Pakistańczycy przepadają za herbatą. Do tego stopnia, że Pakistan to największy na świecie importer tego produktu. W obliczu kryzysu, który dotknął kraj, premier Pakistanu zaapelował do rodaków, aby zmniejszyli liczbę wypijanych filiżanek herbaty o jedną-dwie dziennie – tak, aby zmniejszyć import, a co za tym idzie – wydatki w obcych walutach.
Pakistan zmniejsza import herbaty
Jak podaje OECD, wartość rocznego importu herbaty do Pakistanu wynosi grubo ponad 600 milionów dolarów. To około pięć razy więcej, niż wartość herbaty, którą w ciągu roku importuje Polska.
I choć pod względem wielkości konsumpcji herbaty Pakistańczycy zajmują dopiero trzecie miejsce, to nadal całkiem sporo. W przełożeniu na roczne spożycie herbaty, przeciętny Pakistańczyk zużywa w ciągu roku ponad kilogram herbacianego suszu.
W Pakistanie tradycyjną formą tego napoju jest połączenie z mlekiem i kardamonem, na które Pakistańczycy mają prostą, znajomo brzmiącą nazwę – „chai”. Herbatę w takiej postaci piją zarówno na co dzień, jak i przy okazji ważnych spotkań i świąt.
W obecnej sytuacji Pakistańczycy będą musieli jednak powściągnąć pokusę sięgnięcia po jeszcze jedną filiżankę herbaty. A w każdym razie tego chce Ahsan Iqbal, minister do spraw planowania i rozwoju Pakistanu.
Czytaj więcej
Dwie trzecie produktów sprzedawanych na świecie jako „włoskie” to w istocie podróbki – skarżą się włoscy producenci żywności. Najczęściej podrabian...
„Apeluję do narodu o zredukowanie spożycia herbaty o jedną lub dwie filiżanki dziennie, ponieważ musimy pożyczać pieniądze na import herbaty” – powiedział Iqbal w komunikacie cytowanym przez pakistańskie media.
Problem Pakistanu polega na tym, że kraj ten posiada obecnie zbyt małe rezerwy obcych walut, potrzebnych na zakup zagranicznych dóbr. Reuters podaje, że jeszcze w lutym 2022 w państwowym skarbcu znajdowało się ponad 16 miliardów dolarów. Na początku czerwca było to już około 10 miliardów dolarów.
Rezerw zagranicznych walut jest tak mało, że – jak podaje Leo Sands z BBC – wystarczy ich na niecałe dwa miesiące, aby pokryć koszty całego krajowego importu. Dodatkowe trudności stanowią stosunkowo wysokie koszty importu herbaty do Pakistanu, zwyżki cen żywności i paliw, a także spadek wartości waluty Pakistanu – rupii.
Herbata: ulubiony napój Pakistańczyków
Nietrudno się domyślić, że apel Iqbala spotkał się z ostrymi protestami ze strony Pakistańczyków. W odpowiedzi na komunikat ministra w internecie pojawiło się mnóstwo krytycznych komentarzy – między innymi na Twitterze.
„Składam petycję, aby wycofać Ahsana Iqbala zamiast herbaty” – skwitowała krótko całą sytuację jedna z Pakistanek. Inni użytkownicy Twittera stanowczo stwierdzili, że absolutnie nie zrezygnują ze swojej dziennej dawki herbaty.
Pojawiły się też głosy wątpiące a w skuteczność praktyki, o którą apeluje minister. W obliczu tak poważnym problemów finansowych, z którymi musi uporać się Pakistan, zdaniem wieku komentatorów ograniczenie spożycia herbaty nie jest żadnym rozwiązaniem.
W swoim niedawnym komunikacie minister Iqbal zaapelował też, aby pakistańscy handlarze zamykali swoje sklepy o 20:30, aby oszczędzać energię elektryczną.
Herbata to tylko jeden z wielu produktów, o które już niebawem może być w Pakistanie bardzo trudno. W maju 2022 roku rząd tego kraju zakazał importu około 40 kategorii produktów luksusowych.
Zdecydowano się na taki krok, aby spowolnić inflację, ustabilizować rezerwy obcych walut i uniezależnić Pakistan od importu zagranicznych dóbr. Embargiem objęto między innymi niektóre samochody, telefony komórkowe, kosmetyki, papierosy, produkty żywnościowe i odzież.