Wiktor Pinczuk to ukraiński miliarder i mecenas sztuki. Ma pokaźną kolekcję dzieł słynnych artystów,  angażuje się też w akcje wspierające kulturę, nie tylko w Ukrainie.

W kolekcji Pinczuka jest między innymi różowa rzeźba ze stali w kształcie dmuchanej małpki. To "Balloon Monkey (Magenta)", dzieło Amerykanina, Jeffa Koonsa, jednego z najdroższych żyjacych artystów. Przypominająca gigantyczną zabawkę-balonik praca zostanie wystawiona na aukcję, a dochód z jej sprzedaży Wiktor Pinczuk przekaże organizacjom zajmującym się osobami, które zostały ranne podczas wojny w Ukrainie.

"Balloon Monkey" Jeffa Koonsa na aukcji

Wiktor Pinczuk to czołowy ukraiński mecenas sztuki i filantrop. Wzbogacił się w latach 90., działając między innymi w branży metalurgicznej, gazowej, a także w finansach i mediach.

W Kijowie znajduje się centrum sztuki współczesnej jego imienia – to jedna z najważniejszych instytucji sztuki w Ukrainie. Niedawno też na Biennale w Wenecji zaprezentowano wystawę, którą Pinczuk zorganizował we współpracy z prezydentem Wołdymyrem Zełenskim, a której celem jest zwrócenie uwagi międzynarodowej społeczności na wojnę w Ukrainie.

Czytaj więcej

Bezcenne obrazy stopniowo wracają do Rosji. Przez Europę jeżdżą tajne konwoje

Jeff Koons to z kolei jeden z najdroższych żyjących artystów. Amerykanin od lat przyjaźni się z Pinczukiem. Efektem tej znajomości jest seria rzeźb Wenus. Przy ich tworzeniu Koons inspirował się prehistorycznymi figurkami, które zobaczył w Narodowym Muzeum Historii Ukrainy w Kijowie.

Teraz przyjaźń Pinczuka i Koonsa zyskała nowy wątek. Rzeźba pod tytułem „Baloon Monkey (Magenta)” w intensywnym odcieniu fuksji trafi na aukcję w domu aukcyjnym Christie’s. Szacuje się, że „Balonowa małpka” zostanie sprzedana za cenę między 6 a 10 milionów funtów. Cała kwota zostanie przeznaczona na pomoc medyczną dla ukraińskich żołnierzy i cywilów, którzy ucierpieli w wyniku działań wojennych.

Zanim dzieło pójdzie pod młotek i ponownie trafi – prawdopodobnie – w ręce prywatnego kolekcjonera, będzie można ją zobaczyć, choć niezbyt długo, bo jedynie przez dwa tygodnie. 14 czerwca 2022 roku „Balonowa małpka” zasili ekspozycję na Placu Świętego Jakuba w Londynie, gdzie pozostanie do 1 lipca.

Jeff Koons i jego stalowe rzeźby - baloniki

„Balloon Monkey (Magenta)” to jedna z wielu rzeźb Koonsa, które od lat budzą u miłośników i krytyków sztuki spore emocje. Jest ona częścią serii, w której skład wchodzą jeszcze cztery identyczne rzeźby, w innych kolorach: czerwonym, żółtym, niebieskim i pomarańczowym. To największe rzeźby z całej „zwierzęcej” serii dzieł Koonsa.

Podobnie jak wiele innych rzeźb z „balonowej serii” Koonsa, przypominająca zabawkę „Balloon Monkey” przywołuje skojarzenia z prostą i szczerą dziecięcą radością. Z drugiej strony rzeźba jest dopracowana do granic możliwości.

Koons słynie bowiem z tego, że nad każdą swoją rzeźbą pracuje kilak lat, cyzelując każdy szczegół. Jego obsesja na punkcie precyzji wykonania każdego dzieła stała się zresztą powodem jego niemałych problemów. Zniecierpliwieni kupcy wytoczyli mu w przeszłości kilka procesów, co sprawiło, że gwiazda Koonsa nieco przygasła.

Zbliżająca się aukcja może nieco podreperować nadszarpnięty wizerunek Koonsa. Sam artysta następująco komentuje charytatywną aukcję „Balloon Monkey”: „Jednym z powodów, dla których zawsze pracowałem z balonami, są moje skojarzenia tej membrany z naszą skórą; to zarówno element zarówno wewnętrznego, jak i zewnętrznego życia”.

„»Balloon Monkey« symbolizuje nadzieję, afirmację i transcendencję, i mogę mieć tylko nadzieję, że donacja mojej pracy przez Wiktora i Olgę Pinczuków pomoże zwrócić uwagę na potrzebę pomocy i wsparcia dla Ukraińców, której potrzebują bardziej niż kiedykolwiek” – dodaje artysta.