Włosi mają dość podrabiania ich przysmaków. „Dziwny sojusz Rosji z USA”

Ponad 120 miliardów euro – to wartość produkowanej co roku na świecie podrobionej włoskiej żywności – alarmują Włosi. Ponad dwie trzecie produktów sprzedawanych na świecie jako „włoskie”, nie mają z tym krajem nic wspólnego – informuje agencja ANSA.

Publikacja: 18.05.2023 12:02

Skuteczna walka z „agropiractwem” żywnościowym może przyczynić się do stworzenia nawet 300 tysięcy d

Skuteczna walka z „agropiractwem” żywnościowym może przyczynić się do stworzenia nawet 300 tysięcy dodatkowych miejsc pracy we Włoszech – podkreślają organizacje zrzeszające producentów żywności z tego kraju.

Foto: Kristijan Arsov

Stowarzyszenie rolników Coldiretti od lat podkreśla, że fałszowanie żywności pozbawia miejsc pracy oraz dochodów producentów we Włoszech. Zjawisko to, polegające na sprzedawaniu rzekomo włoskich artykułów, którym nadaje się włosko brzmiące nazwy lub takie, które nawiązują do Włoch, wcale nie słabnie.

Według szacunków na świecie ponad dwie trzecie żywności sprzedawanej jako włoska to produkty, które nie mają nic wspólnego z Włochami. W 2021 roku oszacowano, że gdyby proceder ten został skutecznie zwalczony, to we Włoszech można by było stworzyć nawet 300 tysięcy dodatkowych miejsc pracy.

Czytaj więcej

Rewolucja we Francji. Winiarze z Bordeaux szykują zamach na świętość

Włoskie specjały podrabiane są na potęgę

Dlaczego akurat żywność z Włoch jest tak chętnie podrabiana? To kraj posiadający najwięcej rodzimych produktów spożywczych, które uzyskały tzw. zastrzeżone nazwy pochodzenia. Przykładem mogą być tu między innymi ser mozzarella, parmezan, szynka parmeńska, mortadela, ricotta, Provolone all'Asiago, Grana Padano czy wino chianti. 

Podczas konferencji prasowej, która odbyła się w trakcie Tuttofood, imprezy agrobiznesu w Mediolanie, stowarzyszenie włoskich rolników Coldiretti zasygnalizowało, że problem jest bardzo poważny i ma ogromną skalę. Jak poinformował prezes organizacji Ettore Prandini, znacznie wzrósł globalny obrót podrobionymi produktami spożywczymi z Włoch. Obecnie wartość produkowanej co roku na świecie podrobionej włoskiej żywności ma wartość ponad 120 miliardów euro.

Jak stwierdził Prandini, wzrost ten wiąże się z „dziwnym sojuszem” między Rosją a Stanami Zjednoczonymi. Wśród państw przodujących w produkcji rzekomo włoskiej żywności są bowiem właśnie te kraje. – W krajach podzielonych przez wojnę w Ukrainie, produkcja podrobionych, „włoskich” produktów, wzrosła w minionym roku najbardziej. Odnotowuje się tam także najwyższe obroty – zaznaczył.

Prandini zaznaczył również, że udział produktów żywnościowych objętych chronionym „Made in Italy” może być „o wiele większy”. – Zatrzymanie podrabiania włoskiej żywności przyczyni się do wyższego wzrostu gospodarczego w kraju. To priorytet, walka z „agropiractwem” żywnościowym może przyczynić się do stworzenia nawet 300 tysięcy dodatkowych miejsc pracy - podkreślił. 

Czytaj więcej

Światowy dzień pizzy 2024. Trzy pizzerie z Polski wśród najlepszych w Europie

W agropiractwie przodują Rosja i USA

Według stowarzyszenia włoskich rolników Coldiretti, w Stanach Zjednoczonych aż 99 procent serów, sprzedawanych jako włoskie pod nazwą mozzarella, ricotta, Provolone all'Asiago, Grana Padano czy Gorgonzola, to lokalne podróbki. Jak podaje włoska agencja Ansa, wartość rynku odpowiedników oryginalnych włoskich produktów wynosi w tym kraju już ponad 40 miliardów euro.

Walka włoskich władz z tym zjawiskiem trwa od lat. W niektórych przypadkach – z sukcesami. W 2008 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości zakazał między innymi Niemcom umieszczania słowa „parmezan” na opakowaniach podróbek słynnego sera. Włosi podobną batalię wygrali później także z Amerykanami. Zakazano im między innymi eksportu „amerykańskiego parmezanu” poza granicę Stanów Zjednoczonych. Obecnie produkt ten nie figuruje również w kodeksie żywności Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO).

Wygląda na to, że mimo starań, Włosi walczyć będą musieli z tym procederem jeszcze latami. Producenci z innych krajów wcale nie kryją się bowiem z podrabianiem włoskich specjałów – od dłuższego czasu nie tylko je wytwarzają, ale ich kreatywność nie zna granic. W wielu krajach producenci są niezwykle zuchwali w tworzeniu podróbek włoskich produktów – w niektórych z nich do legalnego użytku dopuszczono nawet nazwy typu „Asiago”, „Parmesan” czy „Parmesao” bądź „Bologna”, które nawiązują do oryginalnych produktów z Włoch.

Stowarzyszenie rolników Coldiretti od lat podkreśla, że fałszowanie żywności pozbawia miejsc pracy oraz dochodów producentów we Włoszech. Zjawisko to, polegające na sprzedawaniu rzekomo włoskich artykułów, którym nadaje się włosko brzmiące nazwy lub takie, które nawiązują do Włoch, wcale nie słabnie.

Według szacunków na świecie ponad dwie trzecie żywności sprzedawanej jako włoska to produkty, które nie mają nic wspólnego z Włochami. W 2021 roku oszacowano, że gdyby proceder ten został skutecznie zwalczony, to we Włoszech można by było stworzyć nawet 300 tysięcy dodatkowych miejsc pracy.

Pozostało 85% artykułu
Kuchnia
Miasto z najlepszą kuchnią na świecie jest w Europie. Porażka potęg kulinarnych
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Kuchnia
Ananas z różowym miąższem kosztuje majątek. Rośnie moda na owoce luksusowe
Kuchnia
Kolejna polska restauracja z gwiazdką Michelin będzie na Pomorzu? Decyzja władz
Kuchnia
Dzień Czekolady: oto największa czekoladowa fontanna na świecie
Kuchnia
Atrakcyjność fizyczna zależy od tego, co jemy na śniadanie. Czego unikać?