Różnice między zarobkami mężczyzn i kobiet widać również w świecie twórców internetowych. Badania nie pozostawiają wątpliwości: na wysokość dochodów wpływ ma nie tylko popularność czy liczba fanów w serwisach społecznościowych, ale również płeć twórcy.

Influencer marketing to kolejna sfera nierówności płciowych

Jeżeli chodzi o prężnie rozwijającą się branżę influencer marketingu, również w ten sferze widać wciąż powielający się wzór. Choć kobiety stanowią około 85 procent działających w internecie influencerów, zarabiają znacznie mniej niż ich koledzy płci męskiej.

Najnowszy raport na temat zarobków różnych grup influencerów opublikowała amerykańska agencja Izea, działająca w obszarze influencer marketingu. Badanie przeprowadzono w 2021 roku, a jego wyniki pojawiły się w publikacji pod tytułem „The State of Influencer Equality 2022 Report”.

W raporcie uwzględniono to, jak sytuacja zmieniała się w ciągu ostatnich kilku lat. Bardzo widocznym zjawiskiem okazał się fakt, że influencerzy – niezależnie od płci – z roku na rok zarabiają coraz więcej. Nie ma więc wątpliwości, że kariera influencera (oraz influencerki) może być stosunkowo łatwym sposobem na zgromadzenie na koncie całkiem sporej sumy pieniędzy.

Czytaj więcej

Ile pieniędzy potrzeba do szczęścia? Naukowcy to zbadali, nie chodzi o miliardy

Równie jaskrawe są przy tym różnice między zarobkami influencerek i influencerów. Średnie wynagrodzenie męskiej części grona twórców treści w 2021 roku wyniosło prawie 3 tysiące dolarów za post. To aż o 30 procent więcej w porównaniu z zarobkami ich koleżanek płci żeńskiej.

W 2020 roku różnica między dochodami influencerek i influencerów była mniejsza o 6 procent i wynosiła 24 procent. W perspektywie ostatnich trzech lat daje się zauważyć pewien postęp, bo w roku 2019 mężczyźni otrzymywali za post aż o 47 procent więcej pieniędzy niż kobiety. Zastanawiające jest jednak, że ponownie mamy do czynienia z tendencją powiększania się tej płacowej przepaści.

Co ciekawe, z badania agencji Izea wynika, że od lat to właśnie kobiety stanowią grubo ponad 80 procent influencerów, którzy wchodzą we współpracę z markami z różnych branż.

Moda: żyła złota dla influencerek

Leticia García poruszyła niedawno problem nierówności zarobków influencerek i influencerów na łamach anglojęzycznej edycji „El País”. Dziennikarka przytoczyła w tym kontekście artykuł, który w 2019 roku pojawił się w magazynie „Wired”. Tytuł publikacji miał formę pytania: „dlaczego kobiety nazywa się influencerkami, a mężczyzn twórcami”?

Wydaje się, że społeczeństwo inaczej postrzega rolę kobiet, a inaczej mężczyzn – również w sferze tworzenia treści w internecie. Co za tym idzie, utrwala się tradycyjna już przepaść między zarobkami przedstawicieli obydwu płci.

Mężczyźnie-influencerowi przypisuje się dodatkową rolę aktywnego kreatora. Widać to na poziomie nazewnictwa: kobieta to influencerka, ale mężczyzna jest już twórcą treści („content creator”). Robi więc zdecydowanie więcej, aby wyprodukować „content”, a za to należy mu się większe wynagrodzenie. Nawet jeżeli robi dokładnie to samo, co jego koleżanka „po fachu”.

W obecnych czasach młodzi ludzie zupełnie poważnie podchodzą do działalności w mediach społecznościowych. Traktują ją jako pełnoprawną ścieżkę kariery i atrakcyjne źródło swojego utrzymania – na równi z zawodami, których wykonywanie wymaga odpowiedniej edukacji. =

Jesteśmy więc świadkami sporych zmian w podejściu ludzi do swojej pracy zarobkowej. Mimo to w temacie finansowego równouprawnienia kobiet i mężczyzn – a raczej jego braku – wszystko nadal działa po staremu.