Reklama

Francja: słynny winiarz, producent ulubionych win Jamesa Bonda, skazany

Jeden z najbardziej znanych francuskich winiarzy został skazany za kumoterstwo. Chodzi o nielegalne działania, których celem było przyznawanie wyróżnień innym producentom win z Bordeaux.

Publikacja: 27.10.2021 15:14

Według sądu francuski winiarz miał w nieuczciwy sposób pomagać właścicielom innych winnic z regonu B

Według sądu francuski winiarz miał w nieuczciwy sposób pomagać właścicielom innych winnic z regonu Bordeaux.

Foto: Árpád Czapp

Kumoterstwo dotyka wszystkich organizacji, zwłaszcza na najwyższych szczeblach, i niewiele jest wyjątków od tej reguły. Sąd rozstrzygnął sprawę poważnego skandalu w jednej z najbardziej prestiżowych apelacji w Bordeaux. Głównym bohaterem afery jest właściciel marki win, które zagrało w „Nie czas umierać”, najnowszym filmie o przygodach Jamesa Bonda.

Trudny czas przeżywa Hubert de Boüard de Laforest, właściciel winiarni Château Angélus, położonej w bordoskiej apelacji Saint-Émilion. Sąd orzekł, że jest winny nielegalnej pomocy kolegom z zaprzyjaźnionych winnic w osiągnięciu wysokich miejsc lub w awansie do prestiżowej klasyfikacji win w tej apelacji. Za ten proceder de Boüard zapłaci 4o tysięcy euro.

Skandal w Bordeaux: oszustwo w prestiżowej klasyfikacji

Kim jest Hubert de Boüard de Laforest? To winiarz, zarządzający cieszącą się ogromnym prestiżem posiadłością Château Angélus. Tą samą, z której pochodzi czerwone bordeaux z rocznika 2005, pite przez Jamesa Bonda w filmie „Nie czas umierać”.

Czytaj więcej

„Przychodzą w nocy”. Producenci szampana mają problem: ktoś kradnie im winogrona

Hubert de Boüard pracuje też w wielu bordoskich winiarniach na stanowisku konsultanta winiarskiego. De Boüard zasiadał też między innymi na czele francuskiego Krajowego Instytutu Znaków Pochodzenia i Gwarantowanej Jakości (INAO). Instytut czuwa między innymi nad prawidłowym przebiegiem klasyfikowania winnic w Bordeaux.

Reklama
Reklama

W 2013 roku oskarżono de Boüarda o nadużywanie swojej pozycji i układów, kiedy w 2012, będąc przewodniczącym INAO, awansował w ramach ekskluzywnej klasyfikacji lub „wpuścił” do niej łącznie ośmiu producentów z apelacji Saint-Émilion. We wszystkich tych posiadłościach pracował jako konsultant. Winiarnia de Boüarda otrzymała przy tym klasę Premier Grand Cru Classé A – najwyższą, jaką można zdobyć w Saint-Émilion.

25 października 2021 roku, po trwającym osiem lat procesie, Sąd Rejonowy w Bordeaux co prawda nie uznał, że poczynania de Boüarda miały bezpośredni wpływ na obniżenie statusu oskarżycieli, jednak wyrok był jednoznaczny: Hubert de Boüard jest winny zarzucanych mu czynów.

Wartość kary wynosi tyle, co 20 skrzynek win z Château Angélus. Czy to dużo? Biorąc pod uwagę dochody de Boüarda, które – według jego deklaracji – wahają się między 500 tysiącami a trzema milionami euro, kara raczej nie jest zbyt dotkliwa. Nie do końca zadowoleni są też oskarżyciele, którzy zażądali 100 tysięcy euro.

Kontrowersyjna klasyfikacja win w Saint-Emilion

W regionie Bordeaux funkcjonuje kilka prestiżowych klasyfikacji, do których dostać się mogą jedynie najlepsze – zdaniem członków kapituł – winnice w danej bordoskiej apelacji. Jedną z tych klasyfikacji jest ta obowiązująca od 1955 roku w apelacji Saint-Émilion.

Co dziesięć lat ustanawia się nowe grono sklasyfikowanych posiadłości, które otrzymują poszczególne klasy: Premier Grand Cru Classé A i B, Grand Cru Classé i najniższą Former Cru Classé. Efekcie decyzji kapituły pewne posiadłości awansują do klasyfikacji, niektóre są degradowane, a niektóre utrzymują swoją pozycję. Obecność w klasyfikacji przynosi producentom sławę bardzo wymierne korzyści finansowe.

Skandal, który miał miejsce w 2012 roku, nie jest jedynym takim wydarzeniem w historii klasyfikacji z Saint-Émilion. W 2006 roku kilku producentów wytoczyło szereg procesów sądowych członkom kapituły, a zarzuty były podobne, jak w sprawie Huberta de Boüarda.

Reklama
Reklama

Ogłoszenie aktualizacji klasyfikacji w Saint-Émilion wypada za rok, jednak w świetle poniedziałkowego wyroku jej prestiż może nieco przygasnąć. Do klasyfikacji nie chcą już przystępować winiarnie Ausone i Cheval-Blanc – dwaj słynny producenci, którzy od początku istnienia klasyfikacji zajmowali w niej najwyższą pozycję.

Ujawnianie takich przekrętów, jak ten będący dziełem de Boüarda, z pewnością negatywnie odbije się na prestiżu klasyfikacji. Każe wątpić w uczciwość ekspertów odpowiedzialnych za włączanie tych czy innych producentów nie tylko do klasyfikacji w Saint-Émilion, ale również tych w pozostałych regionach Bordeaux – i całej Francji.

Źródło: Le Parisien

Wino
Koniec chińskiego podboju. Francuzi odzyskują najcenniejsze winnice w Bordeaux
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Wino
Słynny fałszerz win na wolności. „Geniusz podróbek” teraz podrabia legalnie
Wino
Śledztwo we Francji. Niewolnicza praca dzieci w winnicach regionu Bordeaux
Wino
Największy przekręt w historii hiszpańskiego winiarstwa. Potentaci przed sądem
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Wino
Francuzi przerabiają wina na płyn do zmywania. Coraz mniej osób chce je pić
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama