Szukaj

Bruksela: w dzień urzędnicy, w nocy muzycy

Bruksela kojarzy się głównie z
europejskimi instytucjami i urzędnikami, ale jest to również urocze, przyjazne miasto, które warto zwiedzić.

Sercem miasta jest Wielki Plac – Grand-Place de Bruxelles, czyli rynek, który warto odwiedzić dwa razy: w ciągu dnia, a potem wieczorem. Za dnia można tu podziwiać ratusz i piękne okoliczne budynki, natomiast wieczorem kwitnie tu nieoficjalne życie kulturalne miasta. Na plac przychodzi wiele młodych osób z gitarami czy innymi instrumentami muzycznymi, można zobaczyć amatorskie przedstawienia, a przede wszystkim w miłym klimacie poczuć ducha Brukseli.

fot. autor

Bruksela jest miastem, które bardzo przyjemnie zwiedza się także w nocy. W przeciwieństwie do wielu europejskich stolic, nie zamiera wieczorem, lecz ulicami chodzą tłumy mieszkańców i turystów. Co rusz można tu spotkać różne przejawy działalności kulturalnej – amatorskie koncerty, ulicznych grajków czy różnego rodzaju performance. Prym wiodą artyści występujący w parkach i na skwery, gdzie o godz. 22, jeśli tylko deszcz nie jest zbyt ulewny, często ciężko znaleźć wolną ławkę.

Nocny widok na jedną z najlepszych brukselskich restauracji z owocami morza – Chez Leon, fot. Adobe Stock

Warto też zobaczyć część oficjalnych atrakcji miasta. Piwosze powinni koniecznie odwiedzić Muzeum Piwa Belgijskiego, które znajduje się właśnie na rynku. Wprawdzie jest to mała placówka, z kilkoma tylko pomieszczeniami, ale za to można przy wyjściu napić się – w cenie biletu – tradycyjnego belgijskiego piwa warzonego starodawną metodą.

Pozycją obowiązkową jest Manneken Pis czyli odlana z brązu figurka sikającego chłopca, przy której większość osób robi sobie zdjęcia. Warto też spróbować oryginalnych frytek belgijskich, które na brukselskiej starówce można kupić niemal na każdym rogu.

fot. autor

Będąc w Brukseli, nie można nie zobaczyć gmachów Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej. Olbrzymie budynki tętnią życiem – ciągle wchodzą i wychodzą tu ubrani niemal tak samo urzędnicy i ich goście. Nie polecamy stołówki w PE – wprawdzie ceny są atrakcyjne, ale jednak jakość jedzenia i obsługi przypomina bary, które w Polsce w większości wyginęły pod koniec ubiegłego tysiąclecia. A kawy nie ma nawet co próbować.

Warto pamiętać, że Bruksela nie jest tanim miastem – skarżyli nam się na to Polacy mieszkający w tym mieście od kilkunastu lat. Opowiadali, że bardzo chętnie wyjeżdżają na wakacje np. na portugalskie plaże, bo tam jest po prostu o wiele taniej. Jednak – jak przyznają – klimat tego miasta jest wart swojej ceny.

Zamknij
Zamknij