Amerykańska firma AbbVie, producent preparatu o nazwie Botox, wstrzymała jego eksport do Rosji. Na zaprzestanie dostaw preparatów wykorzystywanych w klinikach medycyny estetycznej zdecydowały się też inne firmy z branży farmaceutycznej.

Botoks w Rosji objęty sankcjami

Decyzja firmy AbbVie wynika oczywiście z rosyjskiej agresji w Ukrainie. W komunikacie opublikowanym na oficjalnej stronie przedsiębiorstwa czytamy: „W obliczu tragicznych wydarzeń w Ukrainie AbbVie czasowo wstrzymała dostawy naszych produktów dla medycyny estetycznej w Rosji”.

Firmy z branży farmaceutycznej to jedyne przedsiębiorstwa, które jak dotąd nie objęto zakazem eksportu ich produktów do Rosji. Większość z tych przedsięborstw nadal dostarcza Rosjanom najbardziej niezbędne leki i innych produkty medyczne. Wśród nich znajduje się również Abbvie, o czym poinformowała w komunikacie.

Z informacji opublikowanych przez AbbVie wynika jednocześnie, że firma będzie nadal dostarczała do Rosji leki zawierające botoks. Substancji tej używa się bowiem także w leczeniu wielu innych chorób, między innymi urologicznych czy neurobiologicznych.

Czytaj więcej

Dawny współpracownik Putina: „Jego pozycja jest słaba. Nikt nie da mu gwarancji”

Dostawy do Rosji preparatów, które nie są niezbędne w leczeniu chorób zagrażających życiu, wstrzymał szereg innych firm farmaceutycznych. Wśród nich znalazły się takie przedsiębiorstwa jak Pfizer, Sanofi, Bayer czy Abbot. Podobnie jak te i wiele innych firm, AbbVie wstrzymało swoje operacje i inwestycje w Rosji.

AbbVie to założone w 2013 roku przedsiębiorstwo farmaceutyczne, które jest obecne w ponad 70 krajach na całym świecie. Produkuje między innymi leki onkologiczne i przeciwwirusowe, a także produkty przeznaczone dla medycyny estetycznej – między innymi botoks. AbbVie to jedyna firma farmacutyczna na świecie, która ma licencję na używanie komercyjnej nazwy „Botox”.

Botoks – trucizna, którą pokochała medycyna estetyczna

Nie tylko zresztą kobiety, bo botoksu od dawna używają również mężczyźni chcący zniwelować objawy upływającego czasu. Od lat krążą również pogłoski, że 70-letni Władimir Putin regularnie stosuje z zastrzyki z botoksu, aby się nieco odmłodzić. Oczywiście oficjalnego potwierdzenia tych informacji brak, ale w ostatnich latach twarz rosyjskiego prezydenta bardzo się zmieniła.

Botoks, czyli inaczej toksyna botulinowa lub też jad kiełbasiany to neurotoksyna, która silnie oddziałuje na komórki białek znajdujące się w mięśniach. Odkryty przez belgijskiego naukowca Emile Pierre van Ermengem w latach 20. XX wieku, swoją popularność w medycynie estetycznej botoks zyskał w latach 70.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Roczna produkcja botoksu opiera się na zaskakująco małej ilości botuliny – rocznie powstaje tylko kilka miligramów tej niezwykle silnej trucizny. Jest to zarazem jedna z najdroższych substancji na świecie. Ocenia się, że kilogram toksyny botulinowej w czystej postaci kosztowałby ok. 100 bilionów dolarów. Ze względu na swoje właściwości, jad kiełbasiany uznawany jest za niezwykle groźną broń biologiczną.

Jak działa botoks? Mechanizm jest dość prosty. Toksyna botulinowa, która wchodzi w skład botoksu, powoduje porażenie skurczu mięśni, przez co niwelowane są zmarszczki mimiczne. Zabieg z wykorzystaniem botoksu wymaga więc od lekarza ogromnej wprawy i precyzji. Wystarczy bowiem odrobinę zbyt duża dawka toksyny, aby spowodować nieodwracalne porażenie mięśni, co może doprowadzić do oszpecenia twarzy.

Tak naprawdę więc rosyjskie fanki (i fani) botoksu powinny być wdzięczne, że botoks będzie w ich kraju gorzej dostępny. Jest to bowiem jedna z najsilniejszych trucizn na świecie.