Chęć wypoczynku z dala od cywilizacji nie jest nowością, a rynek usług turystycznych odpowiada na to zapotrzebowanie klientów z różnych grup społecznych – również tych najbardziej zamożnych. Ostatnio wyraźnie przybywa luksusowych hoteli zlokalizowanych w nieoczywistych miejscach – na pustyniach. Obiekty „pośrodku niczego” przyciągają coraz większe grono zmęczonych szybkim tempem życia gości, którzy mogą sobie pozwolić na duże wydatki na wakacje.  

Luksus na odludziu. Rośnie popularność pustynnych hoteli

Cisza i spokój, a do tego widok na pustkowie i pięciogwiazdkowe usługi i udogodnienia – to właśnie w taki sposób chcą spędzać wolny czas zamożni urlopowicze. Zdaniem ekspertów z takich portali jak Bloomberg czy Condé Nast Traveller pustynne hotele to aktualnie jeden z najważniejszych trendów w obszarze luksusowej turystyki.

Tak zlokalizowanych ośrodków spa, glampingów czy willi przybywa na całym świecie – od rozległych równin amerykańskiego Południowego Zachodu aż po pustynie Półwyspu Arabskiego. Goście pustynnych hoteli mogą się w nich wyciszyć, zwolnić tempo, zbliżyć się do natury i kontemplować jej surowe piękno.

Czytaj więcej

Enklawa luksusu na Adriatyku wraca do życia. Od kilku lat stoi pusta

Z oczywistych względów takich miejsc jest szczególnie dużo na Bliskim Wschodzie. Wśród nich można wymienić chociażby kompleksy Habitas AlUla, Banyan Tree AlUla, Six Senses Southern Dunes, Desert Rock w Arabii Saudyjskiej czy The Qasr Al Sarab w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W Maroku z kolei działają na przykład hotele Kasbah Tamadot w Górach Atlas i Dar Ahlam, znajdujący się na pustyni na południe od masywu.

Hoteli na odludziu nie brakuje też za oceanem. W USA jednym z ulubionych pustynnych obiektów zamożnych urlopowiczów jest Amangiri w Utah, dwa kolejne to resorty Folly Mojave i Reset na pustyni Mojave. Jednym z bardziej znanych hoteli w Ameryce Południowej jest z kolei Tierra Atacama – na pustyni Atacama w Chile.

Odludne hotele powstają na pustyniach na całym świecie

Wszystkie te miejsca są zwykle trudno dostępne – można się do nich dostać jedynie autem z napędem 4X4 albo z powietrza. Często trudno też zauważyć je z daleka: kolory i naturalne materiały, z których budowane są fasady budynków, nawiązują do kolorystyki otaczających je piasków i skał, a ich dyskretna architektura niemal organicznie zespala się z topografią terenu.

Na co mogą liczyć goście pustynnych hoteli? Oprócz spokoju i prywatności ośrodki te oferują wszystko, czego mógłby oczekiwać gość pięciogwiazdkowego hotelu. Jednocześnie oferta rozrywek skupia się na prostocie, a nie na luksusie w tradycyjnym rozumieniu.

W hotelowych spa można skorzystać z sauny, basenu, sesji jogi czy personalizowanych rytuałów pielęgnacyjnych. Wiele hoteli ma specjalne platformy do oglądania wschodów i zachodów słońca. Niektóre ośrodki oferują takie rozrywki jak zwiedzanie pobliskich stanowisk archeologicznych, wycieczki na pustynię z przewodnikiem, loty balonem, sandboarding czyli jazdę na desce na piaszczystych wydmach lub w przypadku hoteli na Bliskim Wschodzie – przejażdżki na wielbłądach.

Czytaj więcej

Metamorfoza gmachu włoskiego banku centralnego. Luksusowy hotel w sercu Rzymu

Proekologiczna jest nie tylko architektura pustynnych hoteli, ale też technologie, w które je wyposażono. Wiele z tych obiektów w 100 proc. zasila energia słoneczna, często na miejscu prowadzi się też recykling wody.

Hotele na pustyniach oferują luksus dla swoich gości, same w sobie jednak nie są szczególnie kosztowną inwestycją – właśnie ze względu na naturalne możliwości funkcjonowania w zrównoważony sposób. Zdaniem ekspertów to kolejny powód, dla którego w kolejnych latach hoteli tego typu będzie przybywać w odludnych zakątkach świata.