Zdaniem kobiet, które wzięły udział w badaniu przygotowanym przez ONZ, przestrzeń współczesnych miast sprzyja napadom, molestowaniu, czy wręcz gwałtom. Dochodzi do tego dyskryminacja i nieprzyjazna infrastruktura, utrudniająca kobietom normalne funkcjonowanie i rozwój.

ONZ: kobiety nie czują się bezpiecznie w miastach

Od wielu dekad, o ile nie od wieków, miasta projektuje się bez uwzględnienia bezpieczeństwa i potrzeb kobiet. Kwestie te najwyraźniej nadal znajdują się poza spektrum zainteresowań władz miast i urbanistów. Do takich wniosków doszli analitycy z ONZ.

Swój najnowszy raport eksperci opracowali we współpracy z Uniwersytetem w Liverpoolu i międzynarodowym biurem projektowym Arup z siedzibą w Londynie. Publikacja znajduje się na oficjalnej stronie Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju.

W publikacji pod tytułem „Designing Cities that work for Women” wzięto po uwagę cztery cechy miast w kontekście funkcjonalności dla kobiet: bezpieczeństwo i ochronę, sprawiedliwość i równość, zdrowie i dobrostan oraz szeroko pojęty rozwój kobiet.

Raport przygotowano na bazie ankiet, w których wzięły udział mieszkanki miast z całego świata. Ich wyniki nie pozostawiają wątpliwości, że planując architekturę i funkcjonowanie miast, urbaniści kompletnie nie mieli na uwadze specyficznych potrzeb kobiet. W problematycznej sytuacji znajdują się zarówno kobiety z zamożnych, jak i uboższych krajów.

Czytaj więcej

„Chronimy nasze prawa”. We Włoszech powstał związek zawodowy influencerów

Mieszkanki miast na całym świecie doświadczają dyskryminacji na tle płci, która przejawia się między innymi gorszym dostępem do edukacji, zatrudnienia i mieszkań. W miastach zawodzi też infrastruktura. Aż jedna trzecia kobiet nie ma dostępu do odpowiednio wyposażonej publicznej toalety.

Podobna liczba kobiet nie czuje się bezpiecznie w miejscach publicznych po zmroku, zwłaszcza w metrze i w autobusach. Wyjątkowo zatrważająco sytuacja wygląda w Wielkiej Brytanii. Aż 97 młodych kobiet doświadczyło w tym kraju zaczepek na tle seksualnego w miejscach publicznych. Ponad połowa Irlandek po zmroku nie czuje się bezpiecznie w komunikacji miejskiej. Choć stanowią około połowę populacji miast, kobiety nie korzystają też z przestrzeni publicznej w takim samym stopniu, co mężczyźni. 

Z badań wynika też, że bardzo niski jest poziom wpływu kobiet na rzeczywistość, w której żyją. Kobieta stoi na czele średnio około jednego na siedem ministerstw środowiska i infrastruktury. Mniej niż jedna trzecia kobiet (29 procent) zasiada na stanowiskach zarządczych w firmach. Z kolei aż 37 procent Europejek zarabia mniej niż ich koledzy zajmujący to samo stanowisko.

Miasto przyjazne dla kobiet, czyli jakie? ONZ wyjaśnia

ONZ wezwała władze współczesnych miast do pilnego wprowadzenia szeregu konkretnych zmian w tkance miejskiej. Dotyczą one między innymi takiego projektowania miast, aby odpowiadały na specyficzne potrzeby kobiet, a także sprzyjały ich aktywizacji. Autorzy raportu podkreślili też potrzebę włączenia kobiet w procesy decyzyjne na temat tego, jak mają wyglądać ich miasta. Dotyczy to wszystkich etapów planowania: od tworzenia koncepcji aż po wprowadzanie jej w życie.

Zauważono też, że niezbędna jest współpraca między włodarzami miast, sektorem prywatnym i organizacjami społecznymi. W tym kontekście wskazano na niebagatelną rolę inicjatyw społecznych, które bezpośrednio wspierają kobiety, edukują na temat ich praw, a także rozprawiają się ze stereotypami na ich temat.

„Jeżeli miasta są zaprojektowane bez uwzględnienia zróżnicowanych potrzeb kobiet, może to mieć negatywny wpływ nie tylko na życie ich samych, ale również ich rodzin” – skomentował wyniki raportu administrator Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju, Achim Steiner. „Miasta praktykujące równouprawnienie płci generują ogromne ekonomiczne, środowiskowe, polityczne i społeczne korzyści” – dodał Steiner.