Bezcenny jest widok setek tysięcy hektarów winorośli w górach Kaukazu. To lustro, w którym gospodarz tej ziemi próbuje odzwierciedlić swoją krętą historię, wyjątkową kulturę i sięgające wielu wieków wstecz tradycje. To jedno z tych nielicznych miejsc na ziemi, gdzie zachód i wschód słońca smakują najbardziej.
– Nie musimy podlewać. Mamy dość deszczowy region – przerywa nagle moją nieświadomą medytację stojąca obok na tarasie widokowym czarnowłosa kobieta. To pracowniczka winiarni i mieszkanka uroczej wioski Meysari, leżącej w okolicy miejscowości Szemacha (Şamaxı). To zaledwie 120 kilometrów na Zachód od największego miasta na Kaukazie – Baku, stolicy Azerbejdżanu. Kobieta proponuje mi wycieczkę i już idziemy aleją winorośli w kierunku wytwórni.
Dowiaduję się, że jesienią na jeden hektar winorośli przypada jeden pracownik sezonowy, czyli do ręcznego zbierania winogron angażuje się około 200 osób. Dlaczego ręcznie? Bo jest to jedyna winiarnia na Kaukazie, która produkuje wina organiczne, nie stosując żadnych środków chemicznych podczas uprawy winorośli. Moja przewodniczka z dumą zaznacza, że to miejsce posiada certyfikat Ecocertu, jednej z najważniejszych niezależnych organizacji na świecie kontrolujących ekologiczną produkcję.
Powstają tam wytrawne wina, sprowadzono nawet znane we Francji odmiany winogrona: Marselan, Carignan, Cinsault, Grenache noire, Mourvèdre, Roussanne, Marsanne, Clairette blanche, Cinsault. Spotkamy tam też dobrze znaną Polakom gruzińską odmianę Saperavi. Trudno jednak byłoby wyobrazić sobie azerbejdżańską winiarnię bez lokalnych odmian winogron: do produkcji białych win stosuje się Bayan Shirey (Bayanşirə), a do czerwonych – Madrasa (Mədrəsə) i Szyrwanszach (Şirvanşahlar). Ten ostatni nawiązuje do państwa Shyrwanszach, które istniało na tej ziemi od połowy IX wieku (powstało w wyniku rozpadu kalifatu arabskiego) do pierwszej połowy XVI w. Zresztą nazwa winiarni również odwołuje się do historycznej krainy – Shirvan (Şirvan). Po drodze mijałem gigantyczne beczki dębowe, w których kiedyś, jeszcze za czasów Związku Radzieckiego, przechowywano wino. Dzisiaj są już jedynie atrakcją dla turystów. Produkcja wina wygląda zupełnie inaczej.