Pałac Królewski w Casercie pod Neapolem to jedna najpopularniejszych atrakcji turystycznych we Włoszech. Przylgnął do niego przydomek „włoskiego Wersalu”. Obiekt, wraz z otaczającym go terenem, od ponad 20 lat figuruje na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Obiekt przestał być użytkowany pod koniec XIX wieku, po zjednoczeniu Włoch. Przez kolejne dziesięciolecia stopniowo niszczał – a koszty zaniedbań rosły. Pięniędzy starczało tylko na bieżące prace. Przez długi czas nie udawało się pozyskanie funduszy na gruntowną renowację ogromnego kompleksu — aż do teraz.
„Włoski Wersal” do remontu
Reggia di Caserta lub Palazzo Reale di Caserta, czyli Pałac Królewski w Casercie, to perła włoskiego późnego baroku. W 1996 roku obiekt wraz z otaczającym go parkiem oraz znajdującym się pod Casertą monumentalnym akweduktem Vanvitellego trafił na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Czytaj więcej
„Dune”, czyli „Wydma” — tak brzmi nazwa najpiękniejszego domu w Europie. Projekt warszawskiego biura Mobius Architekci otrzymał prestiżową nagrodę...
Nic dziwnego — pałac i otaczający go kompleks zachwyca swoim przepychem i elegancją. Oprócz architektury pałacu zwiedzających przyciąga tu również kolekcja sztuki współczesnej, mająca swoją ekspozycję w królewskich apartamentach.
Budynek pałacu ma 1200 pomieszczeń.
Obecnie, po raz pierwszy w historii zabytku, trwa jego gruntowna renowacja — odbudowuje się między innymi fasady, ogrody i bramy. Pomimo swojego niewątpliwego uroku, stan pałacu jest alarmujący. Prace obejmują też akwedukt Vanvitellego.
Znakomitą większość kosztów renowacji pokryją sami Włosi. Dodatkowo, inicjatywa otrzymała ponad 25 milionów euro dofinansowania z Unii Europejskiej. Środki pochodzą z europejskiego budżetu planu odbudowy gospodarek państw członkowskich po pandemii.
Reggia di Caserta — „Włoski Wersal” odzyska dawną świetność
Pałac w Casercie wzniesiono z polecenia króla Neapolu, Karola III Burbona według projektu architekta Luigiego Vanvitellego — tego samego, który brał udział w przebudowie fontanny di Trevi i bazyliki św. Jana na Lateranie. Określenie „włoski Wersal” jest jak najbardziej na miejscu — włoski architekt wzorował się właśnie na francuskim pałacu.
Kaplica pałacowa.
Budowa Reggia di Caserta rozpoczęła się w 1752 roku, a dobiegła końca dopiero w roku 1780, już po śmierci Vanvitellego. Pracę nad budową pałacem dokończył jego syn, Carlo. Co ciekawe, król Karol III, który abdykował w 1959 roku, nigdy tu nie zamieszkał.
Liczący 1200 pokojów i prawie 1800 okien reprezentacyjny pałac jest jednym z największych budynków w Europie. Miał stanowić manifest potęgi Burbonów, a także świadczyć o kulturalnym dorobku dynastii. Mieszkała tu między innymi królowa Maria Karolina Austriacka, siostra słynnej Marii Antoniny.
Pałac otaczają 123 hektary rozległego terenu, w skład którego wchodzi ogród w stylu angielskim oraz romantyczny park z licznymi stawami, jeziorami, kaskadami, fontannami, rzeźbami i świątyniami w greckim stylu. Luigi Vanvitelli zaprojektował również spektakularny akwedukt (zwany też Akweduktem Carolino), doprowadzający wodę do pałacowych fontann, kanałów i akwenów.
Sala tronowa w pałacu w Casercie.
Po zjednoczeniu Włoch pod koniec XIX wieku pałac zaczął stopniowo niszczeć. Używano go niezwykle rzadko, służył między innymi jako kwatera aliantów w trakcie II wojny światowej. Po wojnie pałac nadal zachował w sobie wiele uroku — kręcono tu między innymi zdjęcia do „Gwiezdnych Wojen”, „Aniołów i demonów”, a także „Mission Impossible”. Zachwycony architekturą zabytku Tom Cruise, ufundował nawet odnowienie kurtyny w pałacowym teatrze.
Mimo to ząb czas był bezlitosny dla zabytku — zwłaszcza, że w międzyczasie jego elementy przechodziły jedynie drobne remonty. Za dotychczasowe starania, aby przywrócić pałacowi dawny blask, niejako na zachętę „Zielony Przewodnik” Michelin niedawno przyznał pałacowi w Casercie trzy gwiazdki, czyli najwyższe możliwe wyróżnienie dla atrakcji turystycznej. Trzy gwiazdki mają też między innymi Pompeje. Dzięki trwającej właśnie, szeroko zakrojonej, renowacji Reggia di Caserta wkrótce ma szansę ponownie zalśnić dawnym blaskiem.