O tym, że „jak jest zima, to musi być zimno”, wiedzą w sumie wszyscy. To, że gdy przychodzą ferie, ludzie masowo ruszają na narty, żeby zażyć trochę aktywności fizycznej w górach, też nie powinno nikogo dziwić. A jednak okazuje się, że czasem dzieją się rzeczy, których nie można było przewidzieć. 

Od kilku dni czeskie media informują, że w tym kraju zaczęło brakować... nart. Nie takich do jazdy na stokach. Czechom brakuje nart biegowych, tak zwanych „biegówek”. 

Czechy: w kraju brakuje nart biegowych

O problemie braku nart biegowych u naszych południowych sąsiadów poinformował Cesky Rozhlas, czyli centralny nadawca radiowy, odpowiednik Polskiego Radia. Tak nagły wzrost popularności „biegówek” jest zaskoczeniem, choć ten sport zawsze był dość popularny w Czechach.

Teraz jednak doszły problemy ery pandemii – a więc kłopoty z utrzymaniem ciągłości dostaw sprzętu sportowego z Azji. Efekt: stoiska z nartami w sklepach sportowych w wielu czeskich miastach świecą pustkami, a ich właściciele zapowiadają, że towar może pojawić się... latem lub dopiero w przyszłym roku.

Czytaj więcej

Hollywood pokochało Czechy. Wielkie gwiazdy kręcą filmy u naszych sąsiadów

Jaromir Fitz, przedstawiciel praskiego sklepu Harfasport, cytowany przez czeskie radio, twierdzi, że sprzęt wykupiony został w całym kraju. „Nasi dostawcy przekładają wysyłkę na miesiące letnie, co stanowi spory problem”. 

Zdaniem innego przedstawiciela sklepów sportowych, którego wypowiedź przytacza czeskie radio, problemem jest brak materiałów, z których produkuje się narty – drewna i kompozytów. Brakuje także mocy produkcyjnych firmom z Azji produkującym sprzęt sportowy. 

W lepszej sytuacji od importerów polegających na dostawach z Azji są czescy producenci sprzętu sportowego. Jednak nawet oni znaleźli się w trudnej sytuacji. Vladimir Dusanek, cytowany przez czeskie radio przedstawiciel firmy Kaestle CZ, czeskiego oddziału austriackiego producenta nart, powiedział: „Sprzedaliśmy praktycznie cały towar. Z całą pewnością nie będziemy w stanie zaspokoić tegorocznego popytu na sprzęt”.

Zdaniem dystrybutorów sprzętu sportowego problem nie jest chwilowy i należy się spodziewać, że braki nart biegowych w Czechach utrzymają się do kolejnego sezonu narciarskiego.