Od czasów drugiej wojny światowej Oktoberfest był odwołany jedynie dwa razy razy – w 2020 i 2021 roku z powodu pandemii koronawirusa. W całej historii wydarzenia nie zorganizowano go zaledwie czterokrotnie. Przed drugą wojną światową festiwal nie odbył się w latach 1854 i 1873 przez epidemię cholery.

Odwołanie corocznego święta piwa jest ogromną stratą nie tylko dla amatorów tego trunku, ale przede wszystkim dla branży turystycznej. Szacuje się, że Bawaria traci w ten sposób około 1,2 mld euro.

Czytaj więcej

Burning Man ożył: słynny festiwal na pustyni wraca po 2 latach przerwy

Oktoberfest 2022: kiedy otwarcie?

W tym roku festiwal odbędzie się normalnie. 187. edycja imprezy rozpocznie się 17 września i potrwa do 3 października. I choć burmistrz Monachium, Dieter Reiter, mówił jeszcze niedawno, że trudno wyobrazić sobie, że festiwal odbędzie się bez żadnych restrykcji i ograniczeń związanych z pandemią, sytuacja się się zmieniła. - Oktoberfest możliwy jest albo na całego, albo wcale - zaznaczył. Nie oznacza to jednak, że organizatorzy wydarzenia nie wprowadzili żadnych zmian – między innymi tych, które wiążą się ze skutkami pandemii.

Tegoroczne planowanie Oktoberfestu wystartowało trzy tygodnie wcześniej niż zwykle. Organizatorzy potrzebowali bowiem dodatkowego czasu, aby zweryfikować czy namioty, infrastruktura i wszelkie sprzęty wykorzystywane podczas imprezy są w dobrej kondycji po dwuletniej przerwie.

Burmistrz Monachium przyznał także, że brakuje personelu z branży hotelarskiej i restauracyjnej, co znacznie wpłynęło na planowanie festiwalu. Wciąż poszukiwane są osoby, które wyraziłyby chęć pracy podczas wydarzenia. Mimo problemów, organizatorzy wykluczają odwołanie imprezy. "Oktoberfest odbędzie się zgodnie z planem. Nie ma mowy o odwołaniu go ze strony organizatora” - podkreślili. 

Czytaj więcej

„1000 lat historii”. Niemcy chcą, by precle trafiły na listę dziedzictwa UNESCO

Zmiany w tegorocznym Oktoberfest

Jak co roku Oktoberfest odbędzie się na 42-hektarowym terenie festiwalowym Theresienwiese – słynnej Łące Teresy położonej w zachodniej części stolicy Bawarii. Pierwszego dnia festiwalu, 17 września, Dieter Reiter odbije pierwszą beczkę piwa. W ten sposób burmistrz Monachium oficjalnie otwiera każdą edycję piwnego festiwalu. Ostatniego dnia imprezy, 3 października, celebrowany będzie Dzień Jedności Niemiec, który jest świętem państwowym, obchodzonym w rocznicę zjednoczenia tego kraju. Oznacza to, że festiwal będzie trwał o jeden dzień dłużej niż zwykle.

Zmienią się także godziny działania Oide Wiesn – terenu tradycyjnego festynu ludowego ze starymi, nieco wolniejszymi karuzelami, namiotami z tańcami ludowymi czy jodłowaniem. Atrakcje otwarte będą w godzinach 9.00-23.30, czyli godzinę dłużej niż w minionych latach. Podobnie będzie w przypadku festiwalowych namiotów, w których w dni powszednie będzie można bawić się od 10.00 do 23.30, a w weekendy od 12.00 do 23.30.

Podczas tegorocznej edycji festiwalu pojawi się także zupełnie nowy namiot. Prowadzony przez restauratora Petera Reicherta, 15-metrowy namiot „Bräurosl”, będzie wyższy niż wszystkie inne i – w przestrzeni wewnętrznej i zewnętrznej – zmieści 8250 osób. 

Jak zakładali wielbiciele złotego trunku, podczas tegorocznej edycji festiwalu zmienią się także ceny piwa. Kufel napoju będzie kosztował od 12,60 do 13,80 euro. To średnio o 15,77 proc. więcej niż w 2019 roku. Na festiwalu pojawić się ma także więcej namiotów gastronomicznych. Choć Oktoberfest słynie z dość ciężkiego i tłustego jedzenia, organizatorzy podkreślili, że zwracając uwagę na obecne trendy, poszerzyli ofertę wegetariańską.

Miliony ludzi, miliony euro i miliony litrów piwa

Oktoberfest, który jest nie tylko świętem piwa, ale i wielkim ludowym festiwalem, pierwszy raz zorganizowano w 1810 roku. Każdego roku do Bawarii, a głównie Monachium, przyjeżdża kilka milionów osób. W 2019 roku było to 6 milionów turystów z ponad 50 krajów. Podczas ostatniego święta uczestnicy wypili 7,3 miliona litrów piwa, a rok wcześniej – 7,5 miliona.

Według Susanne Mühlbauer, rzeczniczki prasowej ds. turystyki miasta Monachium, oczekuje się, że mimo dwuletniej przerwy liczba uczestników imprezy będzie porównywalna do tej z 2019 roku. Burmistrz Dieter Reiter przyznał jednak, że zdaje sobie sprawę z bieżącej sytuacji związanej z wojną w Ukrainie oraz z tym, że trudno jest pogodzić ją z wielkim piwnym festynem. Monachium jest bowiem miastem partnerskim ukraińskiej stolicy, Kijowa. - Ostatecznie każdy musi sam zdecydować, czy i na ile świętowania ma ochotę  - powiedział. 

Lokalne browary, obiekty gastronomiczne, przemysł rozrywkowy, hotele czy taksówkarze wypracowują w czasie Oktoberfestu obroty przekraczające miliard euro. "Obecnie Oktoberfest jest największym ludowym festiwalem na świecie i co roku przyciąga około sześciu milionów gości. Co roku padają nowe rekordy, zarówno pod względem ilości wypitego piwa, jak i ilości zjedzonych kurczaków" - czytamy na stronie organizatora imprezy.