Restrykcje i ryzyko zarażenia mogą skutecznie zniechęcić do podróżowania, ale hotele robią co mogą, by zapewnić swoim gościom większy komfort. Od 1 stycznia dla odwiedzających Singapur sieć luksusowych hoteli Shangri-La przygotowała ubezpieczenie zdrowotne w wysokości ponad 800 tysięcy zł (do 250 tysięcy dolarów singapurskich) dla każdego z gości, u których wykryty zostanie koronawirus. Ubezpiecznie jest bezpłatne, może na nie liczyć każdy gość jednego z czterech hoteli sieci Shangri–La w Singapurze.

Czytaj też: Tak zły, że aż dobry: oto najgorszy luksusowy hotel 2020 roku 

By mieć prawo do ubezpieczenia, trzeba spełnić kilka wymagań. Singapur stopniowo otwiera się na turystów, ale na razie na ułatwienia liczyć mogą turyści z kilkunastu krajów, przede wszystkim z Azji, ale też z Australii czy Nowej Zelandii. Obywatele tych państw mogli uniknąć obowiązkowej 14-dniowej kwarantanny dla podróżnych z innych krajów, ale muszą w izolacji oczekiwać na  wynik testu covidowego.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Shangri-La Hotel, Singapore (@shangrilasg)

Singapur uznawany jest za kraj, który dobrze radzi sobie z koronawirusem – w ostatnich tygodniach liczba lokalnych przypadków zakażenia utrzymuje się na poziomie nieco ponad dwustu osób. Od początku pandemii z powodu koronawirusa w Singapurze zmarło jedynie 29 osób.

„Zdecydowaliśmy się rozpocząć ten program od Singapuru, ponieważ rząd tego kraju znosił ograniczenia w podróżowaniu w sposób stopniowy i podkreślił znaczenie ubezpieczenia przed skutkami Covid-19 jako kluczowego czynnika, umożliwiającego odbudowę zaufania podróżnych” – powiedział szef regionalnego oddziału sieci Shangri-La, Chang Kong Leong.

Sieć Shangri–La ma siedzibę w Hongkongu i obecnie zarządza ponad stu hotelami w 75 krajach. Są to głównie kraje azjatyckie i państwa Bliskiego Wschodu – Shangri–La obecne jest między innymi w Australii, ChRL, Indonezji, Arabii Saudyjskiej czy Kambodży.