Szukaj

Zalety pandemii? Znowu czytamy książki. Liczby nie kłamią

W Polsce przeczytanie książki deklarowało najwięcej osób od 6 lat, w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii dzięki popularności powieści, książek o sprawiedliwości społecznej oraz audiobooków, wyniki są najlepsze od dekady. Nowy raport brytyjskich wydawców potwierdza, że mimo zamknięcia księgarń w czasie pandemii sprzedaż książek i czytelnictwo rosły.

Opublikowany kilka dni temu raport Biblioteki Narodowej o stanie polskiego czytelnictwa jak zwykle wzbudził duże emocje. Informacja o tym, że Polacy w czasie pandemii czytali najwięcej od 6 lat, a 42% z nas zadeklarowało przeczytanie co najmniej jednej książki w minionych 12 miesiącach, nie jest wyjątkiem – więcej czytali także Brytyjczycy czy Amerykanie. W ich krajach wyniki sprzedażowe były najwyższe od 10 lat – i to mimo długiego zamknięcia stacjonarnych księgarń.

Czytaj też: Biblioteki na zamówienie: trend wnętrzarski w czasach konferencji na Zoomie

Tradycyjnie stacjonarne księgarnie stanowią dla nich kluczowy kanał dystrybucji. Pierwsze miesiące lockdownu były dla nich dramatyczne – sprzedaż na kluczowych rynkach, takich jak Wielka Brytania, Włochy, Francja, Niemcy czy Hiszpania spadała od 75% do nawet 95% – w zależności od tego, jak duże restrykcje wprowadzono w danym kraju.

Przed wprowadzeniem kolejnych lockdownów w Europie pod koniec roku, dzięki zwiększonej sprzedaży przez internet, uzupełnianej dzięki otwartym księgarniom, wydawcy odzyskali wigor. W Niemczech kwietniowy spadek sprzedaży o 14% w porównaniu z 2019 rokiem został prawie wyrównany z końcem roku, gdy spadek ustabilizował się na poziomie 0,3% w porównaniu z rokiem wcześniej.

Jeszcze szybciej straty z początku roku odbijał sobie rynek wydawniczy w Stanach Zjednoczonych, gdzie w październiku, jak podało branżowe pismo „Publishers Weekly”, sprzedaż wzrosła o 6% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Wg publikacji wynikowi pomogło większe zapotrzebowanie na książki dla dzieci, spędzających w zamknięciu czas z rodzicami, wakacyjne bestsellery, a także książki na temat sprawiedliwości społecznej. Ostatecznie sprzedaż za cały 2020 rok wzrosła w kraju o 8,2% – to najwyższy wynik od 2010 roku.

Wg opublikowanego w tym tygodniu raportu stowarzyszenia wydawców brytyjskich, w Wielkiej Brytanii sprawy wyglądają równie korzystnie, a sprzedaż mimo oczywistych ograniczeń wzrosła o 7% w porównaniu z 2019 rokiem. O 16% wzrosło czytelnictwo powieści, przede wszystkim tych uhonorowanych prestiżowymi nagrodami – Bookerem („Shuggie Bain” Douglasa Stuarta) czy Women’s Prize For Fiction („Hamnet” Maggie O’Farrell).

Wg raportu Biblioteki Narodowej Polacy są bardzo przywiązani do fizycznych książek – ich wersje elektroniczne czyta zaledwie 5% ankietowanych, a w najchętniej sięgającej po tę formę grupie wiekowej (między 15 a 18 rokiem życia) – 14%. W Wielkiej Brytanii jest inaczej, a czytelnicy odkrywają dla siebie nowe formy lektury oraz sprzedaży. Różnica między sprzedażą książek drukowanych, odpowiadających za 53% całego rynku, a książek cyfrowych (47%), wyniosła 0,4 miliarda dolarów i była najniższa w historii. Ubiegły rok na rynku brytyjskim należał przede wszystkim do audiobooków, których sprzedaż w tym kraju wzrosła aż o 37%.

Zamknij
Zamknij