Wiedeń nie należy do najbardziej przyjaznych rowerzystom miast w Europie, przy Kopenhadze czy Amsterdamie wypada blado. Intencją włodarzy stolicy Austrii jest zmiana tego stanu rzeczy i sprawienie, że Wiedeń będzie miastem bardziej dostępnym dla niezmotoryzowanych mieszkańców.

Autostrada dla rowerów pobiegnie przez centrum Wiednia

Niedawno władze Wiednia ogłosiły oficjalną informację o tym, że wejdzie w życie plan budowy nowej, dwukierunkowej autostrady rowerowej. Nitka będzie miała siedem kilometrów długości oraz cztery metry szerokości i połączy trzy dzielnice Wiednia.

Autostrada będzie biegła z Kagraner Platz w dzielnicy Donaustadt na lewym (wschodnim) brzegu Dunaju, przez ulicę Wagramer Straße, most Reichsbrücke, ulice Lasallestraße i Praterstraße, aż do mostu Aspernbrücke nad Kanałem Dunajskim w dzielnicy Leopoldstadt na prawym brzegu Dunaju. Będzie przy tym obejmowała istniejącą już ścieżkę rowerową, która zostanie poszerzona.

Czytaj więcej

Wiedeń: słynna kawiarnia zmienia logo. W tle oskarżenia o rasizm

Jak informuje wiedeński serwis Vienna.at, już w 2022 roku powstanie dwukierunkowa ścieżka na odcinku z mostu Kagraner Brücke nad Starym Dunajem, aż o centrum Wiednia. Budowie ścieżek będzie towarzyszyło zazielenianie terenów biegnących wzdłuż nich. Co więcej, pod budowę przyszłej autostrady likwidacji ulegną tory tramwajowe.

Podobnych zabiegów dokona się po drugiej stronie Dunaju. Na wrzesień 2022 roku zaplanowano poszerzenie kolejnego, bardzo uczęszczanego odcinka ścieżki rowerowej – przy ulicy Lassallestraße. Jak podaje serwis Vienna.at, przez ten prawie kilometrowy odcinek w 2021 roku przejechał ponad milion rowerzystów.

Jeszcze większy ruch odbywa się na dalszym odcinku – przy ulicy Praterstrasse za placem Praterstern. Ten i ostatni odcinek na moście Aspernbrücke również będą otaczać nowe tereny zielone z trawnikami, krzewami i drzewami, a także chłodzącymi zbiornikami wodnymi. Prace na tym odcinku zaplanowano na 2023 rok.

Włodarze Wiednia zamierzają w przyszłości całkowicie wyłączyć z ruchu samochodowego całe siedem kilometrów rowerowej autostrady. Oprócz niej będą tu tylko otoczone zielenią chodniki. Zakończenie wszystkich prac planuje się na 2024 rok.

„Roweryzacja” Europy: coraz mniej aut, coraz więcej rowerów

Włodarze innych europejskich miast na różne sposoby podejmują działania, zmierzające w kierunku zredukowania ruchu samochodowego i korków, a także poprawy jakości powietrza – zwłaszcza w centralnych dzielnicach. Jednym z kilku przykładów jest Paryż, którego władze są w trakcie realizacji wieloletniego planu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do atmosfery pod hasłem „Paris Respire”.

Wprowadzono go w życie w 2018 roku. W ramach planu, któremu przyświeca idea miasta 15-minutowego, z ruchu samochodowego zostaną wyłączone zabytkowe dzielnice od pierwszej do czwartej. Pieszym i rowerzystom regularnie oddaje się również bardzo zatłoczone Pola Elizejskie.

W Berlinie z kolei na ostatnim etapie legislacyjnym jest obywatelski projekt usunięcia większości samochodów z centrum Berlina. Jeżeli Parlament Berlina go zatwierdzi, większość samochodów nie będzie miała wstępu do centrum, które otacza okrężna linia kolei miejskiej o nazwie Ringbahn.

Jeszcze bardziej radykalnie do sprawy podeszły władze Sztokholmu. Mają ambicję stworzenia miasta nie 15-minutowego, ale jednominutowego. Podjęto już kroki takiej aranżacji niektórych ulic, aby mieszkańcy mogli w ciągu jednej minuty dotrzeć do sklepu, szkoły czy pracy – pieszo lub rowerem.