Szukaj

Linie lotnicze wożą teraz sery i botoks zamiast pasażerów

Linie lotnicze próbują poradzić sobie w czasach, w których zainteresowanie lotami pasażerskimi dramatycznie spadło. Przewóz towarów pozwala odrobić przynajmniej część strat

Ostatnie miesiące były szczególnie trudne dla linii lotniczych. Wraz ze spadkiem liczby lotów wzrosły ceny przewozów towarowych, co sprawiło, że w tarapatach znaleźli się właściciele sklepów, importerzy i inni przedsiębiorcy, polegający na transporcie powietrznym. Do tej pory połowę światowego zapotrzebowania na przeloty cargo zaspokajały przeloty pasażerskie. Zmniejszenie lotów o 90 procent sprawiło, że część produktów wymagających szybkiego transportu trafia na miejsce nawet z miesięcznym opóźnieniem.

Czytaj też: Efekt Grety Thunberg – nocne pociągi w Europie wracają do łask 

Z początkiem pandemii amerykańscy przewoźnicy, tacy jak Delta, United czy American zaczęły pomagać w transporcie niezbędnego sprzętu medycznego, by z czasem rozszerzyć swoją ofertę o loty skoncentrowane tylko na przewozie towarów. Samoloty wypełnione do tej pory pasażerami, przewożące na pokładzie dodatkowe produkty, stały się środkiem transportu głównie dla ryb, elektroniki, kosmetyków czy lekarstw, do USA lotami towarowymi trafiła też w tym roku rekordowa ilość botoksu.

Linie lotnicze w czasach pandemii wożą towary

Ta zmiana przyczyniła się do wzrostu cen nawet o 150% w porównaniu z ubiegłym rokiem. Przewóz samolotem kilograma produktów z Chin czy Hong Kongudo USA jest dziś wyceniany na 5 dolarów – to o dwie trzecie więcej w stosunku do opłat z 2019 roku. Według serwisu CNBC okres przedświątecznych wyprzedaży i zainteresowanie zakupami w internecie mogą w kolejnych miesiącach przyczynić się do jeszcze większych wzrostów cen przewozu produktów w transporcie lotniczym.

Z podwyżek zadowoleni są przewoźnicy, rozpaczliwie próbujący załatać spadek przychodów, który tylko w USA wynosi 20 miliardów dolarów w drugim i trzecim kwartale 2020 roku. Zarezerwowane do końca roku loty towarowe w cenach wyższych niż dotychczas to jednak za mało, by mówić o odrodzeniu, co pokazuje przykład linii United. Wzrost lotów cargo o 50% w porównaniu z ubiegłym rokiem pomógł zarobić firmie 422 miliony dolarów, dochody z lotów pasażerskich spadły jednak aż o 84% – do poziomu 1,64 miliarda dolarów.

Zamknij
Zamknij