Chińczycy słyną z tego, że wciąż kultywują starodawne zwyczaje i wierzenia. Dotyczy to również młodych konsumentów z tego kraju, co nie uchodzi uwadze markom z różnych branż i półek cenowych. Na fali niesłabnącego zainteresowania mistycyzmem i dawnymi rytuałami w Państwie Środka rozwinęła się moda na „duchowy luksus”. Na czym polega ten trend?
Na czym polega „duchowy luksus”?
Wielowiekową mistyczną wiedzę i duchowość Chińczycy określają słowem „xuanxue”. Stare chińskie wierzenia i przesądy znów dochodzą do głosu – i skutecznie zmieniają rynek Państwa Środka. Jak zauważa CNN, który przyjrzał się temu zjawisku, posty z hasztagiem #xuanxue zebrały jak dotąd już ponad 5 mld odsłon, z kolei materiały z hasztagem #zenstyle obejrzało ponad 270 mln internautów.
Coraz szersze grono młodych Chińczyków interesuje się magicznymi właściwościami przedmiotów i starodawnymi rytuałami. Kupują amulety, kamienie, a także ubrania, biżuterię i zapachy inspirowane filozofią zen i xuanxue.
Czytaj więcej
Stres w pracy i przeciążenie bodźcami z sieci stały się powszechnym problemem. Jednym ze sposobów na reset, o którym coraz głośniej, jest „niewidzi...
Efekt tego trendu można porównać do pojawienia się „cichego luksusu” na Zachodzie. Nowa moda stopniowo wypiera logomanię, która od wielu lat królowała na chińskim rynku.
Trend zdążyły już podchwycić marki z różnych branż i półek cenowych. Przybywa kampanii, do których sesje zdjęciowe zrealizowano na terenie świątyń i klasztorów w Chinach. Tamtejszy rynek zalewają produkty, które marki reklamują jako osobiste amulety przynoszące szczęście i pomyślność w rozmaitych sferach życia.
„Cichy luksus” po chińsku. Zamiast logotypów – wyjazdy do spa i amulety na szczęście
Eksperci zauważają, że młodzi Chińczycy odreagowują w taki sposób niepewność jutra, która jest pokłosiem kiepskiej sytuacji ekonomicznej w ich kraju. Dla kontrastu, modę na „duchowy luksus” podchwycili również ci konsumenci, którzy nie muszą martwić się o stan swojego portfela. Dość powiedzieć, że biżuterii luksusowej marki Van Cleef & Arpels ze słynnej linii „Alhambra” Chińczycy od lat przypisują magiczne właściwości – w zależności od rodzaju zdobiącego je kamienia.
CNN przytacza kolejne przykłady luksusowych błyskotek, które zyskują popularność jako amulety chroniące przed złą aurą i zapewniające szczęście. To m.in. model bransoletki z białego złota „Juste un Clou” Cartiera, bransoletka z różowego złota z diamentami „T” marki Tiffany & Co., naszyjnik z ikoniczną zawieszką „Orb” Vivienne Westwood czy wreszcie kolekcja „Wulu” chińskiej marki Qeelin z motywem tradycyjnej tykwy.
Moda na „duchowy luksus” rozprzestrzeniła się również na inne branże, w tym na turystykę. Coraz więcej młodych Chińczyków odwiedza świątynie i klasztory w urokliwych zakątkach Chin, a także hotele spa, w których wykorzystuje się tradycyjne wschodnie rytuały pielęgnacyjne. To przypomina podobną tendencję, jaką od szeregu lat zauważa się na Zachodzie: ludzie wolą wydawać swoje pieniądze na doświadczenia wspomagające psychiczny i fizyczny dobrostan – zamiast na luksusowe przedmioty.
Eksperci zauważają, że – podobnie jak w przypadku kupowania produktów-amuletów – również podróże w duchu xuanxue dotyczą zarówno zamożnych konsumentów, jak i tych młodych Chińczyków, którzy mierzą się właśnie z niestabilną sytuacją ekonomiczną i zawodową. Ci pierwsi pragną wyniesienia swojej duchowości na wyższy poziom, ci drudzy z kolei poszukują oddechu od codziennego stresu i presji – i choćby iluzji zakotwiczenia w czasach, w których materialna stabilność staje się prawdziwym luksusem.