Metawers, czyli przestrzeń wirtualna, z dnia na dzień staje się częścią naszej codzienności i coraz płynniej łączy się ze światem fizycznym. Środowisko cyfrowe, w którym już nie tylko gramy, ale i pracujemy, spotykamy się, lub robimy zakupy, przyciąga sprzedawców, w tym wiele marek ze świata mody – i tej luksusowej, i „fast fashion”.

Szeroko pojętej branży modowej metawers oferuje nowe możliwości oraz daje szansę na zaprezentowanie swojego produktu młodszym klientom i klientkom, którzy uwielbiają korzystać z innowacyjnych technologii i wolą zakupy w sieci. Niektórzy zauważają jednak, że związek między zrównoważonym rozwojem a technologią może być gorszy niż się wydaje.

Aby sprawdzić, czy obawy dotyczące środowiskowych aspektów metawersu są uzasadnione, BCG we współpracy z „Vogue Polska” przygotowało raport „Sustainability & Metaverse in Fashion: Opportunity or Threat?”.

Cyfrowa moda zmienia zasady gry

Autorzy raportu zwrócili uwagę, iż ubrania często są noszone tylko raz, a następnie zwracane lub wyrzucane, co prowadzi do nadmiernej konsumpcji i zanieczyszczenia środowiska. „Cyfrowa sfera mody generuje realne dochody, a marki działające w metawersie szybko zyskują coraz więcej nabywców. Niewymienne tokeny, które umożliwiają posiadanie oryginalnej, markowej sztuki cyfrowej i mody, zmieniają zasady gry” – czytamy w raporcie.

Niektórzy zwracają uwagę na znaczne koszty środowiskowe, inni uważają natomiast, że technologia może korzystnie wpłynąć na zrównoważony rozwój branży modowej, która w dużej mierze przyczynia się do nadciągającej katastrofy – odpowiada ona bowiem za 5 proc. globalnej emisji dwutlenku węgla. I choć liczby te w ostatnich latach powoli zaczęły się zmieniać, głównie ze względu na presję organizacji międzynarodowych, mediów i opinii publicznej, wciąż istnieje potrzeba pilnych działań, które pomogą nam uniknąć tragicznych skutków zmian klimatu.

Czytaj więcej

Jak będziemy się ubierać w metawersum? W 2021 roku to pytanie nie brzmi dziwnie

Gdzie się podziała moda zrównoważona? 

W związku z tym, że to konsumenci są głównym motorem napędzającym marki do wzięcia większej odpowiedzialności za wpływ, jaki mają na środowisko, BCG i "Vogue Polska" postanowiły zwrócić na nich w raporcie szczególną uwagę.

Jak wynika z raportu, aż 75 proc. polskich konsumentów uważa zrównoważony rozwój za istotny czynnik w życiu codziennym. W coraz większym stopniu odzwierciedlają to ich codzienne nawyki. 61 proc. respondentów poinformowało, że ograniczyło stosowanie opakowań jednorazowych, 43 proc. ankietowanych twierdziło, że korzysta ze środków transportu, takich jak rowery czy komunikacja zbiorowa, a 31 proc. deklarowało, że ograniczyło spożycie mięsa.

W dalszej części raportu dane nie są jednak już tak optymistyczne. Jak wynika z badań, jedna czwarta ankietowanych wciąż pozostaje obojętna lub sceptycznie nastawiona do nabywania odzieży produkowanej w sposób zrównoważony. Spośród tych, którzy nie robią zakupów w sposób zrównoważony, 69 proc. nie postrzega obietnic ekologicznych marek, jako ważnego czynnika przy podejmowaniu decyzji zakupowych. 42 proc. respondentów zniechęca się natomiast wątpliwościami co do tego, czy marki działają w sposób etyczny i sprzyjający środowisku. Część badanych twierdzi też, że dostęp do ekologicznej odzieży jest zbyt ograniczony w porównaniu do innych produktów (21 proc.). Dla 20 proc. takie produkty wydają się natomiast za drogie.  

Metawers: szanse i wyzwania

Mimo sceptycznego podejścia Polaków do odzieży produkowanej w sposób zrównoważony, jesteśmy coraz bardziej otwarci na ideę dłuższego noszenia ubrań lub dawania im „drugiego życia”. Z raportu wynika także, że 40 proc. konsumentów kupuje tego rodzaju ubrania, a 38 proc. ankietowanych zasygnalizowało gotowość do zakupu większej ilości ubrań z drugiej ręki , gdy zakończy się trwająca pandemia. 

Analiza przeprowadzona przez BCG wykazała również, że około dwie trzecie polskich konsumentów jest gotowych zapłacić więcej za odzież zrównoważoną. W przypadku większości z nich – niezależnie od tego, czy stawiają na zakupy online, czy offline – 20 proc. wzrost ceny zmniejsza popyt na zrównoważoną odzież nawet o 62 proc.

Według autorów raportu, jednym z najbardziej niepokojących wniosków z badania jest fakt, że aż 26 proc. respondentów nie rozważałoby zakupu odzieży ekologicznej, nawet jeśli byłaby ona wyceniana tak samo, jak zwykła odzież. Ich niechęć wobec takich produktów przypisywana jest obawom o ich jakość.

Niepokojący jest także wysoki odsetek konsumentów, którzy nie rozumieją, co oznacza zrównoważony rozwój – dane wskazują tu na 20-30 proc. Jak podkreślono w raporcie, sygnalizuje to wyraźną potrzebę zintensyfikowania działań edukacyjnych, które zostały podjęte już przez wiele marek.

Czego nie wiedzą klienci

Choć polscy konsumenci są coraz bardziej świadomi tego, że ich wybory zakupowe wpływają na stan planety, wciąż nie mają oni pewności, co do tego, które produkty spełniają standardy zrównoważonego rozwoju. BCG i „Vogue Polska” podkreślają w swoim raporcie, że edukacja konsumencka i podnoszenie świadomości powinny stanowić podstawę strategii biznesowych realizowanych przez firmy działające w branży modowej. Autorzy raportu rekomendują także markom, aby podjęły jeszcze więcej działań, które zachęcą konsumentów do bardziej świadomych zakupów. 

Czytaj więcej

Moda wirtualna: te rzeczy nie istnieją, ale kosztują majątek

Czy metawers faktycznie zmieni zasady gry?

Jak podkreśla Oktawian Zając, dyrektor zarządzający i partner Boston Consulting Group, „nie ma zgody co do związku między zrównoważonym rozwojem a technologią”. – Podczas gdy niektórzy wskazują na znaczne koszty środowiskowe, inni postrzegają modę cyfrową jako siłę destrukcyjną umożliwiającą branży modowej osiągnięcie ambitnych celów zrównoważonego rozwoju poprzez przeformułowanie systemu i zmianę starych nawyków. Do niedawna blockchain Ethereum generował szacunkowo 84 tony dwutlenku węgla rocznie, co jest porównywalne ze śladem węglowym Finlandii. Zmiana technologii, która miała miejsce we wrześniu tego roku, zmniejszyła zużycie energii o ponad 99 proc., pokazując, jak ważny jest wybór technologii – mówi.

– Wybór, którego będą musieli dokonać liderzy branży modowej, gdy wejdą do metawersu.  Nadszedł czas na działanie i wykorzystanie technologii z korzyścią dla środowiska.  Zmiany klimatyczne nie będą czekać i my też nie powinniśmy – zaznacza.

W raporcie podkreślono, że cyfrowa wersja branży modowej może oferować rozwiązania, które nie tylko pomogą konsumentom pozbyć się starych nawyków konsumpcyjnych, ale także zredukują nadprodukcję. Z drugiej jednak strony, stanowi ona dodatkowe źródło konsumpcji, generujące koszty środowiskowe, gdyż świadomość technologiczna to w świecie mody nowość. Przemysł ten potrzebuje zatem innowacji, które pomogą zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych i zwrócą uwagę na zrównoważony rozwój.

Możliwe scenariusze

Jak wynika z raportu, do 2030 roku większość liderów branży modowej wkroczy w metawersum. Szacuje się, że może przełożyć się to na dodatkowe przychody w wysokości 25 miliardów dolarów rocznie. Badanie mówi, że 36 proc. respondentów rozważyłoby kupno produktów marek luksusowych, a 34 proc. odzieży sportowej, jeśli znalazłyby się one w wirtualnej rzeczywistości.

Aby zrozumieć fundamentalne znaczenie technologii wykorzystywanej do handlu modą w meta świecie, w raporcie przedstawiono możliwe scenariusze dotyczące zrównoważonego rozwoju. Pierwszy jest scenariuszem najgorszym, bo wysokoemisyjnym. Jak czytamy, jeśli moda w metawersum będzie jedynie dodatkiem do mody fizycznej, do 2030 roku może zwiększyć emisje przemysłu modowego od 0,6 proc. do 1,2 proc. Na szczęście scenariusz ten jest mało prawdopodobny, gdyż technologia wciąż rozwija się na naszych oczach. 

W drugim scenariuszu –„lekkim metawersie węglowym” – założono, że rozwiązany jest problem zrównoważonego rozwoju blockchain oraz, że metawers jest budowany przy użyciu zrównoważonych i energooszczędnych technologii. W tym przypadku wirtualna moda generowałaby jedynie do 0,1 proc. dodatkowej emisji CO2 do 2030 roku.

Mniej ubrań, więcej mody cyfrowej 

Choć respondenci są wobec tego sceptyczni, jeden na pięciu ankietowanych w wieku od 18 do 25 lat twierdzi, że ​​od czasu do czasu kupuje odzież w celu tworzenia treści cyfrowych. Wraz z rozwojem wirtualnej mody może wiązać się to więc ze znacznie mniejszymi kosztami dla środowiska. Ta cyfrowa innowacja może stworzyć również markom modowym możliwość ograniczenia nadprodukcji, a co za tym idzie – i śladu węglowego. 

Nowe rozwiązania w zakresie rozwoju produktu, takie jak projektowanie 3D, mogą pomóc też zmniejszyć liczbę fizycznych produktów, a wirtualne sklepy i przymierzalnie mogą sprawić, że zmniejszy się liczba zwrotów produktów do sklepów. Jak oszacowano, na każdy 1 proc. redukcji nadprodukcji, emisje CO2 z przemysłu modowego spadłyby od 0,2 proc. do 0,4 proc.

„Ze względu na to, że świat mody dopiero wkracza w metawers, od samego początku konieczne jest włączenie mechanizmów zrównoważonego rozwoju. Istotne jest to, zanim staniemy w obliczu gwałtownego wzrostu, który zwiększy koszty środowiskowe i zagrozi aspiracjom branży w zakresie zrównoważonego rozwoju. Firmy modowe powinny nie tylko dokonywać świadomych wyborów technologicznych dla własnych przedsięwzięć związanych z metawersem, ale także pomagać w ustalaniu zrównoważonych standardów dla tego wirtualnego świata. Metawers otwiera okno możliwości, w tym wykorzystanie technologii cyfrowej tak, aby było to korzystne dla środowiska. To od wiodących marek modowych zależy, czy wkroczą do meta świata i staną się innowatorami zrównoważonego rozwoju” - podsumowali autorzy raportu.