Miasto Skelleftea w stu procentach zasila energia odnawialna, a głównym budulcem wszystkich nowych obiektów w jest drewno. W mieście znajduje się też jeden z najwyższych drewnianych budynków na świecie.

Skelleftea: drewniane mosty i wieżowce ze sklejki

Entuzjaści pomysłu na budowę drewnianego miasta twierdzą, że przyszłość należy do właśnie takich projektów. W podbiegunowym mieście Skelleftea w Szwecji niemal wszystkie obiekty są drewniane: od domów i bloków mieszkalnych, po szkoły i inne budynki użyteczności publicznej. Drewniana jest też infrastruktura drogowa, między innymi mosty i parkingi.

Czytaj więcej

Drewniany hotel w centrum Łodzi. To dzieło polskiego studia

Budowanie miasta z drewna wcale nie oznacza cofnięcia się do epoki przedindustrialnej – wręcz przeciwnie. Mieszkańcy miasta czerpią energię z elektrowni wodnych i wiatrowych, a do funkcjonowania budynków użyteczności publicznej wykorzystuje się sztuczną inteligencję. Zawiaduje ona siecią energetyczną, tak, aby w razie potrzeby przekazywać energię cieplną z jednego obiektu do drugiego.

Jednym z takich budynków jest miejski dom kultury „Sara”. Ten 20-piętrowy wieżowiec, mieszczący między innymi hotel i centrum kultury, to jeden z najwyższych drewnianych budynków na świecie.

Wnętrze jednego z pokoi w Wood Hotel.

Wnętrze jednego z pokoi w Wood Hotel.

White Arkitekter The Wood Hotel by Elite

Jakim cudem tak wysoka konstrukcja w ogóle się trzyma? Odpowiadają za to dwa główne materiały budowlane. Pierwszy z nich to segmenty sklejone z warstw drewna tak, aby włókna poszczególnych warstw biegły równolegle do siebie. Daje to ogromną siłę nośną – większą od betonu czy stali, biorąc pod uwagę lekkość drewna. Z tego materiału zbudowano szkielet budynku.

Drugim materiałem, zwanym CLT, są z kolei segmenty z warstw drewna, których włókna sklejono prostopadle do siebie. Tego materiału użyto do budowy ścian i podłóg wieżowca.

Oczywiście budując zarówno dom kultury, jak i inne budynki w mieście, wspomagano się stalą. Wzmacnia ona ściany tak, aby nie trzeba było instalować w pomieszczeniach dodatkowych filarów. Stalowe elementy konstrukcyjne znajdują się też na dwóch najwyższych piętrach „Sary”, aby zapewnić budynkowi większy opór przed podmuchami wiatru.

Mogłoby się wydawać, że w przypadku pożaru wystarczy niewiele czasu, aby z miasta z drewna nic nie zostało. Nic bardziej mylnego. CLT pali się bardzo powoli, a każdy segment zabezpiecza warstwa, która dodatkowo opóźnia proces spalania.

Sukces tkwi w prostocie

Wykorzystanie takich, a nie innych materiałów, a także specyficznych technologii jest nie tylko przyjazne dla środowiska, ale również pozwala oszczędzić sporo czasu. Przykład? Postawienie drewnianego wieżowca trwało rok krócej, niż byłoby to w przypadku tradycyjnej, betonowo-stalowej konstrukcji. W trakcie budowy wykorzystano też aż o 90 procent mniej ciężarówek transportujących materiały budowlane.

Wygląda też na to, że place budowy w Skelleftea są wymarzonym miejscami pracy dla działających tu pracowników budowlanych. Jesper Akerlund, przedstawiciel jednego z kontraktorów, w rozmowie z dziennikarzem „Guardiana” Olivierem Wainwrightem stwierdził, że praca z naturalnym drewnem ma dobroczynny wpływ na samopoczucie pracowników, co potwierdzają jego analizy.

Powód wdrożenia w życie takiego, a nie innego pomysłu na rozwój miasta jest tyleż zrównoważony ekologicznie, co praktyczny i logiczny: miejscowość otacza 480 tysięcy hektarów lasów. Surowca więc jeszcze długo nie zabraknie.

Źródło: The Guardian