Przypominający latający spodek Donaldson Futuro należy do serii domków Futuro z lat 60., które w tamtym czasie, w erze podboju kosmosu, były manifestem tego, jak mogą wyglądać innowacyjne domy przyszłości. Żółty, elipsoidalny dom, który stoi na działce w niezwykle malowniczej scenerii Gór San Jacinto w Kalifornii, wystawiono właśnie na sprzedaż.

Donaldson Futuro. Futurystyczny dom na sprzedaż 

Żółty dom Donaldson Futuro, który ustawiono na zalesionym wzgórzu niedaleko osady Idyllwild w Kalifornii, jest przykładem śmiałego połączenia estetyki rodem z lat 60. oraz innowacyjnych – jak na owe czasy – technologii. Obiekt z prefabrykowanych modułów z poliestru wzmocnionego włóknem szklanym zaprojektował fiński architekt Matti Suuronen.

Czytaj więcej

Willa pod Warszawą wśród drzew. Właściciele postawili warunek: żadnej wycinki

Wyposażony w charakterystyczne wypukłe akrylowe okna dom w kształcie latającego spodka jest jednym z niespełna stu domków z serii Futuro, jakie zachowały się do naszych czasów i są rozsiane na całym świecie. Suuronen zaprojektował ten budynek jako przenośną kabinę, w której można mieszkać w każdych warunkach, zwłaszcza w górach.

Foto: Sotheby's International Realty

Obecnymi właścicielami Donaldson Futuro jest małżeństwo Donaldsonów. Milford Wayne Donaldson jest architektem specjalizującym się w konserwacji zabytków, był też przewodniczącym Rady Doradczej ds. Ochrony Zabytków za czasów administracji Baracka Obamy. Wraz z żoną Laurie wystawił właśnie Futuro na sprzedaż, żądając za unikatowy budynek niespełna 1,5 mln dol.

Foto: Sotheby's International Realty

Powierzchnia użytkowa mierzącego ok. 8 m średnicy i 4 m wysokości Donaldson Futuro wynosi 73,7 mkw. Dom waży niecałe 5,4 t. Małżeństwo Donaldsonów pieczołowicie odrestaurowało zarówno intensywnie żółtą fasadę, jak i wszystkie wnętrza domku, wiernie odtwarzając ich oryginalny wystrój. W 2021 r. Donaldson Futuro wpisano na listę chronionych zabytków.

Foto: Sotheby's International Realty

Wnętrza utrzymano w intensywnych, optymistycznych barwach, styl wszystkich elementów wprost nawiązuje do kosmicznej estetyki lat 60. W domku znajduje się przestrzeń dzienna z zaokrągloną sofą, kuchnia z zielono-białymi meblami, sypialnia z dużym łóżkiem i łazienka.

Dom w kształcie UFO. Zapowiedź rewolucji w architekturze

Matti Suuronen zaprojektował Futuro w 1969 r., w erze lotów w kosmos, a także plastiku – lekkiego, elastycznego i zarazem taniego materiału, który uważano wówczas za symbol postępu. Plastik pokochali też architekci i projektanci.

Foto: Sotheby's International Realty

Lekka, modułowa konstrukcja Futuro pozwalała na łatwy transport domku helikopterem i jeszcze łatwiejsze złożenie go na miejscu. Dzięki termoizolacji z poliuretanu szybkie ogrzanie budynku jest możliwe nawet w niskich temperaturach.

Foto: Sotheby's International Realty

Pierwotny projekt Suuronena zakładał, że do stabilnego ustawienia domku potrzebne są tylko cztery betonowe filary. Takie rozwiązanie redukuje do minimum potrzebę budowania tradycyjnych, masywnych fundamentów.

Foto: Sotheby's International Realty

Projekt Suuronena w pełni oddawał optymistycznego ducha ery podboju kosmosu. Mimo to, ludzie wciąż byli zbyt przywiązani do tradycyjnej architektury i plastikowy, okrągły Futuro nie zrobił furory. Nadzieje na upowszechnienie się Futuro ostatecznie pogrzebał kryzys naftowy z 1973 r. Koszty produkcji syntetycznych materiałów na bazie ropy znacznie wzrosły i budowa takich obiektów jak Futuro straciła sens.