Budynki wpisujące się w nurt brutalizmu od lat budzą skrajne emocje. The Cumbernauld Centre w Szkocji ma tyluż zwolenników, co przeciwników. Jest już jednak niemal pewne, że obiekt zostanie zrównany z ziemią.

Cumbernauld Centre. Modernizacja? Nie tym razem

Po odkupieniu obiektu przez władze hrabstwa North Lanarkshire od prywatnego właściciela megastruktura The Cumbernauld Centre ma przestać istnieć. Miejsce brutalistycznego obiektu, a także sąsiadującej z nim biblioteki, biurowców i centrum sportowego, ma zastąpić kompleks nowoczesnych budynków. Inwestycja będzie kosztować około 3,5 miliarda funtów.

Decyzja o zrównaniu The Cumbernauld Centre z ziemią spotkała się z protestami architektów i środowiska akademickiego. Historyk architektury Barnabas Calder napisał na Twitterze, że zniszczenie obiektu będzie „głupie i marnotrawne”.

„Budynek nie miał łatwego życia, ale stanowi niezmiernie istotny eksperyment urbanistyczny. Dobrze przemyślana modernizacja będzie dobra zarówno z punktu widzenia ekologii, jak i dziedzictwa kulturowego”.

Czytaj więcej

Zamiast burzyć, wystarczyło umyć i odnowić. Perła modernizmu nagrodzona

Wtóruje mu pracujący w londyńskim Muzeum Designu Justin McGuirk. „W 2019 roku hrabstwo zadeklarowało działania dla klimatu. Po co te wszystkie deklaracje, skoro się do nich nie stosujecie?” – zapytał retorycznie na Twitterze. Inni eksperci zauważyli, że gdyby wpisać obiekt do rejestru zabytków, możliwa byłaby jego odpowiednia modernizacja.

Władze hrabstwa North Lanarkshire nie wzięły pod uwagę możliwości odświeżenia obiektu, tłumacząc swoją decyzję tym, że nie odpowiada on potrzebom mieszkańców. W ramach programu „The Vision” w centrum miasta mają powstać między innymi szkoły, obiekty mieszkalne, komercyjne i biurowe. Jak jednak zapowiadają włodarze hrabstwa, na to wszystko mieszkańcy będą musieli poczekać około 10 lat.

Brutalizm: rewitalizować czy wyburzać?

The Cumbernauld Centre wzniesiono w 1967 roku w centrum założonego w latach 50. szkockiego miasta Cumbernauld. Na powierzchni prawie 30 tysięcy metrów mieściły się między innymi sklepy, hotel, straż pożarna, szpital, biblioteka i szkoła. Dziś to centrum handlowe.

To miał być przełomowy budynek, prawdziwa „maszyna do mieszkania”. W 1965 roku Wolf von Eckardt z „Harper’s Magazine” pisał o nim, że nie powstydziłby się go nawet Leonardo da Vinci. Z czasem jednak wielofunkcyjny obiekt określono „najbardziej znienawidzonym budynkiem Wielkiej Brytanii”, a jego wygląd porównywano do głowy kosmity.

Cumbernauld Centre to obecnie centrum handlowe.

Cumbernauld Centre to obecnie centrum handlowe.

Ross Watson / Cumbernauld Town Centre

Choć brutalizm kojarzy się z architekturą krajów byłego Związku Radzieckiego, to nurt ten był dość popularny w innych państwach. Budynków wpisujących się w ten styl nie brakuje na przykład w USA, Izraelu – a także w Wielkiej Brytanii.

Jednym przykładów jest znajdujący się w angielskim mieście Preston budynek dworca autobusowego, który niedawno solidnie wyczyszczono i w którym odświeżono niektóre elementy. Autorzy modernizacji, architekci z pracowni BDP, otrzymali za swoją pracę prestiżową nagrodę The World Monuments Fund/Knoll Modernism Prize, przyznawaną za udane renowacje istniejących budynków.

Bardziej znanymi obiektami wpisującym się w nurt brutalizmu są odrestaurowane wielofunkcyjne kompleksy Barbican Estate i Southbank Centre w Londynie czy budynek Central Library w Birmingham.

Zwłaszcza te dwa pierwsze pełnią mniej więcej podobne funkcje, co obecnie The Cumbernauld Centre. To tylko kilka przykładów brutalistycznych obiektów, które – po dobrze zaplanowanej renowacji – doskonale służą mieszkańcom, a wręcz są wizytówką miast.