„Moja praca nie ma sensu” – uważa co piąty pracownik. Zaskakujące wyniki badań

20 procent pracowników ma poczucie, że ich praca jest społecznie nieprzydatna. Do takich wniosków doszedł szwajcarski socjolog, który przeprowadził szeroko zakrojone badanie. Przedstawiciele których zawodów najczęściej czują się niepotrzebni?

Publikacja: 08.08.2023 18:17

„Moja praca nie ma sensu” – uważa co piąty pracownik. Zaskakujące wyniki badań

Foto: Studio Republic

Istnieje spora grupa osób, które chciałyby, aby ich praca spełniała jakąś pozytywną misję i była społecznie użyteczna. Niestety, z analizy szwajcarskiego socjologa wynika, że nie każdy może z satysfakcją powiedzieć to o pozycji, jaką zajmuje. Dotyczy to nie tylko pracowników biurowych, ale również pracowników branży finansowej i IT.

„Moja praca nie zmieni świata”: tak uważa co piąty pracownik

Dekadę temu, w 2013 roku, amerykański antropolog i aktywista David Graeber na łamach magazynu „Strike!” ukuł określenie „bullshit jobs”, czyli w wolnym i niewulgarnym tłumaczeniu – „prace bez sensu”. Autor w swojej publikacji starał się nakreślić zjawisko polegające na tym, że przybywa stanowisk, które nie odgrywają żadnej pozytywnej roli – po prostu nie mają sensu.

Czytaj więcej

Pracowitość staje się niemodna? Generacja Z woli nowy trend: „pracę dla lenia”

Innymi słowy, gdyby z dnia na dzień te stanowiska zniknęły, to dla świata nie zrobiłoby to większej różnicy – a być może nawet bez nich ten świat byłby lepszy. Nawet jeżeli szefowie zajmujących je osób przekonują ich, iż jest zupełnie inaczej.

Do owych bezsensownych stanowisk autor zaliczył między innymi telemarketerów, różnego rodzaju pracowników administracyjnych, nocnych rozwozicieli pizzy, psich fryzjerów, a nawet ekspertów od prawa korporacyjnego – słowem, wykonawców prac, które są tworami późnego kapitalizmu i które odciągają ludzi od zajęcia się ich własnymi projektami i pasjami. Swoją tezę antropolog rozwinął w książce pod tytułem „Praca bez sensu: Teoria” („Bullshit Jobs: A Theory”), którą wydał pięć lat później, a która ukazała się również w Polsce.

Okazuje się, że teoria pracy bez sensu Graebera nie straciła na aktualności. Morale wielu pracowników w dalszym ciągu można by sformułować w pięciu słowach: „moja praca nie ma sensu”. Do takich wniosków doszedł doktor Simon Walo z Wydziału Socjologii na Uniwersytecie w Zurychu. Wyniki swoich badań opublikował w brytyjskim czasopiśmie naukowym „Work, Employment and Society”.

Bullshit jobs: pracownicy wyalienowani, bez poczucia misji

Walo przeanalizował wyniki ogólnokrajowej ankiety pod tytułem „American Working Conditions Survey”, którą przeprowadzono w 2015 roku w gronie 1811 dorosłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Respondenci pracowali na 21 różnego rodzaju stanowiskach w rozmaitych branżach.

Mieszkańcy mniejszych i większych miast w USA pracują generalnie w podobnych sektorach i na podobnych stanowiskach, co w wielu innych krajach kapitalistycznych. Można więc z dużą dozą pewności przypuszczać, że gdyby taką samą ankietę przeprowadzić w Europie, jej wyniki byłyby dość podobne.

Respondentów zapytano między innymi o to, czy ich praca wywiera pozytywny wpływ na lokalną społeczność i ogólnie na społeczeństwo, a także czy czują oni, że ich praca jest użyteczna. Simon Walo zestawił odpowiedzi ze stanowiskiem, jakie zajmował każdy z respondentów w momencie przeprowadzania ankiety.

Okazało się, że aż 19 procent uczestników badania rzadko lub nigdy nie miało poczucia, że ich praca ma pozytywny wpływ na społeczeństwo lub jest społecznie użyteczna. Odpowiedzi te dotyczyły wykonawców różnego rodzaju prac. Największy odsetek respondentów wyrażających taką opinię o swoich stanowiskach stanowili pracownicy sektora prywatnego, zwłaszcza ci, którzy nie pracowali w zespole.

Największe poczucie bezsensowności swojej pracy odczuwali pracownicy branży transportowej i produkcyjnej (ponad 31 procent), działów sprzedaży (nieco poniżej 30 procent), administracji biurowej i branży gastronomicznej (po około 25 procent). Co ciekawe, tuż za osobami pracującymi w tych branżach znaleźli się specjaliści od różnego rodzaju napraw i konserwacji, a także finansiści i programiści.

Istnieje spora grupa osób, które chciałyby, aby ich praca spełniała jakąś pozytywną misję i była społecznie użyteczna. Niestety, z analizy szwajcarskiego socjologa wynika, że nie każdy może z satysfakcją powiedzieć to o pozycji, jaką zajmuje. Dotyczy to nie tylko pracowników biurowych, ale również pracowników branży finansowej i IT.

„Moja praca nie zmieni świata”: tak uważa co piąty pracownik

Pozostało 89% artykułu
Społeczeństwo
„Urlop dla nieszczęśliwych”. Pomysł milionera na toksyczną atmosferę w pracy
Społeczeństwo
„Hollyweird” to nowy fenomen: rośnie wiara w wielki spisek gwiazd szołbiznesu
Społeczeństwo
Czy warto być lojalnym pracownikiem? Szef to wykorzysta – ostrzegają badacze
Społeczeństwo
Nowa obsesja generacji Z. Powinny ratować zdrowie, stały się symbolem zamożności
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Społeczeństwo
Hopecore: nowy trend ma pomóc generacji Z walczyć z lękiem przed światem