Warszawskie Powiśle przeżywa obecnie dynamiczny rozwój. W ramach rewaloryzacji znajdującej się nad Wisłą dzielnicy powstają tu nowe obiekty, a stare poddaje się rewitalizacji. O kolejnym obiekcie jego twórcy mówią: „budynek przyszłości”. Mowa o innowacyjnym gmachu Uniwersytetu Warszawskiego, jednej z największych inwestycji tej uczelni.
Nowy gmach Uniwersytetu Warszawskiego. To będzie „budynek przyszłości”
Jeszcze sto lat temu Powiśle było jedną z najbiedniejszych i najmniej ciekawych części Warszawy: były tu fabryki i slumsy. Powstaje właśnie kolejny budynek, który urozmaici oblicze tej dzielnicy, obecnie modnej i tętniącej życiem kulturalnym, towarzyskim i akademickim.
Kompleks, którego budowa ma dobiec końca w drugiej połowie 2027 roku, stanie przy ulicy Bednarskiej pod numerem 2/4. Obecnie znajduje się tu pusty plac przylegający do neoklasycystycznego budynku Łaźni Teodozji Majewskiej. Nowy gmach będzie mieścił Wydział Nauk Ekonomicznych, a także Wydziały Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii, które wcześniej znajdowały się w budynku Łaźni.
Czytaj więcej
Nad Bałtykiem powstaje willa projektu biura Reform Architekt. Lokalizacja jest unikatowa – obiekt stanie tuż nad brzegiem morza na polskim wybrzeżu.
Autorami projektu są architekci z warszawskiej pracowni BBGK, którzy wygrali w 2020 konkurs, który rozpisało Stowarzyszenie Architektów Polskich. Zgodnie z zasadami konkursu, w projekcie należało uwzględnić bliskość zabytkowego Mariensztatu i Bulwarów nad Wisłą, a także nowy most pieszo-rowerowy łączący Powiśle ze Starą Pragą.
Zwycięski projekt zakłada przedłużenie ulicy Mariensztat w kierunku Wisły. Pasaż przechodzi w wielopoziomową wewnętrzną agorę, z której będzie można dostać się na ogólnodostępny dach z ogrodem i przeszklonymi czytelniami. Wysokość budynku dopasowano do otaczających go zabytkowych kamienic, a jego plan wpisuje się w bieg istniejących ulic i budynków.
Budynek, który zmienia funkcje. W Warszawie ruszyła budowa
Przyszły gmach Uniwersytetu Warszawskiego będzie mieścił sale wykładowe i seminaryjne, nowoczesne pomieszczenia dydaktyczne i badawcze, pracownie komputerowe, sale konferencyjne, pomieszczenia socjalne, administracyjne i usługowe. Nie zabraknie również czytelni, przestrzeni wspólnych, patiów i tarasów.
Koncepcja architektów z BBGK zakłada też, że nowy gmach będzie tak zwanym budynkiem adaptowalnym. Oznacza to, że stosunkowo niskim kosztem finansowym i ekologicznym będzie można go dopasować do przyszłych potrzeb, a nawet całkowicie zmienić jego pierwotną funkcję.
„Dziś jak nigdy wcześniej potrzebujemy budynków, które odpowiadają na wyzwania przyszłości. Dlatego nasz projekt oparliśmy na trzech głównych założeniach: adaptowalnej, otwartej strukturze, minimalizacji śladu węglowego oraz podniesieniu jakości życia człowieka” — tłumaczą architekci z BBGK.
Szczególnie istotny był dla projektantów aspekt ekologiczny. Koncepcja zakłada wykorzystanie niskoemisyjnych materiałów, a także eksploatację obiektu z minimalnym śladem węglowym. Obliczono, że emisja dwutlenku węgla nowego gmachu będzie o 30 procent mniejsza w porównaniu z budynkami o tradycyjnej konstrukcji.
O budowie budynku adaptowalnego zadecydował też zmienny charakter czasów, w których żyjemy. „Konkurs architektoniczny wygraliśmy na początku pandemii, w której doświadczyliśmy tego jeszcze mocniej. Doszliśmy wtedy do konkluzji, że nie jesteśmy w stanie z całkowitą pewnością określić, jak w erze zmian społecznych i technologicznych – choćby w perspektywie postępującej cyfryzacji — będą wyglądać szkolne biblioteki czy sale lekcyjne na przykład za 25 lat”— podkreślają architekci.