We Włoszech opublikowano właśnie zaskakujący raport. Z szeroko zakrojonych badań wynika, że znaczna część Włochów cierpli na nadwagę lub otyłość, a problem dotyczy również niemałej grupy dzieci i młodzieży. Co ciekawe, wielu mieszkańców Włoch nie uważa, aby nadmiarowe kilogramy były dla nich jakimkolwiek problemem.

Prawie połowa Włochów jest otyła lub ma nadwagę

Czwarta edycja dorocznego raportu włoskiego urzędu statystycznego Istat we współpracy z organizacjami społecznymi, pod tytułem „L’Obesità di Italia: è Tempo di Agire”, podsumowuje kondycję Włochów i stan zdrowia społeczeństwa. Wyniki raportu mogą zadziwić miłośników diety śródziemnomorskiej, dla których Włochy są ojczyzną zdrowego odżywiania, którego podstawę stanowią  warzywa i ryby.

Okazuje się bowiem, że 25 miliony Włochów mają nadwagę lub cierpią na otyłość. To aż 46 procent mieszkańców tego kraju. Co gorsza, problem dotyczy również dzieci i młodzieży. Ponad jedna czwarta osób w wieku od 3 do 17 lat ma nadwagę lub cierpi na otyłość.

Czytaj więcej

Zaskakujące dane: Francuzom znudziło się czerwone wino. Młodzi nie chcą go pić

Problem otyłości nieco inaczej rozkłada się również wśród przedstawicieli obydwu płci: dotyczy ponad 11 procent kobiet i prawie 13 procent mężczyzn. Podobnie jest wśród dzieci i młodzieży: nadwagę ma ponad 23 procent dziewcząt i prawie 30 procent chłopców.

Różnice mają też charakter geograficzny: im bardziej na południe, tym problem otyłości jest powszechniejszy. W południowych regionach Włoch otyłych jest 14 procent mieszkańców. W regionach północno-wschodnich problem otyłości dotyczy ponad 12 procent Włochów, zaś w północno-zachodnich i w centrum kraju – 10,5 procent.

Jeśli spojrzeć na statystyki dotyczące dzieci i młodzieży, geograficzne różnice są jeszcze bardziej wyraźne. Na południu Włoch nadwagę ma prawie 32 procent osób w wieku od 3 do 17 lat. O dziesięć procent mniej młodzieży z nadwagą mieszka w regionach północno-wschodnich i centralnych, zaś najmniej – prawie 19 procent – na północnym zachodzie kraju.

Ciałopozytywność po włosku

Choć (co również podkreślają autorzy raportu) nadwaga i otyłość mogą prowadzić do wielu chorób, Włosi zdają się nie przejmować dodatkowymi kilogramami. Ponad 11 procent dorosłych osób z otyłością uważa, że ich waga jest normalna. Taką samą opinię wyraziło prawie 55 procent osób z nadwagą.

Zaskakujące jest przy tym, jak wielu rodziców dzieci cierpiących na otyłość twierdzi, że z ich pociechami jest wszystko w porządku. Ponad 40 procent rodziców dzieci cierpiących na otyłość jest zdania, że waga ich latorośli jest zupełnie normalna.

Opinia dietetyków na temat diety śródziemnomorskiej od lat jest niezmienna: uważają ją za jeden z najzdrowszych sposobów odżywiania się. Patrząc na powyższe wyniki, można wysnuć wniosek, że większość Włochów w ogóle jej nie stosuje. Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być rozmaite.

Kupienie kawałka ciepłego pieczywa z różnymi dodatkami – na przykład pizzy czy focacci – zajmuje znacznie mniej czasu, niż przyrządzenie obiadu w domu. Takie przekąski są niedrogie i we włoskich miastach można je znaleźć na każdym kroku. Są więc łatwo dostępne, a przy tym smaczne i sycące, choć niestety kaloryczne.

Jeżeli zaś Włosi już gotują w domu, to z wielu z nich zapewne szuka jak najbardziej ekonomicznych rozwiązań. Jak w wielu innych krajach, ugotowanie pożywnego posiłku na bazie warzyw czy innych zdrowych produktów kosztuje znacznie więcej niż talerz makaronu.

O ile z argumentami ekonomicznymi trudno dyskutować, to nadal zadziwiające jest to, w jaki stopniu Włosi akceptują swoją nadwagę, a nawet otyłość. Być może to efekt popularnej od pewnego czasu ciałopozytywności. Wygląda jednak na to, że w przypadku Włochów i Włoszek idzie ona w niezbyt niezdrowym kierunku.