluczowe znaczenie ma też to, kto korzysta ze Stravy. Najpopularniejsze trasy pokrywają się z obszarami z dobrze utrzymanymi chodnikami i ścieżkami, a także z bardziej prestiżowymi, stosunkowo bezpiecznymi lokalizacjami na mapach miast, gdzie można znaleźć modne kawiarnie i restauracje, sklepy renomowanych marek czy wysokiej klasy gabinety spa.
To właśnie tam mieszkają, biegają i wydają swoje pieniądze zamożni mieszkańcy miast, którzy reprezentują znaczną część użytkowników Stravy. Ludzie ci bardzo dbają o swoje zdrowie i regularnie uprawiają aktywność fizyczną. Wiele raportów, o których zresztą pisaliśmy wielokrotnie na łamach „Sukcesu”, wskazuje, że troska o fizyczny i psychiczny dobrostan wyrosła w ostatnich latach na najważniejsze symbole wysokiego statusu społecznego.
Internauci zauważyli w ostatnim czasie coś, co analizowali już w poprzednich latach naukowcy i decydenci, którzy korzystali i korzystają z danych ze Stravy. Na podstawie owych map w aplikacji m.in. amerykańscy, japońscy czy chińscy eksperci badali m.in. związek między preferowanymi trasami a występowaniem zieleni i zbiorników wodnych w Baltimore, Bostonie czy Bengaluru.
Zdaniem ekspertów dzięki Stravie lokalne władze i deweloperzy mają gotową mapę miejsc, w których warto dokonywać rewitalizacji istniejącej infrastruktury, a także budować nowe inwestycje. Ostrzegają jednocześnie, że skupianie inwestycji wyłącznie w najbardziej uczęszczanych lokalizacjach niesie ze sobą ryzyko dalszego pogłębienia się istniejących nierówności społecznych w miastach.