Zatem pierwsza lekcja dotycząca tego, jak przeżyć w Amsterdamie, brzmi: schodź z drogi rowerzystom. To oni są tu najważniejsi. No i wielka sztuka – bez niej trudno w ogóle myśleć o tym mieście.
Amsterdam: porządek musi być, czasami
Holandia to jeden z najbardziej liberalnych krajów w Europie. Jednak władze miasta nie mają litości dla wandali, pijaków czy osób zaśmiecających miasto. Wprowadzono drakońskie kary za czyny „nieobyczajne”: picie alkoholu na ulicy może kosztować 95 euro mandatu, zaśmiecanie ulic jest jeszcze droższe. Jak w takim razie wytłumaczyć taką liczbę niedopałków przed wieloma knajpami?
Na ulicach można zauważyć jeszcze jedną prawidłowość. Wprawdzie Holandia zalegalizowała miękkie narkotyki, jednak można je palić tylko w miejscach do tego przeznaczonych, tzw. coffeeshopach.
Wiele osób, szczególnie młodych, nic sobie z tego nie robi. Gdy spaceruję uliczkami amsterdamskiej starówki, co rusz czuję charakterystyczną woń marihuany.
Fot: Robert Biskupski
Nie zmienia to faktu, że mieszkańcy Amsterdamu przywiązują dużą wagę do zdrowego trybu życia – oprócz rowerów, które są wszędzie, co rusz można spotkać knajpy z ekologicznymi i wegetariańskimi daniami.
Warto spróbować specjałów w małych amsterdamskich knajpkach – kucharze mają tu dużą wenę twórczą i potrafią zaserwować naprawdę oryginalne menu.
Zwiedzając Amsterdam, warto skorzystać z przeprawy promowej – dla mieszkańców tego miasta jest to zwykły środek transportu jak autobus czy tramwaj. Promy odpływają co kilka minut, a podróż jest darmowa.
Amsterdam: tu mieszka wielka sztuka
Amsterdam to także miasto wielu muzeów – najbardziej znane są: Rijksmuseum (Muzeum Państwowe), Muzeum Van Gogha i Stedelijkmuseum (Muzeum Miejskie). Warto jednak wybrać się do tych mniejszych, bardziej sprofilowanych placówek takich jak Woonbootmuseum, czyli Muzeum na Barce.
Można tam zobaczyć, jak mieszkają ludzie na barkach zacumowanych w portach Amsterdamu. Kibice mogą wybrać się na wystawę Ajax Experience opowiadającą historię amsterdamskiego klubu piłkarskiego Ajax, w mieście znajduje się też Bijbelsmuseum (Muzeum Biblii) z tabliczkami glinianymi, znaleziskami, obrazami i dokumentami związanymi z Biblią.
Ci, którzy lubią piwo Heineken mogą zobaczyć historię firmy i proces warzenia piwa w nieczynnym już browarze.
Fot: Robert Biskupski
Za to po zmroku warto zwiedzić Dzielnicę Czerwonych Latarni, która znajduje się w centrum miasta. Słynny kwartał jest wprawdzie pełen turystów, ale ma klimat półświatka. Warto pamiętać, że filmowanie czy robienie zdjęć jest tam bardzo źle widziane – można narobić sobie przez to kłopotów.